Łączny limit środków (z instrumentami finansowymi) dostępnych na PROW w skończonej właśnie unijnej budżetowej siedmiolatce to dla Polski 60 273 603 624,08 zł i wydawało się, że to mało.

Gdyby jednak ów koniec okresu budżetowego był definitywny, okazałoby się, że to, co wydawało się nam zbyt skromną sumą, jest w rzeczywistości prawie w połowie zbędne: zawarto umowy bądź wydano decyzje na 83,61 proc. dostępnej kwoty, zrealizowano płatności na 61,21 proc. limitu.

Niewiele zmienia ten obraz informacja o złożonych wnioskach: tych wpłynęło na 105,33 proc. limitu. Trzeba zauważyć jednak, że średnią „robią” tu działania raczej przewidziane nie dla rolników, takie jak „Przetwórstwo i marketing produktów rolnych” (wnioski wpłynęły na 255 proc. limitu), „Współpraca” (247 proc. limitu), „Premie na rozpoczęcie działalności pozarolniczej” (229 proc. limitu).

Może więc jednak pieniędzy było za mało? Niekoniecznie, jeśli wziąć z kolei pod uwagę podpisane umowy i wydane decyzje. Tych więcej niż przewidywały limity wydano dla „Inwestycji w rozwój obszarów leśnych i poprawę żywotności lasów” – na 116 proc. limitu. Płatność z „Działania rolno-środowiskowo-klimatycznego” przyznano na 108 proc. limitu, a na „Rolnictwo ekologiczne” na 104 proc. limitu. Poza tym żadne z działań nie przekroczyło zakładanego (i zmienianego, trzeba zaznaczyć) limitu, a wiele z nich ma do tego nawet połowę drogi.

Wyniki sondy farmer.pl
Wyniki sondy farmer.pl

Tak niestety wyglądają działania najbardziej popularne wśród rolników: na „Modernizację” wnioski złożono wprawdzie na 176 proc. limitu, ale decyzje wydano na jego 76 proc. W ramach działania „Rozwój gospodarstw i działalności gospodarczej” (obejmuje „Premie dla młodych rolników”, „Premie na rozpoczęcie działalności pozarolniczej”, „Restrukturyzację małych gospodarstw”, „Rozwój przedsiębiorczości – rozwój usług rolniczych”, „Płatności dla rolników przekazujących małe gospodarstwa”) wpłynęło wniosków na 149 proc. limitu, ale decyzje wydano na 84 proc. dostępnych środków.

Jakie z tego wnioski? Można chcieć pieniędzy, ale z ich dostaniem nie jest wcale tak łatwo. Zwłaszcza na niektóre działania.

Wyniki sondy farmer.pl

Potwierdza to nasza sonda. Większość jej uczestników (29 proc.) skorzystała tylko z płatności obszarowych (zatem takich, które niekoniecznie musiały być umieszczone w PROW) albo z nich, a także z innych działań (33 proc.). Tych, którym udało się sięgnąć skutecznie po pieniądze „z działań” – czyli „na rozwój”, a nie tylko „do hektara” – jest ok. 6 proc. Aż 2 proc. z nich otrzymało wsparcie „na rozwój”, a nie skorzystało w ogóle z płatności obszarowych – zatem najprawdopodobniej nie są rolnikami. Aż jedna czwarta respondentów nie składała żadnych wniosków, a 12 proc. nie otrzymało pomocy, o którą wnioskowało.

Pozostaje pytanie, czy została spełniona rola programu – z założenia – mającego przyczyniać się do rozwoju wsi w aspekcie rolnym.

Więcej na ten temat w czerwcowym numerze miesięcznika "Farmer". Zamów prenumeratę!