Czy ramy zakreślone przez Wspólną Politykę Rolną są odpowiednie dla Polski?

Odpowiedzi na to i związane z tym pytania szukali wczoraj uczestnicy  Debaty Eksperckiej „Wyzwania stojące przed polską wsią i rolnictwem w nowej perspektywie budżetowej WPR”, zorganizowanej w Szkole Głównej Handlowej przez Quant Tank & Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej.

Punktem wyjścia do toczonej dyskusji była diagnoza obecnego stanu polskiego rolnictwa – informacje zebrane wcześniej w publikacji "Struktura polskiego rolnictwa na tle Unii Europejskiej".

Więcej: Bez zmian w strukturze gospodarstw polskie rolnictwo nie będzie konkurencyjne w UE

EFRWP i TEP: Polskie rolnictwo wymaga zmian strukturalnych

Chociaż dyskutanci mieli nieraz skrajne opinie i poglądy (szczegóły w dołączonej informacji prasowej), to z podsumowania debaty przeprowadzonego przez prof. Walentego Pocztę wynika dość jednoznaczny kierunek rekomendowanych zmian.

- Widziałbym powiązanie płatności bezpośrednich z ubezpieczeniami od ryzyka przyrodniczego – mówił profesor. – Płatności bezpośrednie są to środki publiczne i myślę, że jest możliwość wręcz warunkowości płatności bezpośrednich od ubezpieczeń.

Jak wskazał profesor, w Polsce jest brak powszechności ubezpieczeń rolnych, co powoduje, że obciążenia rolników są wysokie – a mogłoby być inaczej.

- Kiedy wręcz we wniosku o płatności bezpośrednie mogłaby być rubryka dotycząca ubezpieczenia. Ubezpieczenie upraw powszechne spowodowałoby – przy zachowaniu tego wsparcia, które jest – że obciążenia rolników wcale nie musiałyby być większe niż są, natomiast nie byłoby tych kryzysowych sytuacji, które się pojawiają.

Przypomnijmy, że wprowadzenie powszechnych ubezpieczeń zapowiadał niedawno w Sejmie poseł Robert Telus.

Więcej: Będą powszechne ubezpieczenia

Profesor uznał też za potrzebną dyskusję nad KRUS i ZUS, ale ta dyskusja nie powinna jego zdaniem już być wiązana z płatnościami bezpośrednimi.

- Myślę, że powinien się skończyć czas akceptacji podatku rolnego od ziemi, która użytkowana rolniczo nie jest – stwierdził. – To jest sprawa przede wszystkim polityczna, bardzo trudna do wprowadzenia, natomiast jest to też jeden z elementów, który sprawia – oprócz innych elementów - że obrót ziemią jest mocno w Polsce wstrzymany.

Profesor Walenty Poczta dodał, że poprawa struktury agrarnej w Polsce nie powinna dokonywać się kosztem dużych gospodarstw rolnych. Przeobrażanie strukturalne powinno być powiązane ze wsparciem innowacyjności i nowych technologii, sprzyjających środowisku.

- Żeby to było możliwe, są potrzebne zmiany w strukturze, są potrzebne nowe technologie, jest potrzebna z jednej strony progresywna polityka rolna -  a ramy WPR dają możliwości na realizację takiej polityki – i jest potrzebne (…) skierowanie części Polityki Spójności na obszary wiejskie, by móc wesprzeć procesy, które by prowadziły do wsparcia dobrych przejawów dezagraryzacji.

Te złe dezagraryzacje powodują wykluczenie terenów z produkcji rolnej – a nic w to miejsce nie wchodzi.

Na razie trudno stwierdzić, jaki będzie unijny budżet i ostateczny kształt propozycji nowej WPR – jak mówiono, można się spodziewać nawet trzyletniego opóźnienia w jej wdrażaniu.