- Chcielibyśmy jako parlament wzmocnić stanowisko rządu – deklarował poseł Robert Telus, przedstawiciel wnioskodawców.

Jak mówił, wzmocnienie rządowej polityki rolnej przez Sejm będzie wskazane i potrzebne.

Treść projektu, odczytanego przez posła, znajdą Czytelnicy w załączniku.

W dyskusji nad projektem okazało się, że są różne spojrzenia na potrzeby rolnictwa i rolę WPR.

Uchwałę poparł – jako wsparcie dla ambitnych celów rządu - poseł Rafał Trzaskowski. Twierdził jednak, że posłowie nie bronili dotąd zgodnie budżetu na forum UE. Brak przestrzegania praworządności w Polsce wskazał jako utrudnienie dla negocjacji.

Co to znaczy: „wyrównanie płatności”? – pytał z kolei poseł Kazimierz Plocke i wskazywał, że należy usunąć ten postulat, podobnie jak postulat wsparcia zwłaszcza dla małych i średnich gospodarstw.

Poseł Jan Krzysztof Ardanowski zapowiedział poprawki językowe do projektu i prosił o pisemne zgłaszanie poprawek.

Mariusz Gołębiowski ze Związku Zawodowego Rolników „Ojczyzna” wskazał na potrzebę podkreślenia roli wspólnego unijnego finansowania rolnictwa, a nie proponowanej w UE zgody na krajowe dofinansowania. Historyczne zróżnicowania i kryteria dopłat powinny być zniesione. To są bardzo dobre postulaty – ocenił projekt uchwały jako zbieżny z postulatami prezentowanymi w Copa-Cogeca.

Poseł Zbigniew Ajchler poparł posła Plocke i również domagał się poprawki skreślającej preferencje dla małych i średnich gospodarstw.

Poseł Polak nie zgodził się z taką poprawką. Wyrównanie płatności uznał za oczywiście potrzebne. Stwierdził, że uchwała powinna być bardziej zdecydowana w podkreślaniu potrzeby stworzenia równych warunków konkurencji, dlatego w zdaniu: „Proponowane w ramach debaty na temat europejskiego rolnictwa zmiany sposobu finansowania płatności bezpośrednich, polegające na wprowadzeniu współfinansowania z budżetów krajowych, a szczególnie o charakterze dobrowolnym, mogłyby w ocenie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej poważnie zagrozić równym warunkom konkurencji” trzeba skreślić słowo „mogłyby”, a wpisać „poważnie zagrożą równym warunkom konkurencji”.

Poseł Dorota Niedziela oceniła projekt jako nieadekwatny do potrzeb: przede wszystkim nie można pozwolić, aby nowy unijny budżet był mniejszy niż był w poprzedniej perspektywie – i wprowadzenia takiej poprawki się domagała.

Poseł Mariusz Święcicki pytał o strategię rządu w sprawie negocjacji budżetowych. Jaką koncepcję reformy WPR ma rząd? – pytał. Jak podkreślił, WPR trzeba widzieć w kontekście innych polityk. Jak mówił, na Politykę spójności potrzeba więcej środków, bo Polska ma z tych pieniędzy większą korzyść. Z każdego euro na politykę rolną Polska dostaje tylko 7 centów, a z każdego euro na politykę strukturalną dostajemy dwadzieścia parę euro, jest więc korzystne zabieganie o te właśnie pieniądze.

Poseł Jan Krzysztof Ardanowski podkreślał, że przyjęcie uchwały o proponowanej treści jest właśnie w tej chwili potrzebne – domagamy się odpowiedniego budżetu, a to będzie ustalane w maju. Renacjonalizacji WPR domagają się teraz te kraje, które  dotąd najwięcej na niej korzystały.

Poparł go poseł Dolata, podkreślając brak jednoznacznego stanowiska PO – posłowie Święcicki i Niedziela nie byli zgodni co do potrzeby wspierania określonych grup.

Chodzi o jednakowe warunki dla wszystkich gospodarstw – poseł Dorota Niedziela podkreśliła w odpowiedzi, że duże gospodarstwa dają eksport i dla równowagi i zachowania różnorodności rolnictwa trzeba „nie zapominać” zarówno o małych, jak i o dużych gospodarstwach. Pytała o aktywność europosłów w dbaniu o WPR. Jakie działania podjęli? Czy były skuteczne i czy piękne sława w Polsce przekładają się na działania na forum UE?

Poseł Robert Telus uznał poprawki i dyskusję za potrzebną. Jak przypomniał, w 2012 r. PiS jako opozycja zaproponowało taką uchwałę wspierającą rząd w negocjacjach, teraz robi to jako koalicja rządząca. Jak podkreślił, w uchwale chodzi o unijne preferencje: 80 proc. dopłat bierze dziś 20 proc. gospodarstw – chodzi więc o wsparcie małych i średnich gospodarstw, bo strumień pieniądza zabierają dziś duże gospodarstwa – i nie są to polskie gospodarstwa – mówił poseł.

Wiceminister Ryszard Zarudzki podziękował za inicjatywę posłów. Jak mówił  po listopadowym komunikacie KE dyskusja o zmianach WPR weszła w fazę decydującą i dobrze, że Sejm wypowie się w tej sprawie. Uznał, że potrzebne byłoby uzupełnienie uchwały o rolę europejskiej wartości dodanej w WPR. W uchwale mógłby też znaleźć się zapis podkreślający, że do wsparcia obszarów wiejskich powinny odnosić się też inne polityki, w szczególności Polityka spójności. Jak mówił, trwa proces debaty o wieloletnich ramach finansowych i zapewnił, że ministerstwo uczestniczy w tych pracach. Przypomniał, że 16 maja rząd przyjął priorytety WPR po 2020 roku.

Zgłoszono poprawki. Poseł Ardanowski zaproponował wprowadzenie zmian postulowanych przez wiceministra Zarudzkiego. Poprawka posła Polaka polegała na wzmocnieniu przekazu przez wykreślenie  słowa „mogłaby” w trzecim akapicie. Dwie poprawki PO – zmierzające do wykreślenia wyrównania dopłat i preferencji dla małych i średnich gospodarstw rodzinnych – zostały zaopiniowane jako niekorzystne przez posła Telusa. Posłowie PO uściślili poprawkę: wsparcie powinno dotyczyć gospodarstw rodzinnych, a nie małych czy średnich gospodarstw – mówili i domagali się niedyskryminowania gospodarstw będących motorem rozwoju, tj. dużych gospodarstw rodzinnych, jak mówił poseł Ajchler.

Poseł Ardanowski stwierdził, to KE wskazuje na nierówność obecnego wsparcia i podkreślił, że gospodarstwa towarowe powinny działać jak każde przedsiębiorstwa komercyjne, a unijne wsparcie powinno trafiać do gospodarstw potrzebujących wsparcia i nie będących w stanie uzyskać wpływów w warunkach konkurencyjnych. Rola gospodarstw towarowych nie jest w ten sposób dyskryminowana – ocenił.

Poseł Niedziela zaproponowała – jak to nazwała - konsensus i określenie w poprawce, że wsparcie WPR powinno trafiać do małych, średnich i towarowych rodzinnych gospodarstw rolnych.

Czyli odcinamy spółki od wsparcia? – pytał poseł Ardanowski. Jak wskazał, to niepotrzebne zróżnicowanie.

Różnicowanie gospodarstw nie jest istotne w WPR, celem dopłat jest wsparcie cen produktów rolnych. Zapisy, które zaczną dzielić, rozpoczną niekorzystną dla Polski dyskusję – wskazała poseł Paulina Hennig-Kloska. W interesie Polski jest nieotwieranie dyskusji w tym zakresie, aby wsparcie trafiało do produkcji. Powinniśmy walczyć o wyrównanie dopłat, a nie dzielić rolnictwo i wieś.

Poseł Niedziela domagała się więc zmiany o nowej treści: „WPR powinna wspierać w większym stopniu dochody gospodarstw rodzinnych” – bez rozróżnienia ich wielkości.

Przyjęto poprawki zaproponowane przez ministerstwo, a zgłoszone przez posła Ardanowskiego, i poprawkę posła Polaka. Odrzucono obie poprawki PO. Komisje nie przyjęły też ostatniej propozycji poseł Niedzieli.

Komisja Legislacyjna zaproponowała zmiany o charakterze redakcyjnym i została upoważniona do ich wprowadzenia.

Komisje postanowiły przyjąć uchwałę w sprawie rekomendowania projektu Sejmowi, teraz uchwałą zajmie się cały Sejm.