Zgodnie z koncepcją NSZZ RI „Solidarność” wspomniany fundusz gwarancyjny miałby być funduszem gwarantującym wypłacalność transakcji w obrocie płodami rolnymi, działający na zasadzie asekuracji, złożony wyłącznie ze składek podmiotów gospodarczych, odprowadzanych w wysokości określonej wysokości procentowej transakcji kupna.

Fundusz spełniałby zatem rolę w rolnictwie na zasadzie tożsamej z rolą funduszy gwarancyjnych w bankach lub turystyce.

Zdaniem Związku, fundusz miałby również uprawnienia inspekcyjne i prewencyjne pozwalające aktywnie sprawdzać wiarygodność podmiotów skupowych i eliminować lub przynajmniej ostrzegać przed ryzykiem transakcji z nieuczciwymi przedsiębiorcami.

Fundusz miałby być także wyposażony w możliwość skupowania od rolników ich wierzytelności tak, aby mieć prawa dochodzenia i w maksymalny sposób odzyskania środków od niewypłacalnych podmiotów. Fundusz miałby jednocześnie - w przypadku odłożenia rezerw - możliwość udzielania pomocy w związku z wystąpieniem innych klęsk żywiołowych.

Kwestia funduszu gwarancyjnego w rolnictwie to podnoszony od wielu lat postulat NSZZ RI „Solidarność”. W dniu 22 czerwca br. Przewodniczący NSZZ RI „Solidarność” Tomasz Obszański wystąpił po raz kolejny do rządzących, tym razem do wicepremiera, ministra rolnictwa Henryka Kowalczyka, z wnioskiem dotyczącym konieczności pilnego powołania wyżej opisanego kapitału.