W środę do jednego z rolników pod Namysłowem przyjechał wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Norbert Kaczmarczyk, któremu towarzyszył poseł Janusz Kowalski (Solidarna Polska). Podczas konferencji prasowej, wiceminister poinformował o planowanym na wtorek posiedzeniu parlamentarnego zespołu ds. suwerenności energetycznej.

- Suwerenność to niezwykle ważna i istotna kwestia, którą Solidarna Polska bardzo często podkreśla i powtarza. (...) Dziś suwerenność energetyczna i żywnościowa jest niezwykle istotna -powiedział Kaczmarczyk.

Wiceminister podkreślił, że nowoczesne gospodarstwa rolne są efektem ciężkiej pracy całych pokoleń, a w obecnej sytuacji są wystawione na wiele niebezpieczeństw.

- Tak naprawdę takie jedno gospodarstwo można zniszczyć poprzez jedną głupią ustawę, poprzez głupie przepisy, poprzez przepisy restrykcyjne Unii Europejskiej, poprzez nieodpowiedzialną politykę energetyczną Niemiec, które współpracują ponad głowami państw narodowych z Władymirem Putinem. Jeżeli rolnicy nie będą mieć dostępu do opału, do paliwa, do gazu, to tak naprawdę będzie wielki problem z produkcją. (...). Nie możemy na to pozwolić. Stawiamy na własne źródła energii, jako Solidarna Polska i Zjednoczona Prawica. Stawiamy na polskie kopalnie, na polski węgiel, na dywerysfikację źródeł gazu, przede wszystkim dla polskiego rolnictwa. Ono musi mieć energię jako strategiczny sektor polskiej gospodarki - powiedział wiceminister.

Poseł Janusz Kowalski zachęcał polskich rolników do tworzenia grup producenckich i zapewniał o staraniach ze strony jego ugrupowania na rzecz utrzymania niskich cen paliw niezbędnych do produkcji żywności.

Bronimy jak najniższych cen dla polskiego rolnictwa (...) Najdroższy jest ten węgiel, którego brakuje. Nie możemy pozwolić, żeby w polskiej wsi, która w 70 procentach stoi na węglu, tego surowca zabrakło - powiedział.

Politycy przypominali o działaniach rządu podejmowanych w celu utrzymania dostępności drożejących środków do produkcji rolnej. Służyć temu mają m.in. dopłaty do nawozów, na które docelowo przeznaczono 4 mld złotych. W ocenie Kowalskiego i Kaczmarczyka, kolejnym sposobem na zapewnienie suwerenności żywnościowej Polski są grupy producenckie.