Na pytanie o ewentualną drugą falę koronawirusa i kolejnego lockdownu, Rzecznik MŚP wskazuje, że nie ma wątpliwości, że dla części przedsiębiorców z sektora małych i średnich przedsiębiorstw to byłby dramat.

- Ponowna blokada gospodarki oznaczałaby katastrofę - stwierdził.

Zdaniem Abramowicza, jeśli rzeczywiście miałby nastąpić wysyp zakażeń o ciężkim przebiegu, to jedynym dopuszczalnym działaniem, aby nie zabić gospodarki, byłaby krótkotrwała blokada lokalnych ognisk. Z dodatkowym zapewnieniem pomocy dla firm z tego konkretnego regionu.

- Wystąpiłem już do wicepremier Emilewicz z tym problemem - powiedział Rzecznik MŚP w "SE".