PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

KOWR nie chce Elewarru

KOWR nie chce Elewarru fot. Shutterstock

Jak twierdzi KOWR, Elewarr nie jest spółką Skarbu Państwa, zatem nie podlega lustracji, a i… ustawie kominowej.



Zanim zakończyły się prawomocnymi wyrokami trwające procesy, mające doprowadzić do zwrotu niesłusznie pobranych w Elewarrze wynagrodzeń, KOWR nadesłał niepokojące wyjaśnienia.

Otóż jak się okazuje, KOWR wciąż – tj. od pytań zadanych  18 lipca, niezależnie od raz już udzielonej odpowiedzi - pracował nad stanowiskiem w sprawie lustracji, i to wsparty przez MRiRW. I wypracował, to co wcześniej: lustracji Elewarr nie podlega, bo… nie jest spółką Skarbu Państwa.

więcej: Daniel Alain Korona, prezes Elewarru, się lustruje (2) 

Daniel Alain Korona, prezes Elewarru, się lustruje (3)

Zatem wyjaśniła się kwestia, nad którą od czasu „taśm Serafina” łamią sobie głowę sądy i prokuratury. Tyle, że dotąd takie stanowisko przedstawiały osoby pozwane, a teraz zrobił to sam powód. Szczegóły tego myślenia znajdą zainteresowani czytelnicy w załączonych wyjaśnieniach KOWR.

Niedawno minister Ardanowski wytknął ministrowi Sawickiemu zbyt wczesne fetowanie zwycięstwa w tych rzekomo zakończonych procesach. Jak wynika jednak z przedstawionej koncepcji KOWR, Ministerstwo Rolnictwa powinno raczej wytknąć Ministerstwu Sprawiedliwości opieszałe rozpatrywanie spraw, które KOWR sam rozstrzygnął na korzyść tych, których pozywa.

A czy rozstrzygnął słusznie? Czyim majątkiem dysponuje KOWR, jeśli nie Skarbu Państwa?

- Znam ten sposób myślenia – mówi Bogdan Drechna, poprzedni prezes Elewarru, odwołany 10 grudnia 2018 r. po 3 latach sprawowania funkcji w zarządzie. - Przeanalizowałem wszystkie raporty organów państwowych, kilkaset tomów akt w postępowaniach karnych, cywilnych, administracyjnych z udziałem Elewarr, jak również ustawy i opinie prawne.  Przed sądami zamierzałem  przedstawić opracowania, które były tożsame z poglądami NIK, CBA, prokuratorów, a obecnie również Instytutu Pamięci Narodowej, co do ustalenia statusu Elewarr. Z tego powodu jako prezes zarządu przyłączałem Elewarr do spraw w charakterze oskarżyciela posiłkowego i wszczynałem postępowania zgodnie z wnioskami pokontrolnymi NIK.

Ale Drechnę odwołano i nie pozwolono mu przedstawić tych argumentów pod ocenę sądu. A czy zrobiły to obecne władze spółki?

- Aby nie doszło do zaprzepaszczenia pracy NIK, CBA, jak i mojej, koncepcje prawne zapewniające wygrane w sądach chciałem przekazać nowym członkom zarządu, bądź nowym prawnikom, których zarząd na koszt podatnika pozatrudniał w centrali. Z mojej umowy o zarządzaniu zawartej z radą nadzorczą wynika, że nawet po moim odwołaniu, bez jakiegokolwiek wynagrodzenia, jestem zobowiązany do wyjaśnień nowym członkom zarządu (czytaj: „przyuczenia”). Jednak osoby te zupełnie nie były zainteresowane poprawnym prowadzeniem spraw sądowych, czy realizacjami założeń planów finansowych. Wynika to z protokołów posiedzeń sądu. Kiedy niedawno w dobrej wierze przybyłem do siedziby spółki, nowy prezes Daniel Alain Korona wyszedł na klatkę schodową przed wejściem wraz ze swoim ochroniarzem (funkcjonariuszem starej służby) i rzecznikiem prasowym i powiedział, że nie zostanę wpuszczony, kończąc nieelegancko, acz jednoznacznie: „Won”. Na moją prośbę wezwano policję, która udokumentowała brak zakłócenia porządku publicznego - bo to mi zarzucali podirytowany prezes z ochroniarzem - i fakt braku zainteresowania zarządu przyjęciem wyjaśnień i dokumentów. Wcześniej zablokowano również mój e-mail, aby utrudnić składanie informacji. Zatem w żaden sposób nie mogłem przedstawić wypracowanych koncepcji do postępowań sądowych. Jest to dla mnie bardzo przykre, ponieważ w mojej opinii Elewarr nie jest uprzywilejowaną spółką, która może omijać lustrację, czy nie podlegać innym ustawom, które były przedmiotem postępowań sądowych. Nic dziwnego, że z takim podejściem obecnego zarządu spółki Marek Sawicki słusznie wytknął, że sprawy zakończyły się pełnym uniewinnieniem. W pierwszej instancji tak było. Teraz zostały wątpliwe apelacje, którymi tłumaczy się przed ministrem zarząd Elewarr, przedstawiając sprawę, jako jeszcze będącą w toku.

Zatem dlaczego – konsekwentnie od lat – rola spółki jest pomniejszana, a jej status niepewny?

Dlaczego robi to sam jej całościowy właściciel, KOWR, w całości przecież będący własnością państwa?

Co tu się szykuje – i dla kogo? I kto to robi?

Wiele zdarzeń w spółce Elewarr  zachęca do wnikliwej jej kontroli. Skoro nie interesuje się nią KOWR, MRiRW – może czas zainteresować inne organy? A tymczasem - ot tak, dla przyzwoitości czy chociaż na odczepnego - poskładać te oświadczenia lustracyjne, których domaga się IPN? Czy spadłaby komuś korona?



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (4)

  • Marcin 2019-09-17 17:41:56
    Ktoś pamięta stoper z tego zdjęcia? Radziecki Agat :)
  • kornel 2019-09-10 10:42:45
    Najwyraźniej Ardanowski nie chce już być ministrem ani posłem.
  • Leon 2019-09-09 17:19:42
    Z kamerą wśród zwierząt. Tęczowa rewolucja
  • Jan z bożej łaski 2019-09-09 14:15:00
    Może pan Andrzej Sutkowski jeden z ojców założycieli KOWRu wypowie się w tym temacie wszak chyba jego syn był w Ellewarze jakims szychą. Przypadek?
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 100.26.182.28
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.