Jego zdaniem w najbliższych kwartałach musimy przejść przez cztery etapy funkcjonowania społeczeństwa i gospodarki. "W pierwszym etapie powoli kończymy romantyczny zryw w obronie funkcjonowania społeczeństwa i gospodarki. Dziś wszyscy poszukujemy sposobu na przejście do nowego etapu - stabilizacji funkcjonowania w obecności koronawirusa" - wyjaśnił. Dopytany, co to znaczy, powiedział, że wirus został częściowo rozpoznany i wiemy, jaki ma wpływ na nasze społeczeństwo.

- Szczęśliwie, jeśli chodzi o kwestie zdrowotne, cierpimy mniej niż inne kraje: mamy mniej osób zakażonych i mniej ofiar. Nasza stabilizacja w tym okresie polega na rozsądnym otwieraniu się gospodarki, przy pewnej trudnej kohabitacji z koronawirusem. Pytanie za grube miliardy złotych: jak to zrobić? Na polu gospodarki podjęliśmy jako kraj trzy dobre decyzje. Pierwsza to tarcza antykryzysowa, druga to program płynnościowy Banku Gospodarstwa Krajowego, a trzecia to tarcza finansowa Polskiego Funduszu Rozwoju. Wszystkie te trzy elementy pozwolą polskiej gospodarce relatywnie lepiej obronić miejsca pracy Polaków i poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego w najbliższych kwartałach - mówił prezes PKO BP.

Jagiełło dodał, że czeka nas poważny kryzys gospodarczy z dużo większym bezrobociem niż obecnie. - Pierwsza recesja po 28 latach nieprzerwanego wzrostu gospodarczego. Wszystko to przełoży się w negatywny sposób na nasze życie. W większości będziemy zarabiali mniej niż w minionych latach. Mamy oczywiście sektory gospodarki obecnie odporne na wpływ koronawirusa, ale są one w zdecydowanej mniejszości - wyjaśnił.

Szef PKO BP pytany, kiedy miałby zacząć kolejny etap, powiedział, że pierwszy etap już się kończy i pomału wkraczamy w drugi - fazę stabilizacji. - Po nim przyjdzie czas na etap trzeci, w którym koronawirus stanie się jedną z wielu chorób, z jakimi ludzkość boryka się od wielu lat, jak ospa czy gruźlica. Mamy na nie leki i szczepionki, wiemy jak się zachowywać. Kiedy będziemy mieli szczepionkę na koronawirusa i wiedzę, jak izolować ludzi, którzy zachorują na tę chorobę, to będziemy mogli powiedzieć, że żyjemy w nowym normalnym świecie. A wtedy trzeba będzie szukać możliwości do przejścia do czwartego etapu - okresu wzrostu gospodarczego i poczucia lepszej satysfakcji z życia. Koniec końców nie tylko wzrost PKB jest miernikiem sukcesu funkcjonowania społeczeństwa - mówił.

Poproszony o naszkicowanie horyzontu czasowego, powiedział, że etap stabilizacji życia z koronawirusem potrwa pewnie jeszcze parę kwartałów, w czasie których będziemy się uczyć, jak lepiej rozpoznawać osoby chore i skutecznie leczyć je już dziś, mimo braku leku czy szczepionki. - Krótko mówiąc, będziemy lepiej reagowali na tę chorobę. Potrwa to jeszcze jakiś czas, być może do końca przyszłego roku, kiedy na rynku pojawią się leki lub szczepionka. Wtedy będziemy chcieli przejść do kolejnego etapu. Mam nadzieję, że to będzie już przyszły rok - ocenił Jagiełło.

Prezes, pytany o najbliższe kwartały, mówił: Nasze możliwości organizacyjne i finansowe musimy przymierzyć do tego wyzwania, a więc jeszcze lepiej zorganizować ochronę zdrowia, jeszcze bardziej odpowiedzialnie żyć jako społeczeństwo. Trzeba też pamiętać o naturalnych różnicach: mamy branże, które są zamknięte na sto procent - musimy je powoli otwierać. Dotyczy to usług, gastronomii, handlu czy też turystyki. Ten ostatni sektor może ruszyć w ograniczonym zakresie, w określonym regionie kraju, ale otwarcie się na podróże międzynarodowe jeszcze długo będzie trudne do przeprowadzenia".