Do RPO zwracają się właściciele nieruchomości klasyfikowanych jako działki leśne i wskazują na ograniczenia w korzystaniu z prawa własności: obowiązek prowadzenia na tych gruntach prawidłowej gospodarki leśnej i przestrzegania wymogów ochrony środowiska, w tym zakaz zabudowy.

Wiele z tych osób nie może skorzystać z żadnego rodzaju roszczeń (rekompensat).

„Jeżeli ograniczenia własności przekraczają rozsądną miarę i są wprowadzone wyłącznie dla realizacji celów publicznych (użyteczności publicznej), system prawny powinien przewidywać mechanizmy umożliwiające – w pewnych sytuacjach – prywatnemu właścicielowi zażądanie odszkodowania bądź wykupienia jego nieruchomości przez podmioty sprawujące władztwo publiczne” – zauważa RPO.

Zdaniem rzecznika „pewna grupa właścicieli lasów prywatnych (w szczególności tych o charakterze ochronnym) w istocie stała się jedynie tytularnymi właścicielami nieruchomości, które są tak naprawdę terenami ogólnodostępnymi i pełnią funkcje przede wszystkim publiczne: rekreacyjno-wypoczynkowe lub ekologiczne (są obszarami ochrony przyrodniczej)”.

Tymczasem osobom tym nie przysługują roszczenia z tytułu trwałego ograniczenia ich praw.

Dlatego właśnie RPO skierował do ministra środowiska wystąpienie „z uprzejmą prośbą o przeanalizowanie podniesionych argumentów oraz o odniesienie się do kwestii zasadności podjęcia postulowanych działań legislacyjnych. W przekonaniu Rzecznika prawa – przynajmniej niektórych – prywatnych właścicieli nieruchomości leśnych nie są wystarczająco chronione. Celowe byłoby zatem rozważenie zmiany systemowego podejścia do tej kwestii, w kierunku wzmocnienia pozycji jednostek w tych sytuacjach, gdy ich prawa muszą ustąpić przed uzasadnionymi interesami i potrzebami ogółu mieszkańców lokalnej wspólnoty”.

Jak podaje RPO, blisko 20% ogólnej powierzchni lasów w Polsce to tereny prywatne, przy czym odsetek lasów prywatnych waha się od kilku procent (w województwach zachodnich) do ponad 45% w województwie mazowieckim.

Całość w załączniku.