PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Ministerstwo tnie wydatki na badania – w tym na krajowe białko paszowe

Ministerstwo tnie wydatki na badania – w tym na krajowe białko paszowe fot. Shutterstock

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 05-04-2019 10:57

Tagi:

Nowoczesność i innowacyjność nie takie znów potrzebne? Czy stać nas na ograniczenie wydatków np. na program badający krajowe białko paszowe?



Jeszcze przedwczoraj, 3 kwietnia, premier chwalił ministra Ardanowskiego, zapewniając, że polskie rolnictwo musi być i coraz bardziej staje się fundamentem zdrowej polskiej gospodarki i dodając do tego – wprawdzie niejako przymuszony „podpowiedzią” posła Kazimierza Plocke – argument o nowoczesności:

- Polskie rolnictwo staje się coraz bardziej nowoczesne. Jest to m.in. ogromna zasługa pana ministra Ardanowskiego.

Więcej: Ardanowski poza zasięgiem opozycji, a dopłaty będą wyższe; aktualizacja o odrzuceniu wotum

Również jeszcze niedawno minister Ardanowski ubolewał, że niskie płace nie pozwalają mu zatrudniać nowych pracowników, a nawet zatrzymać najlepszych fachowców: na koniec 2018 roku zatrudnienie w ministerstwie, jednostkach podległych i nadzorowanych wynosiło 32 337 osób i zmniejszyło się w ciągu roku o 2181 pracowników.

Więcej: Ardanowski: Wypłata nagród i premii w instytucjach podległych resortowi zgodna z prawem

Jak się jednak okazuje, nowoczesność to nie taki znów pilna sprawa. Minister Jan Krzysztof Ardanowski  rozesłał do trzech departamentów MRiRW (Departamentu Hodowli i Ochrony Roślin, Departamentu Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii, Departamentu Gospodarki Ziemią) pismo, wskazujące na potrzebę ograniczenia o około połowę wydatków na 10 prowadzonych wieloletnich programów badawczych. Poleca uwzględnienie blokady wydatków budżetowych w 2019 r., wynikającej z ograniczenia wydatków o 46 mln zł. Zaproponował zmniejszenie wydatków o połowę m.in. w programach:

- Ochrona zdrowia zwierząt i zdrowia publicznego

- Ochrona i zarządzanie krajowymi zasobami genetycznymi zwierząt gospodarskich w warunkach zrównoważonego użytkowania

- Zwiększenie wykorzystania krajowego białka paszowego dla produkcji wysokiej jakości produktów zwierzęcych w warunkach zrównoważonego rozwoju

- Tworzenie naukowych podstaw postępu biologicznego i ochrona roślinnych zasobów genowych źródłem innowacji i wsparcia zrównoważonego rolnictwa oraz bezpieczeństwa żywnościowego kraju

- Odbudowa i zrównoważony rozwój produkcji oraz przetwórstwa naturalnych surowców włóknistych dla potrzeb rolnictwa i gospodarki.

Programy potraktowano więc mniej więcej jednakowo, odbierając każdemu ok. połowę środków.

Takie ograniczenie dziwi tym bardziej, że „ucierpią” programy wcześniej popierane przez ministra Ardanowskiego: białkowy czy  surowców włóknistych.

Zwolennikiem pierwszego minister był jeszcze w czasie pozostawania w opozycji:

Opłaca się uprawiać polskie białko

natomiast po objęciu stanowiska wiele mówił o innowacyjności i nadziejach związanych ze znalezieniem nisz:

Ardanowski: Polskie rolnictwo musi oprzeć się na innowacyjności

Od początku 2019 r. roku miał być realizowany nowy plan zakładający doprowadzenie do eliminacji w ciągu dwóch lat z paszy soi GMO i do zastąpienia jej polskim białkiem.

Więcej: Będzie plan działania zmierzającego do zastąpienia białka soi GMO w paszach – polskim białkiem

Środki pochodzące z programów wieloletnich są głównym źródłem finansowania instytutów  podległych MRiRW. Redukcja tej dotacji o 50% oznacza dla nich zwolnienia naukowców. Prace stracić może nawet  1,5 tys., osób (instytuty podlegające MRiRW zatrudniają ok. 4 tys. osób), często o unikalnej wiedzy i doświadczeniu. Odbudowa tego potencjału  badawczego potrwa lata. Zagrożona jest kontrola bezpieczeństwa żywności, postęp biologiczny, ochrona zdrowia zwierząt gospodarskich, monitorowanie suszy i nowy PROW. Jeszcze w grudniu minister wypłacił przeszło 100 mln zł  nagród dla swoich urzędników, 260 mln trafiło do instytucji podległych MRiRW, a wystarczyło te pieniądze przekazać instytutom i nie byłoby problemu - słyszę od osób zainteresowanych dotacjami dla instytutów.

Czy po ograniczeniu finansowania będzie możliwe dalsze prowadzenie badań? – pytamy w ministerstwie.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (10)

  • Luna 2019-04-07 20:08:52
    A czy to nie są poszukiwania kasy na krowa + i świnia + ? Bo jak rolników udobruchać po wprowadzeniu Dyrektywy Azotanowej gdy wybory się zbliżają?
  • Młody 2019-04-06 20:24:18
    Niech zaczną ciąć wydatki od siebie a nie na odwrót. Cały dzień nic nie robią ,pierdzą w krzesła , w karty grają na kompie i jeszcze pensja a człowiek cały rok zapie...la i gówno ma to fakt nie każdy rolnik rypie po 12 h przez 12 m ale są wyjątki u mnie to nawet niedzieli nie ma od żniw do świąt bożego narodzenia bo się człowiek nie wyrabia z rachunkami bo cena za płody h...wa
  • przekonany do PIS 2019-04-06 20:11:56
    No i jest : jak nie masz dzieci , to możesz kupić krowę i mieć 500 zł na sztukę . Nie masz Ziemi ? No już jest ustawa, ze możesz kupić hektar . No i na dwie krowy starczy . Po co się użerać z baba i dzieciakami .
  • słodki łubin 2019-04-06 18:19:35
    Słodki łubin ; mam doświadczenie w skarmieniu 40 ton łubinu słodkiego w produkcji indyków , na dwóch kurnikach w porównaniu do dwóch kurników bez łubinu. Łubin musi być zmielony na mąkę (trawienie) , był skarmiany od 10 tygodnia (dosypywany z worka do pojemnika na końcu paszociągu i mieszany w tym paszociągu ). Różnica w wadze - na koniec tuczu indorów (21 tygodni) była 0,8 kg na plus - z łubinem. Efekt finansowy był istotny ponieważ łubin był sprzedawany po 900 zł za tonę , a zastąpił paszę w cenie 1150 zł za tonę . Na skarmienie 1 tony łubinu było trzeba 4 roboczogodzin ( w tym 7,5 kilowatogodziny prądu) w cenie roboczogodziny - 10 zł
  • anonim 2019-04-05 20:07:21
    Lepiej ściągnąć soje GMO z zagranicy, a na polskich rolników produkujących np. groch wypiąć (...). Znieśli po roku(?) dopłaty z tytułu zazielenienia do roślin strączkowych, czyżby ktoś obliczył że rolnikowi za dobrze i może wzrosnąć produkcja tej grupy roślin kosztem sprowadzania soi? Przecież uprawa beż żadnego zabiegu roślin typu łubin, groch, bobik to jest jakiś żart. Unia nas jebie jak chce, a nikt z naszych nawet nie podniesie ręki.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.227.2.109
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.