Nie jest wcale tak źle, jak to opisują rolnicy i organizacje rolnicze - wynika z danych przedstawionych przez wiceministra Norberta Kaczmarczyka.

- Pragnę poinformować, że wielkości dotyczące przepływu zboża z Ukrainy monitorowane są przez Ministerstwo Finansów - Krajową Administracje Skarbową. Na podstawie danych KAS od początku roku do 3 lipca br. do Polski z Ukrainy zaimportowano 684 tys. ton zbóż z czego 669 tys. tj. 98% stanowiła kukurydza. Jednocześnie eksport kukurydzy z Polski od stycznia do 3 lipca br. wyniósł 1,6 mln ton - przekazał w odpowiedzi na interpelację poselską datowanej na 7 lipca br. wiceminister Kaczmarczyk.

Jak zaznaczył też, obecnie podejmowane są działania celem jak najlepszego skoordynowania transportu, dalszego przerzutu, zboża z Ukrainy do krajów, które potrzebują tego zboża m.in. Hiszpanii, Włoch, krajów poza unijnych.

- Dostrzegane są również problemy związane z wywozem zboża z Polski w tym trudności wynikające z logistyki transportu i jego wysokich kosztów. Powołany został także Pełnomocnik Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi do spraw rozwoju współpracy z Ukrainą. Równolegle podejmowane są działania w zakresie udrażniania tzw. szlaków solidarnościowych - podkreślił wiceminister.

Poinformował też, że wszystkie kwestie co do możliwości działań na rynkach rolnych muszą być konsultowane z Komisją Europejską.

- Należy zaznaczyć, że na forach Unii Europejskiej Polska na bieżąco informuje o sytuacji na krajowym rynku rolnym, w tym rynku zbóż, w związku z sytuacją na Ukrainie i postuluje dokładny monitoring wwozu zboża do Polski i jego tranzytu na terenie UE. W dyskusji na forum UE zaznacza się, że ważnym priorytetem jest zachowanie bezpieczeństwa żywnościowego w skali UE i bezpieczeństwa światowego m.in. poprzez umożliwienie wywozu zboża z Ukrainy i dalszy jego przewóz do krajów, które są silnie uzależnione od importu zbóż - zaznaczył Norbert Kaczmarczyk.