-Mądrość ministra rolnictwa może wynikać wyłącznie z rozmów i dyskusji z rolnikami. Stąd pomysł takich spotkań, które jeśli tylko sytuacja epidemiczna pozwoli, chciałbym odbywać w całej Polsce - wyjaśnił na wstępie spotkania w Pułtusku szef resortu rolnictwa Henryk Kowalczyk.

Minister wskazał najważniejsze problemy do rozwiązania w rolnictwie i kierunki działań realizowanych obecnie przez resort. Pierwszy  z nich to sytuacja na rynku trzody i ASF. Jak stwierdził Kowalczyk, na nieopłacalność produkcji trzody wynikająca z niskich cen skupu a rosnących kosztów produkcji narzekają dziś wszystkie państwa UE. Był to temat przewodni ostatniego posiedzenia ministrów rolnictwa.

-Wielu rolników w Unii rezygnuje z hodowli czy produkcji świń, co jest bezpośrednią konsekwencją tej sytuacji na rynku. Wychodzimy jednak z założenia, że wkrótce ta sytuacja się odwróci, bo mniejsza podaż wywoła popyt i ceny skupu muszą wzrosnąć - stwierdził wicepremier. -Dlatego będziemy dążyć do utrzymania hodowli świń. Pieniędzy nie wystarczy na wsparcie dla wszystkich producentów, ale pomoc na pewno trafi na utrzymanie loch - zapowiedział Kowalczyk.-Wsparcie to będzie realizowane m.in. przez dopłaty dobrostanowe, które nie wymagają notyfikacji przez Brukselę.

W zakresie walki z ASF minister zapowiedział 5 a nawet 6-krotnie większe rekompensaty dla rolników poszkodowanych przez ASF - za przestoje chlewni. Nie ma już jednak odwrotu od obowiązku zatwierdzania i wdrażania planów bioasekuracyjnych gospodarstw, które po 1 grudnia będą rygorystycznie egzekwowane i kontrolowane.

Resort wdraża również plany dokładnego liczenia dzików w polskich lasach, m.in. przy użyciu dronów i kamer. Po zachętach wobec kół łowieckich do realizowania planów łowieckich i odstrzałów sanitarnych, rozważane są również instrumenty nacisku i kar na myśliwych. W zamyśle np. koła które nie wykonają odstrzałów liczyć się będą musiały z utratą obwodów łowieckich.

Minister Kowalczyk ubolewał również nad na spotkaniu w Pułtusku nad trudną sytuacją na rynku nawozowym. Stwierdził, iż zrobił co było w jego mocy, by obniżyć i ustabilizować ceny nawozów azotowych, oraz zapewnić ich dystrybucję. Służyły temu m.in. spotkania z ministrem Sasinem i Grupą Azoty. Przyznał jednak, iż dalszy rozwój wypadków w tej branży nie sposób dziś przewidzieć, choćby ze względu na sytuację za naszymi wschodnimi granicami, w tym poczynania Rosji.

Rząd, jak zapewnił Kowalczyk, jest już w końcowej fazie prac na Planem Strategicznym dla polskiego rolnictwa. -Zielony Ład pociąga za sobą nowe wyzwania i wymagania, ale popatrzmy na tą strategię nie jak na zagrożenie, ale jak na szansę dla naszych gospodarstw - zaapelował szef resortu.

-Mogę potwierdzić, że w nowej perspektywie gospodarstwa do 50 ha będą dostawać nieco więcej, niż wynosi obecnie średnia unijna. Oczywiście przy uzupełnieniu płatności środkami krajowymi - powiedział minister. Wyraził również nadzieję, że nasze gospodarstwa będą mogły skorzystać na realizacji ekoschematów, tak tych zaawansowanych jak produkcja ekologiczna, jak i tych mniej skomplikowanych, jak rolnictwo zrównoważone.

-Założeniem Zielonego Ładu jest redukcja zużycia nawozów sztucznych i chemicznych środków ochrony. U nas te redukcje będą dużo niższe, niż w krajach Europy Zachodniej i to będzie nasz atut w konkurencji na rynku wspólnotowym i nie tylko - uważa H. Kowalczyk.

Rząd nie przewiduje wprowadzenia obowiązku ubezpieczeń, ale dąży do tego aby dobrowolne ubezpieczenia upraw i zwierząt gospodarskich stały się powszechne - wynika z wystąpienia ministra w Pułtusku. W przyszłym roku pieniędzy na dopłaty do ubezpieczeń dla rolników z pewnością nie zabraknie, bo zabezpieczono około 1,5 mld zł plus rezerwę - zapewnił wicepremier. Efektywne wykorzystanie środków zapewnić ma przejęcie przez państwo TUW Pocztowego. Dzięki temu niewykorzystany kapitał będzie przechodził na kolejny sezon.

-Chcemy oferować kompleksowe ubezpieczenie wraz z ryzykiem suszy i aby rolnicy, którzy zawrą umowy mogli liczyć na pełne rekompensaty za poniesiony straty - zapowiedział wicepremier.

Pełna relacja ze spotkania na fejsbukowym profilu Farmera.