• W minionym tygodniu odbył się kolejny Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach, którego organizatorem był wydawca „Farmera” i portalu farmer.pl firma PTWP S.A. Podczas jego obrad rozmawiano także o przyszłości rolnictwa.
  • Uczestnicy debaty pt. „Zielone rolnictwo” podczas XIV Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który w dniach 25-27 kwietnia br. odbył się w Katowicach nie mieli wątpliwości, że cele wyznaczone dla Europy przez Komisję Europejską na najbliższe lata, w tym także dla europejskiego rolnictwa powinny być realizowane.
  • Sesja zatytułowana „Zielone rolnictwo” skupiła znamienitych prelegentów, którymi byli: Magdalena Nowicka z MRiRW, Maciej Golubiewski, szef gabinetu komisarza ds. rolnictwa UE, Antoine Bernet, szef na Europę Centralną i Wschodnią z Bayer Crop Science, Wojciech Babski, prezes zarządu Ciech Sarzyna, Bartosz Urbaniak z BNP Paribas i Piotr Doligalski, rolnik, producent mleka, członek zarządu PFHBiPM. W ich opinii nie ma już odwrotu od tego co zostało wypracowane dla europejskich rolników i co ma odbicie w Europejskim Zielonym Ładzie oraz w strategii „Od pola do stołu”. Zaapelowali oni do europejskich polityków o wzięcie pod uwagę przede wszystkim naukowych faktów w opracowywaniu ostatecznych kształtów krajowych strategii dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023 – 2027.

Tocząca się wojna w Ukrainie spowodowana rosyjską agresją każdego dnia bardzo doświadcza nas wszystkich. Konsumenci zmagają się z coraz wyższymi cenami żywności, a rolnicy z dramatycznie rosnącymi kosztami produkcji. Oba obszary gospodarczego życia są naczyniami połączonymi dlatego też ogromne znaczenia dla przyszłego ich funkcjonowania będzie miał Krajowy Plan Strategiczny dla Wspólnej Polityki Rolnej.

Nie oglądajmy się za siebie

Właśnie teraz odbywają się ostateczne konsultacje nie tylko w sprawie polskiego planu, ale także dla planów większości krajów Unii Europejskiej. Bruksela ogłosiła tzw. listy obserwacyjne do wyżej wymienionych planów, czyli swoje uwagi i zegar zaczął ponownie tykać. Najpóźniej za mniej więcej trzy miesiące będziemy wiedzieli na czym stoimy, jednakże rewolucji w tym co dotychczas było prezentowane nie będzie. Zmiany, jakie będą negocjowane w tych planach na linii Komisja Europejska – kraje członkowskie UE będą miały charakter ewolucyjny, a nie rewolucyjny. Z tego trzeba sobie zdawać sprawę, zresztą nikt takich zmian nie oczekuje, co wyraźnie podkreślili prelegenci sesji „Zielone rolnictwo” podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

W związku z rekomendacjami KE, odnoszącymi się do skutków kryzysu wywołanego wojną w Ukrainie, a także koniecznością sprostania wyzwaniom klimatycznym, projekt polskiego Planu Strategicznego dla WPR na lata 2023-2027 zostanie także zmodyfikowany. W szczególności zmiany obejmą zwiększenie ambicji, co do wsparcia produkcji energii ze źródeł odnawialnych, a także wsparcia inwestycji w produkcję opartą o najwyższe standardy dobrostanowe. O tym, czy inne pola dyskusji też zostaną otwarte, te związane z charakterem płatności bezpośrednich i wsparcia inwestycyjnego gospodarstw, przekonamy się niebawem. Jednakże, co trzeba podkreślić po raz kolejny, Europa nie odejdzie od celów klimatycznych i środowiskowych zarysowanych w długiej perspektywie. Dlatego też, ci wszyscy, dla których wojna w Ukrainie stała się dobra okazją do ponownej krytyki Komisji Europejskiej muszą o niej zapomnieć i zabrać się do pracy na innych polach. Rolnicy oczekują stabilności, a nie kolejnej rewolucji i ciągłego narzekania tych, którzy na populistycznych hasłach, często wypowiadanych w kontekście bezpieczeństwa żywnościowego chcą budować swoją przyszłość. Takiego scenariusza oczekuje Moskwa i czeka tylko na to, żeby Europa odeszła od wyznaczonych celów i skierowała się ku chaosowi.  Uważajcie na tych, którzy w związku z Zielonym Ładem i strategią „Od pola do stołu” wieszczą rychły upadek europejskiego rolnictwa.

Podsumowujące głosy z debaty

– Przed nami bardzo pracowity okres, gdyż w tej chwili jesteśmy na etapie uzgadniania ostatecznej wersji Krajowego Planu Strategicznego – powiedziała Magdalena Nowicka z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. – Oprócz tego, że mamy program, w którym są zarysowane cele, to należy do niego zbudować legislację krajową – dodała. Pozostają trzy miesiące, na ostateczne wynegocjowanie Krajowego Planu Strategicznego, który musi być gotowy do wdrożenia już od stycznia przyszłego roku. Nowicka podkreślała, że Polska nie zrezygnuje z celów klimatycznych i środowiskowych.

- Rolnicy muszą się mierzyć z nowymi celami polityki rolnej i jest to dobre, pomału będą się dostosowywać do nowych wyzwań – podsumował dyskusję Piotr Doligalski, prezes gospodarstwa rolnego Kowróz z woj. kujawsko-pomorskiego. Rolnik apelował, żeby dużych gospodarstw nie wykluczać z dostępu do środków finansowych na inwestycje we Wspólnej Polityce Rolnej. – Stracę na dopłatach od przyszłego roku 30-40% - zauważył.

- Transformacja klimatyczna, środowiskowa jest potrzebna nie tylko ziemi, ale też samym rolnikom na dłuższą metę – podkreślił Maciej Golubiewski, szef gabinetu komisarza UE ds. rolnictwa. – Ta transformacja będzie w dłuższej perspektywie pomagać także rolnikom – dodał.

Jednakże – co podkreślał Golubiewski – dziś nie ma dyskusji w Europie, nad wycofaniem się z Europejskiego Zielonego Ładu i nad odejściem od strategii „Od pola do stołu”. – Wszyscy wiemy, w tym także rolnicy, w jakim kierunku zmierza europejskie rolnictwo. Producenci dobrze wiedzą jak mają żyć w zgodzie z naturą i jakie praktyki przez nich stosowane w rolnictwie są praktykami odpowiedzialnymi w stosunku do środowiska. Wg szefa gabinetu komisarza Janusza Wojciechowskiego nastąpiło zachłystnięcie się w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych przemysłowym rolnictwem, od którego obecnie należy odchodzić. Nauka, innowacje i nowe technologie wyznaczają nowe kierunku rozwoju i nie są one tożsame z uprzemysłowieniem i intensyfikacją produkcji rolnej.

– Chcąc osiągnąć cele musimy stosować środki chemiczne w produkcji rolnej, jednakże musimy to robić z głową – powiedział Wojciech Babski, prezes Ciech Sarzyna. – Czekają nas ciekawe czasy, rolnictwo na pewno będzie oczkiem w głowie, co będą powodowały ceny żywności – dodał. Rolnicy oraz przemysł chemiczny ich wspierający muszą postępować etycznie, w zgodzie z naturą.

– Właściwe decyzje produkcyjne musimy podejmować o fakty naukowe – zaznaczył Antoine Bernet, szef na Europę Środkową i Wschodnią z Bayer Crop Science. – Czekam na decyzje, jakie zostaną podjęte po wynikach toczącej się obecnie dyskusji pomiędzy Komisją Europejską i krajami członkowskimi Wspólnoty w sprawie ostatecznych kształtów planów strategicznych dla WPR w poszczególnych krajach. – Będziemy nadal proponować innowacyjne rozwiązania dla produkcji rolnej, które będą wspomagały zrównoważone rolnictwo – podsumował.

- Proponuję, żebyśmy śmiało parli naprzód i inwestowali w rolnictwo, bo jakbyśmy się nie obracali, to bez rolnictwa nie da rady – powiedział Bartosz Urbaniak, szef Agro BNP Paribas. W jego ocenie bardzo ważną rolę mają do odegrania w przyszłości duże gospodarstwa. – Potrzebujemy wyznaczenia pewnych kierunków dla rolnictwa przez Wspólną Politykę Rolną, ona musi być, jednak to w dużych gospodarstwach zaczyna się postęp i rozwój i dopiero potem są one w stanie zejść do małych i średnich gospodarstw – podkreślił. – Ci, którzy zarządzają takimi gospodarstwami mają więcej odwagi i możliwości, a także więcej środków finansowych i przygotowania, żeby wdrażać innowacje i nowe technologie w rolnictwie – podsumował.

Sesję pt. „Zielone rolnictwo” podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego prowadziłem wspólnie z Iwoną Dybą, szefową portalu farmer.pl. Wspólnie z Iwoną pokusiliśmy się o komentarz do opinii, jakie usłyszeliśmy podczas jej trwania.