Przypomnijmy, po dosłownie kilku dniach od wejścia w życie nowych regulacji związanych z handlem między Unią Europejską a Ukrainą (zawieszenie ceł), Krajowa Rada Izb Rolniczych wystosowała do resortu rolnictwa skargę, że przez te przepisy polscy rolnicy nie mają gdzie sprzedać zapasów zbóż ze zbiorów w 2021 roku. 

- Reprezentując Krajową Radę Izb Rolniczych z niepokojem patrzę na różnice w notowaniach cen zboża pomiędzy cenami światowymi MATIF a rynkami wewnętrznymi. Na giełdach światowych ceny zboża rosną, jednak w Polsce widoczny jest zastój spowodowany brakiem zainteresowania kupców polskim zbożem - napisał w liście do wicepremiera Henryka Kowalczyka Wiktor Szmulewicz, prezes KRIR i zaapelował o podjęcie skutecznych działań na rzecz polskich rolników.

- To co aktualnie obserwujemy na polskim, zbożowym rynku, jeśli chodzi o poziom cen krajowego ziarna w kontekście zniesienia ceł w eksporcie towarów z Ukrainy to tylko czasowe zaburzenia powodowane przez spekulacje - uspokajał w tzw. międzyczasie wicepremier Henryk Kowalczyk. W jego ocenie należy zachować zimną krew i kontynuować pomoc Ukrainie.

Szerszej odpowiedzi udzielił samorządowi rolniczemu Norbert Kaczmarczyk, sekretarz stanu w MRiRW.

Sytuacja na rynku zbóż

Na początek przedstawił aktualną sytuację na rynku zbóż w ocenie resortu rolnictwa.

- Ceny zbóż w połowie czerwca br. zarówno na świecie jak i w Polsce, po historycznie wysokich wzrostach najpierw na skutek wybuchu pandemii Covid-19 a następnie wojny na Ukrainie, pozostają wciąż bardzo wysokie, choć w ostatnim czasie wykazują tendencję spadkową - informuje Norbert Kaczmarczyk.

Z danych Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej MRiRW wynika, że w trzecim tygodniu czerwca pszenica konsumpcyjna kosztowała średnio 1710 zł/t i była tańsza od ceny sprzed tygodnia i sprzed miesiąca o 0,1%, ale droższa od ceny z 20 lutego 2022 r. o 36%, o 76% od ceny sprzed roku i o 107% od ceny sprzed dwóch lat.

Cena żyta konsumpcyjnego wynosiła 1376 zł/t i była niższa o 3,2% od ceny sprzed tygodnia, wyższa o 4,3% od ceny sprzed miesiąca, o 26% od ceny sprzed wybuchu wojny na Ukrainie, o 72% wyższa od ceny sprzed roku i o 106% od ceny sprzed dwóch lat.

Cena kukurydzy w trzecim tygodniu czerwca wyniosła 1426 zł/t i była niższa od ceny z poprzedniego tygodnia o 2% i niższa od ceny sprzed miesiąca o 3,9%, ale o 30% wyższa od ceny sprzed wybuchu wojny, o 36% wyższa od ceny sprzed roku i o 90% wyższa od ceny sprzed dwóch lat.

Zboża tanieją, ale nie przez eksport zbóż z Ukrainy

- Należy zaznaczyć, że zboża w ostatnim czasie nieznacznie staniały nie tylko w Polsce, ale też w całej UE jak i na rynkach światowych m.in. z uwagi na zbliżające się żniwa i opady deszczu prognozujące lepsze zbiory niż wcześniej prognozowano. Duże znaczenie w kształtowaniu się cen mają również działania na rzecz zwiększenia wywozu ukraińskiego zboża - uważa Norbert Kaczmarczyk.

Jak informuje w piśmie do KRiR, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi odnotowuje w ostatnim okresie zwiększony import ziarna z Ukrainy, w szczególności kukurydzy. Odnotowuje się także wzrost tranzytu zbóż przez Polskę z kierunku ukraińskiego. Dane Krajowej Administracji Skarbowej stanowią, że tranzytem od momentu rozpoczęcia wojny do 15 maja br. przejechało m.in. 421 tys. ton kukurydzy (wzrost tranzytu o 44776% w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego); 52,3 tys. ton soi (wzrost o 6159%); 4,9 tys. ton słonecznika (wzrost o 2496%); 396 ton pszenicy (spadek o 68%).

- Rolnicy, którzy od marca br. wstrzymywali się ze sprzedażą zbóż do skupu w oczekiwaniu na wyższe ceny, teraz sprzedają zboża w zwiększonej ilości z uwagi na nieznaczne spadki ich cen w ciągu ostatniego tygodnia. Ponadto muszą oni przygotować magazyny pod nowe zbiory i pozyskać środki na finansowanie kosztów prowadzenia tegorocznych upraw. Do niedawna podaż ziarna od polskich rolników była na tyle mała, że przetwórcy zbóż (młyny, paszarnie) zgłaszali duże problemy z zaopatrzeniem w surowiec - podaje wiceminister rolnictwa.

Przyznaje też, że resort rolnictwa w ostatnim okresie otrzymał sygnały o obawach rolników dotyczących zmian cen zbóż w kontekście zwiększonej podaży ukraińskiej kukurydzy na rynek krajowy. - Dlatego też na bieżąco analizujemy sytuację na tym rynku - dodaje Norbert Kaczmarczyk.

Znajdą się nabywcy na polskie zboże

W jego ocenie, w tym sezonie z Ukrainy nie wywieziono ponad 20 mln ton zbóż ze zbiorów 2021 r. na rynki światowe, natomiast tegoroczne zbiory zbóż na Ukrainie mogą być nawet o połowę mniejsze niż w roku ubiegłym. - Obecnie zatem nie ma obaw, że polskie czy ukraińskie zboże nie znajdzie nabywców na rynkach krajów trzecich - podkreśla w piśmie do Wiktora Szmulewicza wiceminister Kaczmarczyk.

- Niezależnie od powyższego informuję, że w ramach podejmowanych działań na temat zwiększenia eksportu zbóż z Ukrainy drogą lądową poprzez korytarze solidarnościowe, MRiRW będzie podnosić poruszone przez Pana Prezesa kwestie w celu uniknięcia destabilizacji tego rynku - dodaje wiceszef resortu rolnictwa.