Gospodarstwa rolne, które zajmują się agroturystyką, mogą łączyć swoje siły i razem promować swoje usługi. I to robią: działa Polska Federacja Turystyki Wiejskiej "Gospodarstwa Gościnne”, łącząca dziś ok. 1000 osób wynajmujących kwatery.

Prezes Wiesław Czerniec zapewnia, że federacja chroni usługobiorcę przed ryzykiem: polecane przez nią kwatery są sprawdzone, nadano im kategorie, oceniono i sklasyfikowano w zależności od standardu i spełniania dodatkowych kryteriów. Przygotowano katalogi i strony internetowe, pomagające zorientować się w ofercie.

Słowem – każdy może łatwo wybrać odpowiednią dla siebie propozycję. A czy wybiera?

Niestety nie wiadomo, jakie jest zainteresowanie tym sposobem spędzania wolnego czasu. Ministerstwo Rolnictwa zapowiada pomoc w postaci propagowania agroturystyki podczas imprez i targów krajowych i zagranicznych.

Więcej: Rusza kolejna edycja projektu "Odpoczywaj na wsi"

A czy myśli się o jakimś wsparciu rządowym, zachęcającym do korzystania z tego typu turystyki? Jakieś „wczasy pod gruszą plus”, rządowe dofinansowanie tej formy odpoczynku? Często pojawiają się takie pomysły, czy rząd przygotowuje może jakąś propozycję?

- Fundusz socjalny uwarunkowany jest kodeksem pracy, tworzą go pracodawcy, nie jest refundowany z budżetu państwa. Nie będzie jakiegoś odrębnego działania skoncentrowanego na wsparciu turystyki „plus”, czy na wsparciu agroturystyki – mówi wiceminister Rafał Romanowski. – Turystyka wiejska została wpisana w priorytety nie tylko Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi do roku 2019, ale również w Strategię Odpowiedzialnego Rozwoju. Turystyka wiejska, czyli działalność pozarolnicza, jest wpisana również w ramach perspektywy budżetowej, która jest realizowana do roku 2020 i tutaj są poszczególne działania i w ramach harmonogramu odbywają się nabory. Natomiast wydaje mi się, a jestem wręcz o tym przekonany, że ten rząd, który podjął działania takie tzw. społeczne, działania prorodzinne, i to wsparcie budżetowe, które jest skierowane do rodzin, jest naprawdę takim motywatorem służącym ku temu, aby właśnie nasi turyści krajowi nie tylko i wyłącznie… albo przede wszystkim żeby odpoczywali w naszych krajowych ośrodkach turystycznych, ale również żeby mogli korzystać z tego potencjału, takiej swobody, świeżego powietrza, świętego spokoju – a właśnie ten święty spokój, świeże powietrze i tą swobodę i tą aktywną turystykę i ten aktywny wypoczynek właśnie można znaleźć również na obszarach wiejskich.

Jak mówi Wiesław Czerniec, problemem w turystyce i w agroturystyce jest obłożenie poza sezonem wakacyjnym.

- Na pewno otwiera się pewna szansa związana z zamkniętymi niedzielami handlowymi – dodaje. – To też jest dla nas duże wyzwanie, bo tak naprawdę to od nas zależy, czy turysta, który blisko mieszka, zamiast do supermarketu nie mógłby wyjechać na weekend, jeśli będzie to atrakcyjne - i to jest dla nas, jako dla Polskiej Federacji Turystyki Wiejskiej, pewne wyzwanie.

A że w okresie II Rzeczpospolitej – pomimo wielu problemów i wielu braków – znajdowano możliwość promowania turystyki krajowej?

- W okresie międzywojenny był taki program dotyczący polityki wiejskiej, wspierany przez prezydenta Mościckiego, tzw. „14 wiosek w Polsce”, ze specjalnych funduszy czyniono na te wioski nakłady rozwijające turystykę – przyznaje wiceminister Romanowski. - My być może jesteśmy na początku tej drogi, aby budować tę naszą markę, między innymi markę „Odpoczywaj na wsi”, ale najważniejsze jest to, że są podmioty gospodarcze czy też stowarzyszenia, które prowadzą tą działalność i konsolidują te podmioty, które adresują swoją ofertę turystyczną do obszarów wiejskich.

Jak podkreśla wiceminister, na konsolidację wpływa też zaangażowanie naszego operatora ogólnonarodowego – Polskiej Organizacji Turystycznej, Ministerstwa Sportu i Turystyki, Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, które chce zaznaczyć właśnie markę „Odpoczywaj na wsi”, a „to jest bardzo istotny cel, który już został osiągnięty, po prostu, że te nasze działania są skonsolidowane”.

Na propagowanie agroturystyki rząd przeznacza pieniądze inwestowane dotąd w targi Agro Travel, jest to ok. 300-400 tys. w 2018 r. Teraz wystarczy to na udział w 11 imprezach krajowych i 3 międzynarodowych, a nie tylko w tej jednej.

Czy wystarczy to, aby przekonać, że polska wieś jest „spokojna i wesoła”? Niepokoje na świecie i brak bezpieczeństwa stwarzają być może niepowtarzalną okazję do promocji polskiej wsi. Czy ją wykorzystamy?