24 lutego odbyło się posiedzenie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi (AGRI) Parlamentu Europejskiego. Tematem obrad była m.in. unijna polityka promowania produkcji rolno-spożywczej na 2021 r.

W ramach rocznego programu prac na 2021 r. na promocję unijnych produktów rolno-spożywczych w UE i poza nią w 2021 r. przeznaczono łącznie 182,9 mln euro.

Jak podaje biuro europosła Krzysztofa Jurgiela, unijna polityka promocji kładzie szczególny nacisk na metody produkcji bezpośrednio wspierające cele Europejskiego Zielonego Ładu, poprzez wsparcie dla produktów ekologicznych, owoców i warzyw oraz zrównoważonego rolnictwa. Polityka UE w zakresie promocji produktów rolno-spożywczych ma na celu zwiększenie konkurencyjności sektora poprzez wykorzystanie rozwoju światowych rynków rolno-spożywczych i podnoszenie świadomości na temat wysokich standardów stosowanych w rolnictwie UE, w tym w zakresie jakości i zrównoważonego rozwoju. Nowe ramy polityki promocyjnej zostaną wprowadzone w przyszłym roku, jak przewidziano w strategii „Od pola do stołu”.

Wielu posłów zgłosiło jednak obawy, podnosząc, że wsparcie dla produktów ekologicznych może zaburzyć równowagę w sektorze i doprowadzić do utraty dochodów rolników zajmujących się rolnictwem konwencjonalnym.

Poseł Krzysztof Jurgiel podniósł dwie sprawy.

Stwierdził, że kwota 86 mln EUR na rolnictwo ekologiczne z ogólnej puli 182 mln EUR na promocję w 2021 roku jest za wysoka. „Kwota na rolnictwo ekologiczne może być zwiększana wraz z wzrostem powierzchni gruntów ekologicznych do 25%, jednak w obecnej wysokości może ona negatywnie wpłynąć na rolników prowadzących gospodarstwa nieklasyfikowane jako ekologiczne. Mięso czerwone i mleko również powinny być promowane, jako że w Europie Wschodniej, w tym w Polsce, stanowią znaczną część produkcji” – podaje biuro europosła.

Natomiast jeśli chodzi o kraje wybrane jako priorytetowe do przeprowadzania kampanii poza UE, na jedno państwo przypada ok. 1 mln euro. Wśród tych krajów znajduje się np. Japonia, Kanada, Meksyk.

Europoseł Krzysztof Jurgiel pyta, dlaczego nie ma w tym gronie Chin, niektórych krajów Afryki czy Ameryki Południowej? Czy ta promocja jest skoordynowana z krajowymi programami promocji? Jaka jest struktura wydatków, jeśli chodzi o poszczególne państwa?

Odpowiedzi na te pytania nie podano – podobnie jak nie podawano, jakie będą priorytety w promocji UE prowadzonej w 2021 roku.

Zwróćmy uwagę, że poglądy europosła Krzysztofa Jurgiela pozostają w sprzeczności z szeroko omawianą obecnie koncepcją działania przedstawioną przez europoseł Sylwię Spurek jako „5 dla branży roślinnej”, a obejmującą: 1. zakaz reklamy mięsa, mleka, jaj; 2. likwidacja funduszy promocji tych produktów; 3. powołanie funduszu promocji weganizmu; 4. od przedszkola zajęcia „klimat i prawa zwierząt”; 5. 0% VAT na zamienniki mięsa, mleka, jaj.

Pseudodyskusja trwa, a tymczasem wykluczenie z unijnej promocji konwencjonalnych mięsa i mleka już się realizuje.

Minister rolnictwa Grzegorz Puda w rozmowie z Polskim Radiem 24 wypowiedzi Spurek porównał do teorii płaskiej Ziemi.

- Dokładnie tak należy traktować tę lewicową, progresywną ideologię, którą reprezentuje m.in. pani Spurek, która postanowiła głosić idee sprzeczne z prawami natury, sprzeczne z wiedzą naukową i zdrowym rozsądkiem. Mam też wiele obaw w sytuacji, kiedy pani Spurek pisze o etyce jedzenia. Przypominam, że ta pani za nieetyczną uważała hodowlę bydła, bo – jak twierdzi – to jest gwałcenie krów – mówił Grzegorz Puda.

Rolnictwo ekologiczne w Polsce to zaledwie 505,7 tys. ha w 2019 r. (485 tys. ha upraw w 2017 r., mamy więc ciągle spadek z rekordowego wyniku wynoszącego 650 tys. ha).

Udział naszego kraju w korzyści z promowania na świecie unijnych produktów ekologicznych już jest więc znikomy, by nie powiedzieć – żaden. I nic nie wskazuje na to, aby w kolejnej WPR miało się to zmienić.