Informacja o pracach nad Krajowym Planem Strategicznym była dziś jedynym tematem obrad Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego.

– Mówię wprost: niech się boją europejscy rolnicy. Polski eksport żywności wzrósł siedmiokrotnie od momentu wstąpienia Polski do UE, pomimo niższych dopłat do hektara i nierównych warunków konkurencji. My gwarantujemy teraz, że również z pomocą środków krajowych, będziemy zapobiegać dotychczasowej dyskryminacji i dla 95, a nawet 97 procent rolników wyrównamy, a nawet podniesiemy średnia unijną wsparcia, nawet o 100 proc. – powiedział na posiedzeniu komisji premier Morawiecki. - To będzie coś, na co rolnicy czekali długo. To będzie coś, co wyrówna warunki konkurencji względem rolników niemieckich, francuskich austriackich, czy innych. I będziemy ten program dopłat wzmacniać i rozwijać – dodał. 

Premier przyznał w wystąpieniu, że czasy są szczególne, bo choć zima to spokój na polach, ale w sercach rolników gości niepokój.

– Żyjemy w okolicznościach huśtawki cenowej i inflacyjnej, która została niejako "wstrzyknięta" naszej gospodarce, tak ze wschodu jak i zachodu. Z zachodu mamy bardzo wysokie ceny emisji CO2, podbijające ceny energii. Ze wschodu przyszły horrendalne ceny gazu, skutkujące dla rolników niewyobrażalnymi podwyżkami cen nawozów – stwierdził Mateusz Morawiecki.

Premier przyznał, że dotychczasowe działania rządu, tzn. obniżka VAT na nawozy, nie odegrały znaczącej roli, szczególnie w przypadku gospodarstw będących płatnikiem podatku VAT. Sytuację poprawić jednak mogą dla wszystkich rolników planowane dopłaty do zakupu nawozów.

Morawiecki zaapelował do Komisji Europejskiej o jak najszybsze wyrażenie zgody na ten wniosek polskiego rządu. Stwierdził, że komisarz UE ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski, jest niejako ambasadorem tego programu i wspiera działania rządu.

Szef rządu mówił także o zaawansowanych pracach nad uruchomieniem nowego i skutecznego systemu ubezpieczeń rolnych z wydatnym wsparciem Skarbu Państwa. Dzięki niemu, gdy przyjdzie kolejna susza, rolnicy będą zabezpieczeni, a rząd gotowy do udzielania pomocy.

Premier odniósł się również do trudnej sytuacji na rynku trzody. Wyraził nadzieję, że ze wsparciem parlamentarzystów dla odpowiednich ustawowych regulacji, uda się wreszcie doprowadzić do skutecznej redukcji populacji dzików i opanowania zagrożenia ASF. Opracowane przez rząd programy wsparcia, jak dopłaty do loch, pozwolą zaś na odbudowę pogłowia trzody.

Sporo miejsca w swoim wystąpieniu Morawiecki poświęcił kwestii przetwórstwa rolno-spożywczego. Jak stwierdził, w ciągu 30 lat poprzednie ekipy rządzące doprowadziły do całkowitej wyprzedaży polskich zakładów i dziś polski przemysł przetwórczy znajduje się głównie w rekach zagranicznego kapitału.

– Przemysł przetwórczy musi zostać odtworzony w polskich rękach – powiedział Morawiecki, i argumentował: "po to, by skrócić drogę od pola do stołu, by tak jak teraz na pracy rolnika nie zarabiał jedynie ten, który nakleja metki na produktach spożywczych".

Prezes Rady Ministrów zapowiedział również wdrażanie niektórych programów pomocy w ramach Krajowego Programu Odbudowy adresowanych do wsi i rolników, nie czekając na akceptacje Komisji Europejskiej. – Zleciłem zabezpieczenie środków i wdrażanie wsparcia – powiedział premier. Wymienił tu m.in. programy wsparcia małej retencji, czy przetwórstwa.