- Mówicie, że nie radzimy sobie z ASF, a wy w 2014 roku, zamiast wprowadzić natychmiastowe działanie w celu zapobiegania ekspansji choroby to ówczesny minister rolnictwa z PSL zarządził prace na przepisami ograniczającymi liczbę gospodarstw hodujących trzodę chlewną - wskazał Puda zwracając się do posłów opozycji.

"Ograniczaliście liczbę gospodarstw, a za wybicie świń, rolnicy dostawali tylko odszkodowanie, bez rekompensaty za utracone dochody. Bezczynność ministra z PSL doprowadziła do wzrostu populacji dzików, i powiększeniu ognisk ASF" - ocenił.

Jak zaznaczył, obecnie walka z ASF to zintegrowany program wspierający odbudowę gospodarstw dotkniętych skutkami występowania afrykańskiego pomoru świń w Polsce i jego pięć filarów. - W tym wsparcie bioasekuracji gospodarstw, udzielanie nisko oprocentowanych pożyczek na obudowę pogłowia świń, osłonę zaciągniętych zobowiązań cywilnoprawnych i wsparcie w zakresie przetwórstwa i skracania łańcucha dostaw - wymienił.

- To pierwszy zintegrowany program wsparcia dostępny w jednym czasie - dodał.

Jak podkreślił, łączny budżet programu to 200 mln zł, "a jeśli będzie brakowało tych pieniędzy, to z pewnością również na ten program się znajdą" - zapewnił.

Wniosek o odwołanie ministra rolnictwa klub PSL złożył w sierpniu; pod wnioskiem podpisali się także posłowie Lewicy. Ludowcy podkreślają, że odkąd Puda został ministrem w październiku ubiegłego roku MRiRW "nie przygotowuje projektów legislacyjnych, nie prowadzi dialogu z rolnikami, z organizacjami rolniczymi.

Uzasadniając wniosek poseł PSL Stefan Krajewski mówił w czwartek wieczorem w Sejmie, że Puda nie uczestniczy w posiedzeniach sejmowej komisji rolnictwa, nie zabiera głosu na sali sejmowej, ani nie zaprezentował nowych propozycji, projektów ustaw z myślą o rolnikach.