Najpierw przyszła  z MRiRW błędna informacja na temat wysokości limitu de minimis – podano, że „Prowadzony monitoring udzielenia pomocy w formule de minimis ma zapobiec wydatkowania środków publicznych przekraczających ustalony limit dla państwa członkowskiego, który  ustalony jest dla wszystkich  państw członkowskich  w wysokości 1,5 % rocznej produkcji rolnej”.

Więcej: Limit de minimis prawie się skończył – i co dalej?

Tymczasem państwa członkowskie mają różne limity pomocy krajowej bez notyfikacji, udzielanej rolnikom. Z założenia jest to 1,25 proc. rocznej produkcji rolnej, ale niektóre kraje korzystają z możliwości podwyższenia limitu. Pozwala na to ROZPORZĄDZENIE KOMISJI (UE) 2019/316 z dnia 21 lutego 2019 r. zmieniające rozporządzenie (UE) nr 1408/2013 w sprawie stosowania art. 107 i 108 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej do pomocy de minimis w sektorze rolnym - określa możliwość zwiększenia limitu: na jedno przedsiębiorstwo (rolnika) do 25 tys. euro, a limitu krajowego do 1,5 proc. rocznej produkcji rolnej. Warunkiem jest obowiązek prowadzenia centralnego rejestru, tak aby móc zweryfikować, że nie przekroczono ani indywidualnego pułapu, ani górnego limitu krajowego lub górnego limitu sektorowego. Ten limit sektorowy to przyznawanie więcej niż 50 proc. całkowitej łącznej kwoty pomocy de minimis w okresie trzech lat podatkowych w odniesieniu do środków przynoszących korzyści tylko jednemu określonemu sektorowi produktów.

Polska nie korzysta z możliwości zwiększenia limitu krajowego z 1,25 do 1,5 proc. rocznej produkcji krajowej – i od dawna bezskutecznie pytamy w MRiRW, dlaczego tak się dzieje.

Ministerstwo – dopytywane o rzeczywisty limit pomocy de minimis – przyznało wreszcie, że limit dla Polski wynosi 1,25 proc. produkcji rolnej. Natomiast co do skorzystania z możliwości zwiększenia limitu znów dostajemy informacje sprzeczne ze sobą. I tak w piątek przed południem podano (pisownia zgodna z oryginałem): „W związku z przewagą w Polsce gospodarstw wielosektorowych  wprowadzenie wyższych limitów, z założeniem ograniczenia wydatków dla jednego sektora do 50 %, oznaczałoby wyeliminowanie producentów rolnych, z niektórych programów pomocowych ukierunkowanych sektorowo, np. dopłat z tytułu zużytego siewu lub sadzenia materiału siewnego kategorii elitarny lub kwalifikowany.”

Czyżby? Dopłaty do nasion to w tym roku niespełna 74 mln złotych (tyle przeznaczono na ten cel w tym roku, wypłacając zaległe dopłaty za rok 2019 - a do tego jeszcze limit de minimis rozlicza się w okresach trzyletnich).

Limit krajowy de minimis do wykorzystania w 2020 r. to blisko 82 mln euro.

Zatem pytałam dalej: „1. ile (procentowo i kwotowo) całkowitej łącznej kwoty pomocy de minimis pochłaniają dopłaty z tytułu zużytego do siewu lub sadzenia materiału siewnego kategorii elitarny lub kwalifikowany? Czy są jeszcze jakieś programy, które powodują, że przekroczony byłby limit 50 % pomocy dla jednego sektora?

2. Czy plany ograniczenia dopłat do nasion wiążą się z możliwością wprowadzenia podwyższenia limitu de minimis?”

I już po czterech godzinach przyszła odpowiedź, tyle że… przecząca poprzedniej. Krótka, stanowcza, optymistyczna i bez uzasadnienia: „Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi podejmuje działania mające na celu podwyższenie dla Polski limitu krajowego pomocy de minimis w bieżącym roku” - podano. Pytałam dalej: „czy ta obfita odpowiedź konsumuje treści wymieniane w związku z udzieloną mi dziś odpowiedzią i kolejnymi pytaniami na ten sam temat?” – ale ministerstwo zamknęło się w sobie i nic już nie nadsyła. Zatem jedno co można, to wybrać sobie, którą kto chce z tych dwóch piątkowych informacji – bo pogodzić ich nie sposób.

A dobrze byłoby wiedzieć, dlaczego nie tylko nie mamy dopłat bezpośrednich równych z tymi z innych krajów, ale nawet nie korzystamy w możliwym pełnym zakresie z możliwości udzielania pomocy krajowej niewymagającej zgłoszenia do UE.

Za kilka dni będzie to bardzo podstawowe pytanie.

Aktualne wykorzystanie limitu pomocy de minimis w rolnictwie na dzień 30.06.2020 wynosi 288 098 878,16 euro, co stanowi 97,35%. Wczoraj było limitu o 0.01 proc. więcej (288 047 623,11 euro, co stanowiło 97,34%). Oznacza to, że limit już praktycznie został wyczerpany i wszedł w fazę tylko pozornego wykorzystywania – ile potrwa ona w tym roku, zanim zostanie ogłoszone zaprzestanie udzielania pomocy wliczanej do de minimis?

Podobny stan wykorzystania limitu w ubiegłym roku był w październiku, a niemożliwą do wypłacenia pomoc przełożono na ten rok.

Więcej:

Licznik pomocy suszowej i de minimis wciąż chodzi – ale porusza się niewiele 

Na jak długo wystarczy limitu de minimis?