PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Nie ma biedy w rolnictwie?

Nie ma biedy w rolnictwie?
Dopłaty plus 1000 zł za V klasę bez melioracji to wyjątkowa okazja, fot. M. Wołosowicz

Ze wszystkich stron napływają informacje, że jest źle we wszystkich dziedzinach rolnictwa. Brak bowiem dochodowości zarówno w hodowli, uprawie warzyw, owoców oraz zbóż i roślin przemysłowych. Tymczasem patrząc na to trochę z innej strony, można ze zdumieniem stwierdzić, że to chyba kłamstwo.



Wśród rolników krąży takie powiedzenie, że: „rolnictwo się nie opłaca”; niektórzy z przekąsem dodają do niego zakończenie: „ale warto”. Większość utrzymujących się z pracy na roli reaguje na to powiedzenie lekkim uśmiechem i w większości dalej robi swoje. Jednak patrząc na to, co dzieje się na rynku obecnie (a sytuacja jest dynamiczna) można odnieść wrażenie, że spora część rolników ma objawy schizofrenii. Pewnie większość czytających oburzy się na te słowa i zaraz zabierze się za pisanie krytycznego komentarza w stosunku do autora tego tekstu, ba, spora część powie, że o co chodzi - pszenica po 1000 zł/t, mokra kukurydza po 650 zł/t, a rzepak przebije zaraz 3000 zł/t. No cóż, pragnę uświadomić, że taka cena pszenicy była już około 10 lat temu, ale wtedy wszystkie pozostałe koszty były dużo niższe. Tymczasem obecnie cena np. saletry amonowej oscyluje w granicach 1800 zł brutto/t, a inne nawozy są jeszcze droższe. 

Co w tej sytuacji robi spora część rolników?

Przykład pierwszy z brzegu: wezmę pole w dzierżawę – oferuję dopłaty plus 1000 zł. W komentarzach zdania podzielone - część pyta co zainteresowany chce tam uprawiać i po usłyszeniu, że zboża, puka się w czoło i pisze, że lepiej nie robić nic niż tyle płacić za dzierżawę IV czy V klasy. Część śmieje się z takich uwag i kąśliwie dodaje „jak nie umiesz uprawiać, to oddaj tym, co potrafią”. Jeszcze inni piszą, że to okazja i wręcz jak za darmo, bo u nich trzeba oddać dopłaty i dopłacić 2000 zł/ha. Dobrze, że w Zielonym Ładzie ma spaść poziom dopłaty podstawowej, to spadnie również czynsz dzierżawny. Ceny zakupu gruntów także zupełnie zwariowały, bo słyszałem o transakcjach po 100 000 zł/ha gruntów IV, V czy VI klasy – nie, te działki nie mają szans stać się działkami budowlanymi przez najbliższe 20 lat. Wszyscy kupujący jednak wierzą, że cena ziemi będzie tylko rosła i dzieci albo wnuki sprzedadzą te okazyjnie kupione hektary za 200 czy 300 000 zł jak będzie trzeba.

Wśród hodowców wcale nie jest lepiej - z jednej świni, kury czy krowy zostaje mniej – żaden problem, podwaja się wielkość stada i przechytrzyliśmy system – pieniążki w kieszeni te same. Może trochę więcej roboty, ale w tabelce w Excelu wychodzi, że koszty stałe rozkładają się na więcej zwierząt, więc produkujemy taniej i dzięki temu zarabiamy. Granicy wzrostu nie ma. A jak jakieś gospodarstwo trafi akurat w strefę z problemami w postaci chorób no to trudno – powiększyć się trzeba bardziej.

Maszyny rolnicze również są drogie - najbardziej „spasiony” ciągnik o mocy 100 KM marki premium można kupić za niecałe 600 000 zł, a dobry kultywator do uprawy bezorkowej to zaledwie 80 czy 90 000 zł, za trzy metry szerokości, żeby nie było. A przecież nawet dziecko w podstawówce (oczywiście dziecko rolnika) wie, że po maszynach premium zboża plonują około 1,5 t/ha lepiej niż po maszynach pomniejszych producentów. Co najśmieszniejsze – na maszyny zamówione dziś trzeba czekać około 6 miesięcy – bo są zerwane łańcuchy dostaw, opóźnienia po pandemii i milion różnych przyczyn. Tymczasem część marek przerwała produkcję zaledwie na kilka – kilkanaście dni, ale ich przedstawiciele mówią, że zamówienia zwiększyły się o kilkadziesiąt procent rok do roku.

Czy tak wspaniała koniunktura w rolnictwie i tak dobra relacja cen środków produkcji do produktu końcowego utrzyma w dalszym ciągu - tego nie wiem. Jednak nie sądzę by było tak już zawsze. Trzeba jednak pamiętać, że były już, i to całkiem niedawno, okresy dekoniunktury w rolnictwie.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (112)

  • kazimierz 2021-10-06 00:02:44
    Jeszcze rok, dwa rządów tych nieudaczników i bieda będzie wszędzie w Polsce.
    • rząd się wyżywi 2021-10-06 07:09:51
      autor słów: Jerzy Urban, rzecznik Rządu
  • George 2021-09-29 18:58:26
    Tak jak obecnie na wsi nigdy nie było. W pow. Pruszkowskim liczba zarejestrowanych terenowych aut wysokiej klasy wynosi 67proc. Obecnie Polska wieś to luksus i bogactwo.
    • miliony much jedzą kupsko 2021-09-29 19:31:45
      bierz z nich przykład, delektuj się tym co i one
      • Wiejskie bydło 2021-10-02 07:17:48
        Zawsze okradało miasto
      • miasto, zatkaj dooopę kołkiem 2021-10-06 08:19:16
        nie korzystaj z tego co produkuje wieś i nie pluj jadem na wieś. Proste
  • baca56 2021-09-28 10:22:12
    Dzięki uprzejmości redakcji (innego portalu rolnego - cenzura!) udało się odgrzebać w archiwum część wspomnianej przeze mnie dyskusji. Pochodzi z 2009r. Zdumiewa aktualność po 12 latach. Poza nawiązaniami do aktualnych wówczas wypowiedzi pp. Majcherka, Goliszewskiego, Frasyniuka - cała reszta jest całkowicie "dzisiejsza". Redakcyjny automat cenzorski nie przepuszcza linków, trzeba więc wejść na (inny portal rolny) i odnaleźć zakładkę "z archiwum (innego portalu rolnego) - Ku czemu zmierzamy", jest na pierwszej stronie. Ten (inny portal rolny) kiedyś był pierwszym :) Dociekliwym gorąco polecam. @Redakcjo! Czy aby nie przeginacie z cenzurą? Ja rozumiem, że kasujecie moje czasem nieco "przesadzone" wpisy - nawet czasem jestem Wam wdzięczny. Ale zaczynacie blokować merytoryczną dyskusję - a to już zupełnie inna kategoria cenzury.
  • Finansowanie się zobowiązaniami 2021-09-27 12:25:34
    Kiedyś próbowałem tłumaczyć "chłopstwu) co oznacza finansowanie się zobowiązaniami (263 ha w użytkowaniu) ale to jak grochem o ścianę. Mój kapitał stanowił - nie więcej niż - 10 procent środków niezbędnych do obrotu . Cały dochód (nie przychód) przeznaczyłem na zakup ziemi . z 12 lat dochodu kupiłem 107 ha tej ziemi . Pozdrawiam bacę (b. duży talent edukacyjny , oczywiście nie wszystkie wnioski uważam za trafne ale jest pole do refleksji i dyskusji. Warto byłoby podyskutować czy się różni rolnik - chłop od rolnika - przedsiębiorcy ).
  • baca56 2021-09-26 09:45:24
    Jeśli dobrze rozumiem intencje @Autora zamierzał On włożyć kij w mrowisko - i to się udało, ilość komentarzy świadczy o tym dobitnie. Śledzę wątek od kilku dni i mam odczucie niedosytu, czegoś mi w tym artykule i komentarzach brakuje. Jest w miarę trafny opis szaleństwa (choć niezbyt wnikliwy), brak próby wyjaśnienia mechanizmów, brak wniosków co z tym zrobić. Na dodatek nie wszyscy komentatorzy odczytali ironię tu i ówdzie zawartą w artykule, co wprowadza dodatkowe zamieszanie. ..................................... Temat wart szerokiej, merytorycznej dyskusji - na wielu płaszczyznach, w wielu wymiarach, z różnych punktów widzenia. Takiej dyskusji nie będzie (?). Nie aspirując do "ogarnięcia całokształtu" chcę dorzucić kilka swoich uwag - może coś wyjaśnią, może trochę uporządkują, może zainspirują do dalszej rozmowy. ..................................... Zacznijmy od tego że właściwie wszyscy kłamią: kłamią Puda z Dudą i Morawieckim, kłamią Wojciechowski z Timmermansem i całą KE, kłamią celebryckie "eko-loszki" broniące dziczków czy zwierzątek gospodarskich. Kłamie GUS, kłamią analitycy bankowi, kłamią myśliwi, kłamią rolnicy, zarówno ci na 5 ha (bieda panie, nie ma co do garnka włożyć, jak żyć, panie premierze?) jak i ci wielcy, po kilkaset hektarów ("wszystko za gotówkę", Porsche Cayenne w leasingu, ziemię licytują "sky the limit" wbrew kalkulacjom - żeby tylko zniszczyć mniejszego sąsiada). Wielkie spółki, takie w tysiącach hektarów publicznie raczej milczą - załatwiają swoje interesy w kuluarach, zazwyczaj skutecznie.Trudno sobie wyrobić jakiś realny obraz w tym zalewie pół-prawd, ćwierć-prawd i gówno-prawd - jednak trzeba próbować, bo bez tego będzie tylko gorzej. .............................................. Autor w moim rozumieniu pyta: jak to jest, że z jednej strony mamy lament o upadającym rolnictwie, a z drugiej ceny zboża wysokie, na nowe ciągniki kolejki i zapisy i ziemia ciągle drożeje? Moja odpowiedź jest taka, że zostaliśmy zapędzeni w szaleństwo, w jazdę po bandzie, w ryzyko poza granice rozsądku. Nie ma już "wsi spokojna, wsi wesoła" - poza "socjalnymi" rolnikami na 3 ha którzy mogą spać w miarę spokojnie, bo jest ich milion głosów wyborczych, i zawsze w końcu ich lament zostanie jakimś ochłapem zaspokojony - rolnicy produkujący zostali zapędzeni w jazdę bez trzymanki, w nieustającą ucieczkę do przodu, w wieki wyścig - często samobójczy. Wbrew deklaracjom zarówno Brukseli, jak i wszystkich kolejnych polskich rządów "rodzinne" (konstytucyjne!!!) gospodarstwo średniej wielkości nigdy nie było naprawdę w centrum wsparcia. Wspierano "socjal"- bo trzeba tanio nakupić głosów, po cichu wspierano wielkie spółki - bo mają siłę przebicia (często korupcyjną) w kuluarach*; oczywiście każdy kolejny rząd wspierał "swoich" - nazwisk nie ma sensu wymieniać, nazwiska znikają z pierwszych stron gazet czy portali, kasa w kieszeni (lub hektary) zostaje. ............................................... Nie ma w Polsce miejsca na "gospodarstwo rodzinne" w skali powiedzmy 50 - 300 ha, które w sposób zrównoważony (w sensie "ekologicznym", społecznym i ekonomicznym) produkuje, po trochę ulepsza, dostosowuje się do zmian, żyje pracowicie, rozsądnie ale bezpiecznie i dostatnio, w zgodzie i współpracy z sąsiadami. Nie ma w Polsce ani w UE sił politycznych, które byłyby takim rolnictwem zainteresowane. Deklaracjami polityków w tej sprawie możecie sobie spokojnie rozpalić w kominku. ........................................ * Przypominam sobie mój "natchniony" artykuł zamieszczony bodajże w 2007 na PPR i dalej ciągniętą przez redakcję dyskusję z odpytywaniem prominentnych polityków od rolnictwa. Ciężko się dokopać w archiwum, więc nie podam linka - z tego co pamiętam tezy prawie dokładnie te same. Minęło 14 lat - jesteśmy w punkcie wyjścia. ....................................................... @Redakcjo, a może warto dalej podrążyć temat? Moje dane adresowe znane Pani red. MP-K...
    • Boria 2021-09-26 10:32:22
      Nastepny ktorego bolą małe gospodardtwa. Piszesz ze dostaja socjal ale nie podajesz konkretow? Przewaznie to jest osoba majaca kilka hektarów które obrabia hobbistycznie albo daje w dzierżawe i idzie do pracy i sam na siebie i rodzine musi zarobic. To wieksze gospodarstwa dostawyły ten twój ukochany socjal, to wieksze gospodarstwa płaczą na blokadach że nic im sie nie oplaci ze kredyt w banku. Ktoś wam kazał zapędzić sie w ten kozi róg? Braliscie przez tyle lat różne dofinansowania i nikt wam tego nie zazdrościł tylko odwalcie się od tych mniejszych mówiąc ze '' moga spac spokojnje bo to jest milion wyborcow" Jak byś nie wiedzial Ci ludzie tez maja swoj rozum i nie glosuja tylko na socjal. Zobaczymy jak duzi poradza sobie z kolejnymi niesoodzisnkami ktore im szykuja. Ps. Ja jakoś na strajkach tych malych nie widuje tylko przeważnie rolnik ciagnik za 600 tys i placze ze zasuja bez przerwy i nic z tego niema. Kto was zaciąganął w ten kozi róg? No chyba wy sami.
      • baca56 2021-09-26 12:13:58
        Nie, mnie małe gospodarstwa nie bolą. Tylko wiem, że w takiej liczbie i w takim kształcie nie ma to sensu. Kilka przykładów: co roku emeryt z sąsiedniej wioski molestuje mnie, żeby mu przywieść ze dwa rozrzutniki obornika pod ziemniaki. Chwała mu! Nie biorę za to kasy - jakby policzyć tylko czas ciągnik i maszynę to jego nie stać, mnie się nie opłaca. Ale to uczciwy, pracowity człowiek, zrewanżuje się dwoma workami dobrych ziemniaków - i tak trzymać. Podtrzymujmy tradycję i dobrosąsiedzki obyczaj. Drugi przykład - ojciec zapuścił nieduże gospodarstwo (wódka!), młody zasuwa w mieście na etacie, ale nie chce się pozbyć ojcowizny - po godzinach coś orze, sieje, dogaduje się z sąsiadami w sprawie zbioru. Interesu w tym nie ma, szans na rozwój też, ale szanuje tradycję, działa racjonalnie (nie inwestuje, ale też nie dokłada), ziemia rodzi, nie dziczeje - to ma sens, popieram, współpracuję. Bolą mnie gospodarstwa fikcyjne - małe czy duże. Ja zaczynałem w 80-tych latach ubiegłego wieku od 14 ha kiepskiej ziemi w górach. Dziś mam 100 ha kiepskich TUZów plus obrabiam następne 120 - 150 ha "na gębę" żeby wykarmić duże stado bydła. I mam często do czynienia z "ofertami" od socjalnych małorolnych, żeby im pozbierać siano "za darmo". Łąka 2 ha w siedmiu kawałkach, jakieś miedze, pniaki, gałęzie, bagna. Dojazd 5 kilometrów, droga zarośnięta lub rozana. Oni biorą dopłaty, ja "se mogę wziąć siano za darmo". Ja mam uprzątnąć zwalone drzewa, zadbać o dojazd, ominąć pniaki, przewłókować po dzikach, udrożnić meliorację, co jeszcze? Może jeszcze postawić pół litra i laskę zrobić? A jak pogoda "złapie" siano na wałkach, to w końcu i tak trzeba to uprzątnąć - i wtedy jest lament i roszczenie żeby natychmiast... A całe koszta za frico po mojej stronie, cały dochód z dotacji jego. Tak, bolą mnie takie małe "gospodarstwa". Bo to jest od wielu lat kula u nogi polskiego rolnictwa. Piszesz "to większe gospodarstwa dostawały ten twój ukochany socjal" (poprawiłem ortografię). Bzdura. Większe gospodarstwa najczęściej brały i owszem dofinansowania do inwestycji i kredyty. Poza ewidentnymi "wałkami" (trochę było, ale nie większość) reszta wchodziła w ryzykowne inwestycje w ramach tego wymuszonego ekonomicznie i politycznie (i propagandowo) "wyścigu szczurów". Czasem bez instynktu samozachowawczego, czasem w imię rozbuchanego ego, czasem w owczym pędzie. Ale nie można mówić o gospodarzu kilkaset ha, kilka milionów kredytu, roboty za trzy etaty (nawet jeśli w polu zasuwają wynajęci pracownicy), ryzyko po bandzie albo i gorzej - że to "socjal". Prędzej zaszczuty szaleniec, ryzykant, hazardzista - ale nie "socjal". Piszesz o małych rolnikach: " ci ludzie tez maja swój rozum i nie głosują tylko na socjal". Kto wobec tego na wsi głosuje na PIS? Ten mój sąsiad od obornika i ziemniaków jest nieprzejednanym zwolennikiem PIS i słuchaczem toruńskiego radia. "Ale oni dają". Co dają? No 500+, 13 emeryturę... A skąd biorą żeby dać? No nie wiem, ale tamci nie dawali, a ci dają..." Będę mu dalej woził ten gnój pod ziemniaki, ale to jest przykład skuteczności propagandy i korupcji wyborczej, i "swojego rozumu" części drobnych rolników. Zastanawiasz się " jak duzi poradzą sobie z kolejnymi niespodziankami...", i jest w tym ukryta schadenfreude - żeby im te krowy zdechły, żeby ich dopadł komornik. Ja im dobrze życzę. A nam wszystkim życzę opamiętania, współpracy, solidarności, porozumienia, raczej kooperacji niż konkurencji.
      • Boria 2021-09-26 16:04:12
        baca56 No cóż wypunktowałeś mnie w dosadny sposób. Ale jak sam widzisz ludzie są różni bo albo pracują w uczciwy sposób albo jak podałeś przykłady mają małe zaniedbane działki i jeszcze wielkie wymagania bo im się wszystko należy. Ale też nie jest tak że ja komuś życzę źle wręcz przeciwnie. Tylko nie lubię wyśmiewania tych małych przez tych dużych. Nie wszyscy mali są pasożytami.
    • Herman 2021-09-26 10:47:30
      baca Mało jeszcze z Unii dostaliście socjalu. To nie były wasze pieniądze tylko z krzywdy innych i braliście.
      • Padre 2021-09-26 13:54:53
        Jaki socjal i z czyjej krzywdy? Może jakieś konkrety? Powielanie politycznych sloganów niepopartych konkretnymi dowodami nijak się ma do merytorycznej dyskusji.
      • Herman 2021-09-26 19:22:09
        Komuś te pieniądze musieli zabrać by dać dużemu na dofinansowania. Też nie dowiedziałem się konkretu jaki socjal dostają małe gospodarstwa bo jakoś nie wiem? Dopłaty? Duzi też dostają. Konkrety i argumenty.
      • Padre 2021-09-26 20:35:33
        Herman nie bardzo nadążam za twoim tokiem myślenia. Jakie dofinansowanie(socjal) przysługuje dużemu o które nie może starać się mały. I przede wszystkim doprecyzuj kto według ciebie jest duży, a kto mały.
      • Herman 2021-09-26 20:54:43
        To proste duże gospodarstwa brały dofinansowania na maszyny, obory itd a mały jeździł dalej sprzętem z PRL. Ma te kilka hektarów hobbistycznie a utrzymanie z czego innego. Ale pracuje i zarabia więc jakim prawem ktoś ma pisać że mniejszy może spać spokojnie bo władza o niego zadba dając socjal. Jaki socjal się pytam skoro jeśli sam nie zarobi to nikt mu nic nie da? Wiem wiem powinien oddać te swoje kilka hektarów za darmo temu większemu aby ten nie musiał zaciągać kolejnych kredytów bo ten nie chce tanio sprzedać.
      • Padre 2021-09-26 21:30:02
        Skoro "kilka hektarów hobbistycznie a utrzymanie z czego innego" to o co ten lament. Jest przecież mnóstwo kilkuhektarowych gospodarstw które świetnie sobie radzą na rynku.
      • Herman 2021-09-27 12:35:54
        Padre Jaki lament? Zwyczajnie nie ładnie nazywać te małe gospodarstwa socjalnymi skoro samemu się było na utrzymaniu pieniędzy z Unii. Rozumiesz czy na czynniki pierwsze rozłożyć?
    • dominik 2021-09-26 21:29:36
      ty masz jakiś problem, widać że za grosze chciałbyś kupić hektary od małorolnych tylko cena za pole jest wysoka ( powinna być wyższa taka jak na zachodzie ) i codziennie z tego powodu frustracja cię dopada. Jak tak ciężko mają duże gospodarstwa to w czym problem sprzedac lub wydzierżawic ziemię i do miasta na etat 8-10 godzin przez 5 dni plus soboty za około 3000 i w Niedziele możesz leżeć odłogiem i pić piwko. Problem leży w tym , że ludzie nie mogą się nachapać, nie myślą, tylko chcą by mieć jak najwiecej. Oczywiście prócz nowych maszyn to i Bmw też nowe chcą tak by sąsiad zazdrościł. Bo nowy traktor za pół miliona to nie każdy zazdrości ale samochód to już napewno.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.80.3.192
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.