Przedstawiciele organizacji zwierzęcych, zrzeszeni pod hasłem #HodowcyRazem przedstawili propozycję zmiany podejścia do dotychczasowych ekoschematów zaproponowanych w polskim Krajowym Planie Strategicznym.

Działania skupiają się na dwóch głównych założeniach, czyli dobrostanie zwierząt i rolnictwie węglowym. Projekt hodowców przedstawia praktyki i działania, które to w różnym stopniu można wdrażać w gospodarstwach. Tego typu, stopniowane podejście ma zapewnić szersze wykorzystanie ekoschematów i zniwelować wykluczenie gospodarstw z tych płatności.

Jerzy Wierzbicki prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego wyjaśnia w rozmowie, dlaczego tak ważne jest, by ekoschematy były powszechnie wykorzystywane przez rolników. - Komisarz Wojciechowski poddał pod dyskusję środowisku rolniczemu, te praktyki, które są aktualnie kluczowe, czyli inwestowanie w zrównoważony rozwój. Ten składa się z rolnictwa węglowego i dobrostanu zwierząt.  Rolnictwo węglowe dla naszych rolników to wciąż abstrakcja. O rolnictwie węglowym, o redukcji emisji mówi się tak bardzo abstrakcyjnie. Natomiast propozycja, która leży teraz na stole mogłaby od 1 stycznia (2023 przyp. red.) pomóc rolnikom wejść w katalog praktyk, który dobieraliby sobie według swoich możliwości i mogliby rozpocząć tę drogę, czyli w rolnictwie węglowym, produkowaniu emisji, obniżaniu śladu węglowego, właściwie bez specjalnych obciążeń. Te praktyki są w ich zasięgu, rolnik nawet nie wiedząc, że robi rolnictwo węglowe będzie je realizował - wyjaśnia.

Płatność dobrostanowa do 150 DJP?

- W tej propozycji ekoschematów pojawiła się ta liczba 150 DJP ale nie jako próg wykluczenia rolników powyżej 150 DJP, bo wszyscy rolnicy mają dostęp do ekoschematu dobrostan zwierząt, tyle że płatność motywująca dla rolnika wypłacona jest według przeliczenia 150 DJP - maksimum, nie więcej. Wszystkie zwierzęta mają mieć podwyższony dobrostan, a ten rolnik, który ma powyżej 150 DJP będzie miał też wypłaconą kwotę motywującą ale wyliczoną do wielkości 150 DJP - mówi Wierzbicki.

Mięso na cenzurowanym? W podziale unijnych środków na promocję

Jerzy Wierzbicki podkreśla, że trwa przegląd unijnej polityki promocji, dziś chodzi o kwotę blisko 200 mln euro rocznie.

- I mimo tego, że zapis w strategii Farm to Fork mówi o tym, że będą wspierane metody produkcji zrównoważone, niskoemisyjne - tu wracamy do ekoschematów - to nadal trwają próby, np. ze strony DG Sante wykluczenia promocji mięsa w ogóle. Tu trzeba podziękować panu komisarzowi, który konsekwentnie broni pozycji rolników prowadzących chów zwierząt. Dba zarówno o to, by dobrostan został zwiększony ale i żeby nie wykluczono mięsa z promocji. Nie jest to łatwe, bo naciski są mocne, ale on tutaj dzielnie broni pozycji rolników, co mogę powiedzieć z racji funkcji, którą pełnię w Copa-Cogeca. Ta sprawa jest strategiczna, ja uważam, że obronimy zapisy, które są w tej chwili, czyli pójdzie to w kierunku takim, że promocja mięsa będzie utrzymana, ale tu się pojawia kolejne pytanie czy jesteśmy dzisiaj na te zapisy przygotowani? Czy potrafimy pokazać, jaki jest udział produkcji niskoemisyjnej w produkcji żywca? Niewielki, to jest dopiero początek. Czy Krajowy Plan Strategiczny może spowodować szybką zmianę? Może. Ta propozycja, która leży na stole, może de facto w ciągu roku spowodować, że ponad połowa rolników, będzie miała podwyższony "dobrostan plus", a rolnicy od produkcji roślinnej - niskoemisyjną produkcję. 

Banki zaczynają liczyć emisyjność gospodarstw

Banki udostępniają już narzędzia w zakresie liczenia emisji gazów cieplarnianych dla producentów rolnych, dzięki którym rolnicy mogą precyzyjnie mierzyć i zarządzać emisyjnością swojego gospodarstwa. Jaka będzie praktyczna przyszłość tych kalkulatorów, to się okaże. Jednak jak podkreśla Jerzy Wierzbicki, banki idą razem z trendem Zielonego Ładu i również dopasowują swoje kryteria do zmieniającego się prawa w UE.

- Jeżeli przejrzymy strony banków, niektóre mają już kalkulatory emisji. Banki prawdopodobnie widzą w jakim kierunku zmienia się prawo i przygotowują się do liczenia śladu węglowego od złotówki udzielanego kredytu i to nas czeka. Będzie to prawdopodobnie kryterium udzielania, bądź nieudzielania kredytu. Wracając do propozycji ekoschematów, jeżeli możemy przygotować rolników do tej nowej rzeczywistości, nawet w ciągu pierwszych 12 miesięcy, to warto się o to pokusić, warto zadać sobie trud.