Nie dalej jak wczoraj czytaliśmy w depeszy PAP, że zdaniem wicepremiera, ministra rolnictwa i rozwoju wsi Henryka Kowalczyka, w tym roku w Polsce nie powtórzy się problem suszy jak w 2018 i 2019 roku, i że z optymizmem patrzy on na tegoroczne plony.

W rozmowie z PAP minister stwierdził, że bardzo groźny dla rolnictwa polskiego był początek maja, gdy było sucho, teraz sytuacja jest znacznie lepsza.

Tymczasem, w ocenie samych rolników, sytuacja jest zupełnie inna, co można prześledzić choćby po komentarzach pod tym artykułem.

Jak wygląda sytuacja na polach w rejonie północnego Podkarpacia pokazuje też na zdjęciach za pośrednictwem farmerowego FB nasz redakcyjny kolega, Tomasz Kuchta. - Od siewu kukurydzy 28 kwietnia spadło niespełna 30 l deszczu w 7 opadach - podkreśla Tomek.

Susza w kukurydzy, fot. T Kuchta/farmer.pl
Susza w kukurydzy, fot. T Kuchta/farmer.pl

- Zachodniopomorskie, gmina Drawno, od lutego do tej pory ani razu nie było deszczu powyżej 10 l/m w ciągu doby, wszystko ginie w oczach - komentuje doniesienia red. Kuchty inny rolnik - Łukasz Buchajczyk.

Trzeba ogłosić stan klęski suszy

W lubuskiem jest tak źle, że tamtejszy samorząd rolniczy, wskazując na obecny stan upraw związany z pogodą i brakiem opadów w newralgicznych okresach wzrostu i rozwoju roślin, wystąpił właśnie do wicepremiera Henryka Kowalczyka o ogłoszenie stanu klęski suszy w regionie.

- Analizując Monitoring Suszy Rolniczej oraz wyniki pomiaru suszy za pośrednictwem aplikacji suszowej w porównaniu ze stanem upraw rolniczych bezpośrednio na polu, zauważamy znaczące różnice, które nie pozwalają ubiegać się rolnikom o odszkodowania w związku z suszą - zaznacza w piśmie do ministra Stanisław Myśliwiec, prezes Lubuskiej Izby Rolniczej.

Jak dodaje, sytuacja ta powoduję ogromną frustrację zważywszy na fakt, iż według producentów rolnych straty spowodowane suszą w uprawach ozimych sięgają 50%, a w uprawach jarych są jeszcze większe.

W piśmie do ministra lubuscy rolnicy postulują także o powołanie gminnych komisji szacujących straty spowodowane przez suszę w uprawach rolnych, dzięki czemu realnie będzie można ocenić stan roślin znajdujących się na polach.

- W ostatnim okresie w województwie lubuskim pojawiły się okresowo intensywniejsze opady i miejscowe burze, jednakże w tym czasie, tuż przed żniwami, deszcz nie zniweluje powstałych strat, a jedynie może przyczynić się do ich pogłębienia - uważa prezes lubuskiego samorządu rolniczego.

Niestety prognozy pogody na bieżący tydzień nie są łaskawe dla rolników.

W całym kraju temperatura powietrza ma dochodzić do 34 st. C.