Spółdzielcy dostarczający mleko do mleczarni w Gostyniu (woj. wielkopolskie) przyjechali  w czwartek pod zakład w Gostyniu, by zaprotestować przeciw ostatniej decyzji zarządu. Chodzi o drugą już w kwietniu obniżkę cen skupu mleka.

Rolnicy są oburzeni, bo jak mówią, na ostatnim zebraniu zarząd spółdzielni zapewniał, że kolejnych obniżek nie będzie. Tymczasem otrzymali pisma, że stawka znowu spada - o 8 groszy. Według rolników proponowana cena spycha ich produkcję poniżej progu opłacalności. Jeszcze na początku roku dostawali  2,50 zł/l odstawionego do mleczarni surowca - informuje lokalny portal Gostyńska.pl.

Historyczne spadki

Rolnicy weszli wczoraj do biura domagając się rozmowy z prezesem Stefanem Stachowiakiem, lecz go nie zastali. Spotkał się z nimi jednak wiceprezes Michał Klincewicz. Według zarządu, proponowana stawka 1,50 zł/l za mleko klasy ekstra nie zapewnia spółdzielni zysku, ale jest w stanie zapewnić funkcjonowanie zakładów bez wchodzenie w straty. Klincewicz argumentował, że cała branża przeżywa historyczny spadek cen i rynek zmusza mleczarnie do sprzedaży mleka i gotowych wyrobów poniżej kosztów produkcji - czytamy w Gostyńskiej.pl. Zapewniał, że nie ma innego sposobu na utrzymanie produkcji.

Kosztem dostawców?

Innego zdania byli jednak rolnicy, którzy przypomnieli, że jeszcze niedawno zarząd chwalił się kilkunastominutowym zyskiem, który mógłby stanowić rezerwę na ciężkie czasy. Dostawcy nie przyjmują więc argumentów o zagrożeniu spółdzielni plajtą, a podnoszą zarzut, że zarząd cały koszt kryzysu przenosi na barki rolników-dostawców. Spółdzielcy domagali się również rzetelnych informacji dotyczących obecnej sytuacji gostyńskiej mleczarni.