Wiele wskazuje na to, że rząd pchnął na szybszą ścieżkę legislacji ustawę, która złagodzić ma ograniczenia w obrocie nieruchomościami rolnymi, rozszerzyć katalog przypadków, w których nie będą stosowane przepisy ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, a także skrócić z 10 do 5 lat okres, przez który nabywca nieruchomości rolnej musi prowadzić gospodarstwo rolne.

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3298) trafił do Marszałka Sejmu 14 marca br. Pod obrady posłów wrócić miał po konsultacjach społecznych i ekspertyzach prawnych. Uwagi do projektu zgłaszało wiele organizacji rolniczych (w tym m.in. izby rolnicze), a proponowane przez rząd regulacje zmieniają aż cztery ustawy: o kształtowaniu ustroju rolnego, ustawę o KOWR, ustawę o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa, oraz prawo spółdzielcze. Z uwagi na te okoliczności rozpoczęcia poselskich prac nad projektem spodziewano się najwcześniej za miesiąc, a wielu wyrokowało, że możliwe to będzie dopiero po wakacyjnej przerwie.

Zaskoczeniem była więc zapowiedź przewodniczącego sejmowej komisji rolnictwa Jarosława Sachajko (Kukiz15) z 27 marca, że pierwsze czytanie projektu w komisji odbędzie się już 2 kwietnia. Z harmonogramu prac zamieszczonego na stronach sejmowych wynika, że będzie to miało miejsce na posiedzeniu o godz. 9.30. Już następnego dnia komisja złoży w Sejmie sprawozdanie z tej debaty. Wygląda więc na to, że rząd chce ustawę „przepchnąć” w przyspieszonym trybie. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że 26 maja odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego, a na rozluźnienie rygorów dotyczących obrotu ziemią czeka niecierpliwie wielu rolników bądź ich spadkobierców. Ustawa może więc posłużyć jako „wabik” dla potencjalnych wyborców PiS.

Takie przyspieszenie prac nad legislacją ustawowych zmian budzi jednak pewne wątpliwości. Oznaczałoby by bowiem, iż rząd nie zamierza ani wysłuchiwać uwag strony społecznej, ani oglądać się na rzetelne opinie ekspertów z dziedziny prawa, bo na to zwyczajnie zabraknie czasu. Póki co, są to jednak jedynie luźne dywagacje.

W zaprojektowanej przez rząd nowelizacji ustawy rozszerzono katalog przypadków, w których nie będą stosowane przepisy obowiązującej ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. „Złagodzenia” dotyczą nieruchomości rolnych: położonych w granicach administracyjnych miast; oznaczonych w ewidencji gruntów i budynków, jako tereny pod stawami rybnymi; nabytych z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa, jako tzw. ogródki przydomowe. Na mocy nowych regulacji nie mając statusu rolnika indywidualnego można będzie nabyć nieruchomość rolną: o powierzchni do 1 ha; w postępowaniu egzekucyjnym i upadłościowym; w wyniku zniesienia współwłasności, przy podziale majątku wspólnego po ustaniu małżeństwa oraz działu spadku; w wyniku podziału, przekształcenia bądź łączenia spółek prawa handlowego. W wymienionych okolicznościach nie będzie już potrzebna zgoda Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa na nabycie nieruchomości rolnej.

Skrócono również z 10 do 5 lat okres, przez który nabywca nieruchomości rolnej musi prowadzić gospodarstwo, w skład którego weszła nabywana nieruchomość, oraz okresu, gdy nabyta nieruchomość nie może być sprzedana. Sprzedaż lub oddanie w posiadanie nabytej nieruchomości przed upływem 5 lat będzie możliwa za zgodą KOWR w formie decyzji administracyjnej, a nie jak obecnie decyzją sądu. Dowodem potwierdzającym osobiste prowadzenie gospodarstwa rolnego będzie pisemne oświadczenie rolnika, bez wymaganego obecnie poświadczenia przez wójta, burmistrza, czy prezydenta miasta. Równie pożądana przez rolników zmianą będzie rozszerzenie katalogu osób bliskich o rodzeństwo rodziców oraz pasierbów.