Gospodarstwa domowe osiągały wyższe dochody, ale w porównaniu z rokiem poprzednim zauważalnie mniej wydawały – to lapidarne podsumowanie sytuacji oddaje natomiast w liczbach poziom przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na osobę: w zaokrągleniu do 1 zł wyniósł w 2020 r. 1919 zł i był realnie wyższy o 2,0 proc. (nominalnie o 5,4 proc.) od dochodu z 2019 r. Przeciętne miesięczne wydatki na 1 osobę w gospodarstwach domowych osiągnęły w 2020 r. wartość 1210 zł i były realnie niższe o 6,5 proc. (nominalnie o 3,4 proc.) od wydatków z 2019 r.

A jak wyglądają na tym tle rolnicy?

Całkiem nieźle – a nawet całkiem dobrze, zwłaszcza w porównaniu z rokiem ubiegłym.

Rolnicy osiągnęli dochód rozporządzalny w wysokości 1845 zł na 1 osobę w gospodarstwie domowym, ponosili wydatki w wysokości 840 zł (45,3 proc. dochodu).

Gospodarstwa domowe rolników miały najniższy udział wydatków w dochodach (45,3 proc.) i największą średnią kwotę nadwyżki dochodu nad wydatkami (1014 zł). Nic dziwnego, skoro najwyższy realny wzrost dochodów zanotowano właśnie w gospodarstwach domowych rolników (o 7,7 proc.).

„Na realny wzrost dochodu rozporządzalnego w gospodarstwach domowych rolników wpłynął przede wszystkim realny wzrost dochodów z indywidualnego gospodarstwa rolnego w stosunku do 2019 r. (o 12,0 proc.) oraz w mniejszym stopniu ze świadczeń społecznych (o 2,7 proc.), przy jednoczesnym spadku nakładów bieżących na gospodarstwo rolne (o 9,4 proc.)” – wylicza GUS i dodaje, że w 2020 r. z uwagi na sprzyjające warunki pogodowe w stosunku do roku poprzedniego wzrosła szacunkowa produkcja głównych upraw rolnych i ogrodniczych (w tym m.in. zbóż o 16 proc. oraz ziemniaków o 40 proc.), co z kolei przełożyło się na zwiększenie w porównaniu z 2019 r. skupu produktów rolnych (w tym m.in. zbóż o 33,2 proc. oraz ziemniaków o 24,3 proc.).

Nieco gorzej wypada wyliczenie dochodu przypadającego na osobę: jak podano, przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę w gospodarstwach domowych w miastach był wyższy o 28,0% niż na wsi (w 2019 r. o 28,4%). „Różnice te wynikały z wysokości dochodów uzyskiwanych przez gospodarstwa domowe, jak również związane były z większą liczbą osób wchodzących w skład gospodarstw domowych zamieszkujących wieś (w 2020 r. przeciętna liczba osób w gospodarstwach domowych zamieszkujących miasta wynosiła 2,31, zaś w zamieszkujących wieś – 3,04). Podobnie wyglądała sytuacja w przypadku wydatków gospodarstw domowych. Przeciętne miesięczne wydatki na osobę w gospodarstwach domowych zamieszkujących miasta były o 35,4 proc. wyższe niż na wsi (w 2019 r. o 34,8 proc.).”

Dodajmy jeszcze ocenę subiektywną własnej sytuacji materialnej – ta jest gorsza na wsi niż w mieście. Mimo to aż 62,9 proc. rolników oceniło, że nie ograniczono wydatków gospodarstw domowych w wyniku pandemii COVID-19, kolejnych 22,7 proc. podało, że wydatki ograniczono w niewielkim stopniu, a 11,5 proc. - w przeciętnym stopniu, tylko 2,9 proc. podało, że wydatki ograniczono w dużym stopniu.

W tym roku trzeba się więc spodziewać wyższego dochodu z 1 ha przeliczeniowego, który za 2019 rok wyliczono na 3244 zł.

Więcej:

Dochód z 1 ha w 2019 to 3244 zł

Trzeba też przypomnieć, że w ubiegłym roku sytuacja była inna, a nawet odwrotna: podawano, że najniższy wzrost realnego przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na osobę był w 2019 roku w grupie rolników – o 3,5 proc., w której w 2018 roku odnotowano spadek o 1,5 proc. Rok 2020 pozwoliłby więc nieco zmniejszyć - ale nie zniwelować - różnice w dochodzie w miastach i na wsi.

Czytaj też:

Pogłębia się różnica w dochodach, jakimi rozporządzają rolnicy i inne grupy