- Sądzimy, że skala spowolnienia gospodarczego będzie w rzeczywistości znacznie większa niż wyobraża to sobie szef NBP (wzrost PKB może wyhamować do zaledwie 1 proc. r/r w IV kw. br. i nieco poniżej zera na początku 2023), co będzie tym bardziej zmniejszać gotowość banku centralnego do dalszego zacieśniania polityki pieniężnej po wakacjach - napisano w komentarzu po czwartkowej konferencji szefa banku centralnego.

Analitycy przypomnieli, że prezes Glapiński przyznał podczas sesji pytań, że bank centralny jest wrażliwy na ryzyko spowolnienia gospodarczego i powiedział, że spodziewa się spowolnienia wzrostu PKB z 8,5 proc. r/r w pierwszym kwartale tego roku do "4-4,5 proc. na koniec roku", dodając, że w żadnym wypadku nie chciałby aby gospodarka znalazła się w stagnacji czy recesji i że nie można dopuścić do wzrostu bezrobocia.

Santander Bank Polska przewiduje, że szczyt inflacji nastąpi w lipcu-sierpniu i zatrzyma się w okolicach 15,5 proc., a następnie nastąpi lekki jej spadek do nieco powyżej 14 proc. w grudniu.

Konferencja prezesa Narodowego Banku Polskiego odbyła się dzień po tym, jak Rada Polityki Pieniężnej, po raz dziewiąty z rzędu, podniosła stopy procentowe NBP. Tym razem o 75pb. Stopa referencyjna wzrosła do poziomu 6,0 proc.