• Ciągłość produkcji w polskim sektorze spożywczym jest zagrożona.
  • Bez dostaw gazów przetwórcy żywności muszą wstrzymać produkcję.
  • Organizacje branżowe zaapelowały do rządu o podjęcie działań w związku ze wstrzymaniem produkcji przez liderów branży nawozowo-chemicznej.

Giganci sektora nawozowego są głównym dostawcą CO2 i innych gazów, koniecznych w procesie produkcji i konfekcjonowania żywności.

Zagrożone jest utrzymanie ciągłości produkcji wielu przedsiębiorstw z sektora spożywczego, co w konsekwencji ograniczy całkowitą podaż żywności i dotknie wszystkich konsumentów - czytamy w apelu.

„Chodzi zwłaszcza o dwutlenek węgla szeroko stosowany w branży spożywczej, a także wodorotlenek sodu używany m.in. do produkcji wyrobów ługowanych, czy związków amonu stosowanych m.in. do produkcji wypieków. Ponadto Grupa Azoty S.A. poinformowała również o braku możliwości zapewnienia dostaw kwasu azotowego niezbędnego do zachowania higieny linii produkcyjnych, co również ograniczy zdolności produkcyjne i podaż żywności" - wyliczają sygnatariusze pisma, skierowanego do rządu.

Pod apelem podpisali się szefowie:

  • Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej (KRD-IG),
  • Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego (UPEMI),
  • Związku Polskie Mięso (ZPO).

Czy ubojnie będą musiały wstrzymać produkcję?

- Dwutlenek węgla i ciekły azot odpowiadają za bardzo istotne elementy produkcji mięsa – wyjaśnia Wiesław Różański, prezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego (UPEMI) – Tak nagła decyzja to ogromne zagrożenie dla całej branży. Poczynając od ubojni, przez proces chłodniczy. Jednak konsekwencje sięgają o wiele dalej. Już dziś dostajemy alarmujące sygnały od naszych członków, że ubojnie będą musiały wstrzymać produkcję, co przy utrzymaniu się takiej sytuacji w dłuższym okresie wpłynie na hodowców, którzy nie będą mieli, gdzie oddać np. trzody chlewnej - dodaje Różański.

Jak dodaje Wiesław Różański, część producentów ma dziś zapas dwutlenku węgla na poziomie pozwalającym na utrzymanie produkcji maksymalnie przez tydzień. Jeśli zabraknie CO2, zakłady będą poszukiwać go na własną rękę, a jeśli nie znajdą  - zawieszą działalność.

Bez dostaw amoniaku branża mięsna zawiesi działalność

Przedstawiciele branży alarmują, że ograniczenie czy brak dostaw amoniaku  spowodują ograniczenie nawet o 90% produkcji mięsa wieprzowego i drobiowego. Zatrzymanie dostaw dwutlenku węgla oznacza również krach dla branży napojowej, piwowarskiej oraz mleczarskiej, powodując  konieczność wstrzymania produkcji i rozerwanie łańcuchów chłodniczych.

Co grozi branży mleczarskiej?

Dramatyczne skargi płyną również z Polskiej Izby Mleka. Jak podkreśla Agnieszka Maliszewska z Polskiej Izby Mleka, dostawy surowego dwutlenku węgla do mleczarni realizowane są za pomocą rurociągów i brak jest możliwości technicznych, aby dostawy realizować przez inne podmioty (np. za pomocą cystern). Dla sektora oznacza to dramat, ponieważ uniemożliwi paczkowanie wyrobów takich jak sery i inne, gdyż odbywa się to w mieszance gazów, gdzie dwutlenek węgla jest niezbędnym elementem.

Grupa Azoty nie dostarczy kwasu azotowego

- Grupa Azoty wysłała pisma do sektora mleczarskiego z informacją, że nie jest też w stanie zapewnić dostaw kwasu azotowego niezbędnego do zachowania higieny linii produkcyjnych - dodaje Maliszewska. - To oznacza, że nie będziemy mogli czyścić linii i zapewnić higieny produkcji.

- Próbowałam zainteresować tematem wiceministra Norberta Kaczmarczyka, któremu podlegają rynki rolne, ale bezskutecznie. Wygląda na to, że pan wiceminister nie jest zainteresowany problemem, jaki za chwilę będzie miał w obszarze, za jaki jest odpowiedzialny - mówi Agnieszka Maliszewska.

Branża w apelu do rządu zauważa, że wstrzymanie produkcji żywności oznacza również dramat rolników - dostawców mleka, producentów i hodowców trzody, bydła i drobiu.

Eksperci UPEMI zauważają, że Grupa Azoty i Anwil nie mogą tak nagłej i brzemiennej dla odbiorców decyzji tłumaczyć wyłącznie "dbaniem o własne interesy biznesowe". UPEMI zwraca też w swoim stanowisku uwagę na fakt, że spółki nawozowe z udziałem Skarbu Państwa odnotowywały ostatnio rekordowe zyski.