Jak już informowaliśmy, w drugiej połowie października do konsultacji skierowano projekt rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie stawek dopłat do 1 ha powierzchni gruntów ornych obsianych lub obsadzonych materiałem siewnym kategorii elitarny lub kwalifikowany lub ekologicznym materiałem siewnym kategorii elitarny lub kwalifikowany w 2022 r.

Zaproponowano w nim szereg zmian w stosunku do obecnie obowiązującego prawa, np. zapisano, że określone w rozporządzeniu stawki dopłat będą obowiązywały w dłuższym okresie czasu i będą z góry znane przez zainteresowanych dopłatami rolników. Dotychczas, począwszy od 2016 r. stawki dopłat za dany rok były określane corocznie (do dnia 30 września) w oparciu o informację uzyskaną z ARiMR o całkowitej wnioskowanej o dopłaty powierzchni dla poszczególnych grup roślin oraz środki finansowe zaplanowane na ten cel w danym roku.

Ponadto, przyjęto, że stawki dopłat z tytułu zużycia do siewu lub sadzenia materiału siewnego kategorii elitarny lub kwalifikowany w przypadku materiału siewnego wytworzonego metodami ekologicznymi będą o 20% wyższe niż w przypadku materiału "konwencjonalnego".

PZPRZ protestuje

Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych wystosował do resortu rolnictwa, który zbiera uwagi do omawianego projektu rozporządzenia, swoją opinię na ten temat.

- Dobrze, że po wielu latach udało się zmienić samą metodę określania kwoty przeznaczonej na dopłaty do materiału siewnego, tj. przyjęto określoną z góry stawkę dopłat do 1 hektara - zaznacza w rozmowie z farmer.pl Stanisław Kacperczyk, prezes PZPRZ.

W jego ocenie jednak, zaproponowane w omawianym rozporządzeniu stawki dopłat do materiału siewnego są niestety zdecydowanie na zbyt niskim poziomie. PZPRZ jest zdania, że nie będą one stanowiły żadnej zachęty do zakupu kwalifikowanego materiału siewnego.

- Drastyczny wzrost cen środków produkcji, jaki dotknął rolników w bieżącym sezonie, jest dla nas bardzo dużym problemem, gdyż mimo wyższych cen zbytu jakie uzyskujemy ze sprzedaży naszych płodów rolnych osiągnięcie opłacalności na poziomie warunkującym zwrot kosztów produkcji jest bardzo trudny. Dotyczy to także materiału siewnego. Aktualnie proponowane przez firmy nasienne ceny kwalifikatu są na tyle wysokie, że już dziś oferowana przez resort rolnictwa w projektowanym rozporządzeniu stawka dopłaty, w żaden sposób nie zrekompensuje kosztu tego rodzaju zakupu. A niestety nic nie wskazuje na to, aby ceny środków produkcji miały się zmienić – na korzyść rolników – w najbliższym czasie. Wręcz przeciwnie. Wiele prognoz mówi, że będzie jeszcze drożej - zaznacza Prezes Kacperczyk.

W związku z tym - jak zauważa - duża część producentów będzie musiała dokonać wyboru – kupić (droższy) kwalifikat, tym samym gwarantując sobie lepsze plony ale jednocześnie zrujnować budżet gospodarstwa, czy postawić na swój materiał siewny, ryzykując niepewnymi, a zazwyczaj niższymi zbiorami.

- Jak bardzo istotne jest stosowanie kwalifikowanego materiału siewnego wie każdy rolnik. Udowodniły to także nasze badania ankietowe, w których producenci jednoznacznie wskazywali na bardzo dużą rolę dobrej jakości materiału siewnego kwalifikowanego w kształtowaniu opłacalności produkcji - stwierdza prezes Kacperczyk i przytacza raport NIK z 2018, z którego wynika, że Polska zajmuje ostatnie miejsce w UE pod względem udziału kwalifikowanego materiału siewnego w zasiewach zbóż.

W naszej ocenie, proponowane w omawianym rozporządzeniu stawki dopłat do kwalifikatu przyczynią się jednak wprost do tego, że rolnicy przestaną w ogóle stosować kwalifikat, co zagrozi również bytowi firm nasiennych oraz polskiej hodowli - mówi prezes PZPRZ.

- Rolnicy szybko sobie wyliczą, że więcej wydadzą na paliwo, żeby złożyć odpowiednie dokumenty o dopłatę do kwalifikatu niż zyskają na tym "wsparciu" - podkreśla prezes Kacperczyk i dodaje: - Biorąc pod uwagę obecne uwarunkowania – także te związane z koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego w naszym kraju- uważamy, że odpowiednio wysokie wsparcie producentów w zakresie zakupu materiału siewnego kwalifikowanego jest bardzo potrzebne, czy wręcz konieczne.

Dlatego PZPRZ zawnioskował o zwiększenie środków w budżecie państwa na realizację programu dopłat do materiału siewnego.

Naszym zdaniem tylko dla utrzymania podobnego poziomu wsparcia, jak w latach poprzednich, niezbędne jest zasadnicze zwiększenie tej kwoty, przynajmniej o 100% (np. ze środków rezerwy budżetowej) - uważa prezes PZPRZ.

Przypomnijmy, w omawianym projekcie stawki dopłat zostały oszacowane na podstawie średniej z wielkości wnioskowanej powierzchni (w hektarach) dla poszczególnych grup roślin objętych dopłatami w poprzednich pięciu latach oraz kwoty 75 milionów złotych przewidzianej na ten cel w planie finansowym ARiMR na 2022 r.

Przyjęto, że w kolejnych latach budżet na te dopłaty ma być na co najmniej na tym samym poziomie.