Polski Związek Łowiecki zamieścił na swojej stronie wytyczne dla kół łowieckich dzierżawiących obwody na obszarach objętym stanem wyjątkowym. Wynika z nich, że koła nie mogą zaniechać szacowania szkód łowieckich u rolników, ale winny to robić w porozumieniu ze Strażą Graniczną. Szkody mogą być większe, niż w ubiegłych latach, bo myśliwi nie mogli normalnie wykonywać swoich obowiązków. Dlatego ważne jest, by szkody szacowały komisje w pełnym składzie i rzetelnie je dokumentowały. To pozwoli być może uzyskać część rekompensaty od Skarbu Państwa.

Szacowanie szkód w stanie wyjątkowym

Przepisy dotyczące stanu wyjątkowego obejmują m.in. zakaz przebywania na danym terenie osób tam nie zamieszkujących oraz zakaz przemieszczania się na tym terenie z bronią palną. To w praktyce uniemożliwia myśliwym prowadzenie polowań, ale także ochronę pól i upraw przed zwierzyną. Z ustawowego obowiązku szacowania szkód łowieckich koła winny się jednak wywiązywać - uważa PZŁ - przynajmniej w takim zakresie, na jaki zezwolą władze publiczne, realizujące zadania na terenie objętym stanem wyjątkowym.

Zarząd PZŁ zaleca w tym celu kołom łowieckim, aby "przy wsparciu właściwych miejscowo Zarządów Okręgowych PZŁ" nawiązały kontakt z właściwym komendantem placówki Straży Granicznej "w celu ustalenia warunków umożliwiających wjazd na teren objęty stanem wyjątkowym przedstawicieli dzierżawców, wchodzących w skład zespołów szacujących o jakich mowa w § 46 ust. 2 Prawa łowieckiego". PZŁ zaleca również, by komisje szacowały szkody w pełnym składzie, a więc z udziałem przedstawicieli ODR. Koła mają więc wystąpić do lokalnych ośrodków doradztwa rolniczego o wytypowanie przezeń stałych przedstawicieli do prac w zespołach szacujących.

Szkody na konto Skarbu Państwa

PZŁ radzi myśliwym, aby w razie sporu co do rozmiaru szkody oraz wysokości odszkodowania dokładnie opisali stan uprawy oraz sporządzili dokumentację zdjęciową. "Zaleca się, by w razie stwierdzenia szkód przekraczających średnią szkód (tak co do wymiaru, jak i wartości) na lokalnym terenie, przyjmując za wyjściowy rozmiar szkód z poprzednich (np. 3) lat łowieckich, opisać tę okoliczność w protokole szacowania. Jest to niezwykle istotne w kontekście późniejszego ustalenia podmiotu obowiązanego do wypłacenia odszkodowania" - czytamy w opublikowanych zaleceniach. "Zważywszy na to, że stan wyjątkowy może być poczytany za siłę wyższą podmiotem zobowiązanym do wypłacenia odszkodowania może być Skarb Państwa" - wyraża nadzieję zarząd PZŁ.

Ewentualna odpowiedzialność Skarbu Państwa dotyczy głównie sytuacji, w których szkody są znacznie większe od średniej szkód w poprzednich latach. "Stwierdzenie tej okoliczności pozwoli na wyprowadzenie i uzasadnienie wniosku, że przyczyną zwiększenia szkód była niemożność ochrony upraw przez dzierżawcę obwodu na skutek obostrzeń związanych z wprowadzonym stanem wyjątkowym. Koszt odszkodowań będzie mógł być wówczas rozdzielony pomiędzy dzierżawcę, a Skarb Państwa w takim stosunku w jakim wartość odszkodowania przekracza średnią szkód z okresu poprzedniego" - czytamy w komunikacie Związku.

Zarząd PZŁ zaleca, by w protokole szacowania zastrzec, jaką część odszkodowania uznaje dzierżawca, a jaka przekracza średnią wartość odszkodowań z poprzednich lat łowieckich.Tej wartości roszczenie można będzie skierować do Skarbu Państwa. Dlatego tak ważne jest, by szkody rzetelnie udokumentować i opisać. "W przypadku części odszkodowania uznanej przez dzierżawcę jego wypłata następuje w terminie 30 dni od dnia sporządzenia protokołu z szacowania ostatecznego, od którego nie wniesiono odwołania (art. 46c ust. 8 Prawa łowieckiego). W pozostałym zakresie wypłata nastąpi po ustaleniu podmioty zobowiązanego do jego wypłacenia." - uważa zarząd PZŁ.

Władze związku zaznaczają przy tym, że" "Powyższy tryb postępowania nie wyklucza uprawnienia do złożenia odwołania od protokołu szacowania do właściwego miejscowo nadleśniczego Lasów Państwowych, a później skierowania sprawy do sądu. W takim przypadku za zgodne z prawem przeprowadzenie procedur odwoławczych i sądowych odpowiadać będą organy prowadzące te procedury".

Na koniec PZŁ zaleca myśliwym "by wobec nadzwyczajnych okoliczności, w jakich prowadzone będzie szacowanie szkód, wszystkie strony podeszły do sprawy w sposób maksymalnie profesjonalny, tak by ograniczyć do minimum możliwe zatargi kół łowieckich z lokalnymi rolnikami oraz w możliwie najpełniejszym zakresie zabezpieczyć materiał opisujący stwierdzone szkody łowieckie".