Często słyszymy wśród znajomych rolników utartą opinię, że zrezygnować z ryczałtu i przejść na VAT warto tylko wtedy, gdy się inwestuje, i to najlepiej dużo. Jest to prawda, ale tylko połowicznie. Czasami bywa tak, że nawet przy braku inwestycji lub niewielkim ich poziomie, przy umiejętnym zarządzaniu gospodarstwem można odnosić dodatkowe korzyści finansowe z tytułu bycia podatnikiem VAT.

Zanim przejdziemy do rozważenia zalet i wad tych dwóch rozwiązań podatkowych, obowiązujących w rolnictwie, najpierw ustalmy, czy warto (pod najważniejszym względem - finansowym) zaprzątać sobie tym głowę. Każde gospodarstwo rolne jest inne, działa w różnych warunkach, w różnym otoczeniu, nawet jeżeli prowadzi podobną czy wręcz taką samą produkcję. Dlatego nie da się przedstawić wiarygodnych modelowych wariantów opłacalności przejścia z ryczałtu na VAT. Ale każdy rolnik może w prosty sposób sprawdzić, który wariant podatkowy jest dla niego korzystniejszy finansowo.

W tym celu należy odszukać wszystkie faktury przychodowe, czyli tzw. RR-ki, oraz kosztowe, dokumentujące ponoszone wydatki w działalności rolniczej, najlepiej z ostatniego roku. Następnie zestawiamy wszystkie faktury VAT RR, w rozbiciu na wartość brutto, netto oraz VAT ryczałtowy (7 proc.). W drugim zestawieniu sumujemy faktury zakupu towarów i usług, dotyczące prowadzonej działalności rolniczej w dokładnie takim samym rozbiciu na wartość brutto, netto i VAT (stawki 5, 8 lub 23 proc.) - przykład w tabeli 1. W tym przypadku rolnik ryczałtowy uzyskał w formie gotówki do dyspozycji 50 tys. zł (200 tys. zł przychody brutto - 150 tys. zł zakupy brutto).

Mając ustalony stan faktyczny działalności rolnika ryczałtowego (50 tys. zł), przeliczamy, jaki efekt finansowy byłby w przypadku, gdyby w tym okresie rolnik był czynnym podatnikiem VAT. Zakładając w uproszczeniu, że ceny netto sprzedaży byłyby takie same, rozważmy dwa przypadki: VAT ze stawką 5 proc. (m.in. zboża, mleko, ziemniaki, buraki, rzepak) oraz żywiec wieprzowy i wołowy z obowiązującą stawką 8 proc. (tabela 2.). W tym przypadku rolnik uzyskałby kasowo przy stawce VAT 5 proc. 46 261,68 zł (196 261,68 zł - 150 000zł) plus rozliczenia VAT-u należnego i wyliczonego do zwrotu 10 219,42 zł (9 345,79 zł VAT należny - 19 565,22 zł VAT naliczony). W sumie do dyspozycji rolnika jest 56 481,11 zł (46 261,68 zł plus VAT do zwrotu 10 219,42 zł). Taki sam wynik finansowy uzyskuje rolnik z VAT-em 8 proc., z tym że inna jest struktura (51 869,16 zł kasowo plus 4 611,95 zł ze zwrotu podatku VAT).

W tym przykładzie rolnik, jako czynny podatnik VAT, uzyskałby wynik finansowy korzystniejszy o 6 481,11 zł (56 481,11 - 50 000 zł) od rolnika ryczałtowego. Robiąc takie zestawienie sprawdzające opłacalność formy opodatkowania, należy wydzielić nakłady inwestycyjne poniesione w danym okresie, dlatego że każdego roku nie kupujemy np. ciągnika czy opryskiwacza. Natomiast dodanie VAT-u od zakupu takiego środka po dokonaniu powyższych wyliczeń dopiero uświadamia nam, jak korzystne finansowo jest przejście na VAT. Planując inwestycje (nawet jeżeli obecnie korzystniej jest być na ryczałcie), należy uwzględnić potencjalny VAT, jaki możemy mieć do zwrotu, będąc czynnym podatnikiem VAT. Korzyść wynika z tego, że m.in. materiały budowlane, maszyny, urządzenia, usługi pozarolnicze opodatkowane są najwyższą stawką VAT - 23 proc., natomiast sprzedaż towarów rolnych stawkami 5 lub 8 proc. Przy zakupie, budowie obory, chlewni czy drogiego sprzętu rolniczego wartość potencjalnego VAT-u do zwrotu może być ogromna.

Jeżeli zdecydujemy się na rezygnację z ryczałtowego rozliczania VAT i przejście na zasady ogólne, musimy pamiętać o kilku niedogodnościach, a nawet zagrożeniach. Zaletą bycia na ryczałcie na pewno jest prostota i święty spokój. Nawet faktury RR wystawia nabywca towaru, a nie rolnik. Przechodząc na zasady ogólne, czyli stając się czynnym podatnikiem VAT, rolnik traci prawo żądania od nabywcy wystawienia faktury VAT RR, natomiast zobowiązany jest do:

  • wystawiania faktur za sprzedaż towarów i usług z naliczonym podatkiem VAT;
  • prowadzenia ewidencji faktur sprzedaży i zakupów;
  • składania w urzędzie skarbowym deklaracji VAT-7 - miesięcznie lub kwartalnie do wyboru;
  • odprowadzania podatku należnego, jeżeli taki wykaże w deklaracji.

Brzmi groźnie, ale można sobie z tym poradzić. Prowadzenie ewidencji i składanie deklaracji można scedować na biuro księgowe. Przy kilkudziesięciu fakturach miesięcznie koszt powinien wynieść nie więcej niż 150-300 zł.

Decydując się na przejście z rozliczenia ryczałtowego na zasady ogólne, należy pamiętać też o pewnych zagrożeniach. Po pierwsze stać się z powrotem rolnikiem ryczałtowym można, ale dopiero po trzech latach! Ale to nie wszystko. Po drugie w przypadku środków trwałych ruchomych, np. ciągnika czy kombajnu, będziemy musieli zwracać 1/5 VAT-u odliczonego za każdy rok do upływu 5 lat od dokonania zakupu, a w przypadku nieruchomości 1/10 VAT-u odliczonego za każdy rok do upływu 10 lat od daty oddania do użytkowania. Tak więc decydując się na przejście na zasady ogólne, szczególnie przy znacznych nakładach inwestycyjnych, pamiętajmy, że powrót do ryczałtu w nieodpowiednim czasie może być bolesny finansowo.

Jeżeli już jesteśmy pewni - po rozważeniu wszystkich za i przeciw - że chcemy przejść na zasady ogólne, to nie jest to zbyt skomplikowane i dosłownie załatwimy to w 2-3 dni. Do Urzędu Statystycznego występujemy o nadanie REGON-u. W urzędzie skarbowym składamy zgłoszenie rejestracyjne VAT-R (przed końcem miesiąca, od którego chcemy przejść na VAT ogólny) i wnosimy opłatę rejestracyjną VAT w wysokości 170 zł. Dodatkowo składamy aktualizację NIP-7, w której podajemy numer rachunku bankowego do zwrotu VAT-u oraz (jeżeli się zdecydowaliśmy) fakt zawarcia umowy z biurem księgowym.

Od tego momentu zbieramy wszystkie faktury zakupu, które wiążą się z prowadzonym gospodarstwem. Musimy trochę „przestawić” sposób myślenia. To, co do tej pory pomijaliśmy jako mało istotne, czyli np. paragon zamiast faktury w sklepie żelaznym za zakup gwoździ albo faktura za telefon, wodę czy energię elektryczną, od teraz jest już bardzo istotne i wpływa na nasz wynik finansowy. Tylko faktura zawierająca wymagane dane (m.in. gospodarstwo rolne, imię i nazwisko, NIP, adres) będzie podstawą do wprowadzenia i ujęcia w rozliczeniu VAT-u. Z drugiej strony sami jesteśmy zobowiązani wystawiać faktury sprzedażowe i, uwaga, również faktury VAT RR, jeżeli kupujemy towar od rolnika ryczałtowego, czyli sytuacja się odwraca. Z kolei przy fakturach RR pamiętajmy o pilnowaniu spełnienia kilku wymogów, aby móc odliczyć 7 proc. VAT. Należy w terminie 14 dni przelewem zapłacić rolnikowi za towar koniecznie z podaniem w tytule przelewu nr. faktury RR i daty wystawienia.

I na zakończenie jeszcze jedna mała niedogodność. Zwrot podatku VAT otrzymujemy po upływie 60 dni od daty złożenia deklaracji VAT-7 w urzędzie skarbowym, jednak można złożyć uzasadniony wniosek o przyspieszenie zwrotu w terminie 25 dni.

Artykuł pochodzi z tematu numeru 11/2015 miesięcznika Farmer

Zamów prenumeratę