PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Winien ten, kto dokarmia? Resort środowiska o zarządzaniu populacją wilka

Winien ten, kto dokarmia? Resort środowiska o zarządzaniu populacją wilka
KRIR postuluje skuteczniejsze ograniczenie szkód powodowanych przez wilki, Foto: Pixabay

Resort środowiska odpowiedział na wniosek KRIR o podjęcie działań, które ograniczą negatywny wpływ rosnącej populacji wilka na obszarach wiejskich.



W czerwcu br. Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych wystąpił do Ministra Środowiska w sprawie racjonalnego zarządzana populacją wilka. Po trzech miesiącach doczekał się odpowiedzi, z której wynika jasno, że na żadne inne działania, niż te prowadzone dotąd, rolnicy liczyć nie mogą.


Wniosek KRIR to przede wszystkim skutek apeli rolników z Podkarpacia, którzy coraz boleśniej doświadczają przykrych konsekwencji wzrostu liczebności tych dużych drapieżników. Jak argumentował samorząd, liczba wilków w województwie podkarpackim rośnie w zastraszającym tempie. Rolnicy nie są już w stanie własnymi siłami zapewnić bezpieczeństwa hodowanym zwierzętom, a co gorsza maja coraz więcej powodów obawiać o bezpieczeństwo własne i swoich dzieci.

Zdaniem KRIR, oferowana przez państwo pomoc w tym zakresie, jak dopłaty do ogrodzeń czy podarunki w postaci szczeniąt psów obronnych, to jedynie półśrodki, które nic nie zmienią. Wilki podchodzą coraz bliżej ludzkich siedzib i niewiele sobie robią z obecności człowieka. Ignorują rozdawane gospodarzom fladry, forsują ogrodzenia, zagryzają i zwierzęta hodowlane i psy, które ich pilnują. Odszkodowania zaś nie są w stanie pokryć faktycznych strat rolników, których gospodarstwa nie mogą już normalnie funkcjonować. „Zdaniem samorządu rolniczego, nie może być tak, aby wilki były ważniejsze niż człowiek i zwierzęta gospodarskie. Konieczne jest podjęcie działań, które zapewnią mieszkańcom podkarpackich wsi bezpieczne i godne życie we własnych gospodarstwach.”


W odpowiedzi na wniosek rolniczych samorządów, Ministerstwo Środowiska wylicza ustawy, rozporządzenia i międzynarodowe konwencje, na mocy których wilk w Polsce objęty jest ścisłą ochroną gatunkową. Ochrona ta, jak przyznaje resort, odniosła spektakularny sukces, bo wilki wróciły nawet na tereny, gdzie od 200 lat uważano je za całkowicie wytępione. To zaś budzi nieuzasadnione emocje, tymczasem jak dowodzi ministerstwo, wilk „z reguły boi się ludzi i unika z nimi kontaktu”, a spotkania ludzi z wilkami „mają charakter incydentalny”.


W odpowiedzi czytamy, że: „Nienaturalne zachowanie wilka wynika często z jego oswojenia przez człowieka (np. przez dokarmianie). Dlatego też niezwykle ważnym jest, aby mieszkańcy terenów, na których występują wilki, mieli świadomość tego, że dokarmianie dzikich zwierząt, zwłaszcza dużych drapieżników powoduje ich oswajanie się i przyzwyczajanie do łatwego pożywienia. W konsekwencji może być to niebezpieczne zarówno dla człowieka, jak i dla zwierzęcia, które wykazując nienaturalne, groźne dla bezpieczeństwa człowieka zachowanie musi być wyeliminowane.” Za tokiem tej argumentacji trudno podążać i się z nią zgodzić. Wygląda bowiem na to, że rolnicy są winni po dwakroć. Po pierwsze: „dokarmiają” wilki swoimi owcami i cielętami. Pewnie gdyby zaniechali hodowli, wilki zostałyby w lesie. Po drugie winni są temu, że rozbestwionego drapieżnika, który ludzi nie unika trzeba czasem przepłoszyć, a to przecież zwierzę chronione.


Pismo z resortu środowiska wylicza wszystkie przewidziane prawem możliwości odstępstwa od ścisłej ochrony, tj. płoszenie, przesiedlanie, czy wreszcie odstrzał, które w uzasadnionych przypadkach i po uzyskaniu stosownej zgody można zastosować. Zauważa przy tym i podkreśla, że zgodę na takie odstępstwo w przypadku szczególnego zagrożenia można uzyskać nawet bez wniosku i urzędowej procedury, po zgłoszeniu telefonicznym w Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Sprawy takie będą załatwiane priorytetowo – zapewnia minister.


Minister przyznaje, że Skarb Państwa odpowiada za szkody wyrządzone przez wilki, ale zaraz potem czytamy, że „podstawową formą ochrony dobytku przed szkodami wyrządzanymi przez te zwierzęta jest jego zabezpieczenie”. Rolnik może więc liczyć na odszkodowanie będące sumą: ceny rynkowej zabitego lub padłego w wyniku odniesionych ran zwierzęcia; kosztów utylizacji padliny i jej transportu do przedsiębiorstwa zajmującego się utylizacją; kosztu wizyty lekarza weterynarii stwierdzającego padnięcie zwierzęcia; kosztów leczenia okaleczonych zwierząt i wartości produktów leczniczych.
„Administracja ochrony przyrody dostrzega problemy związane z bytowaniem chronionych gatunków zwierząt i podejmuje odpowiednie działania. Regionalne dyrekcje ochrony środowiska na bieżąco monitorują informacje dotyczące zdarzeń z udziałem wilków. Reagują w sprawach konfliktowych — wypłacają odszkodowania za szkody, zbierają informacje w zakresie obserwacji zwierząt w pobliżu gospodarstw domowych, kolizji drogowych z ich udziałem, doradzają odnośnie profilaktyki ograniczającej straty, informują i edukują w zakresie biologii i ekologii tego gatunku, współpracują z gminami, jednostkami Lasów Państwowych i instytucjami naukowymi. Hodowcy zwierząt w regionach najbardziej narażonych na ataki wilków mogą liczyć na pomoc i merytoryczne wsparcie w zakresie możliwości formalno-prawnych i technicznych zapobiegania potencjalnym stratom oraz na szybkie oszacowanie szkody.” – wylicza MŚ na zakończenie i najwyraźniej tak skończyć chce dyskusje w tym temacie.


Problemy rosnącej liczebności wilków - powodowanych przez nie strat i zagrożeń – dotyczą już jednak nie tylko bieszczadzkich połonin. O atakach wilczych watah donosili nam już przecież w tym roku hodowcy bydła, kóz i owiec z niemal wszystkich regionów Polski. Z miesiąca na miesiąc rosną straty rolników i obawy wszystkich mieszkańców obszarów wiejskich. Wszyscy wskazują na potrzebę rzetelnego policzenia wilków w Polsce. No, ale skoro podlegają ścisłej ochronie, to po cóż je liczyć? Jeśli mamy ich za dużo, to kto się narazi mówiąc, że należy populacje przetrzebić? A że lawinowo rosną też kwoty wypłacanych za zagryzione zwierzęta odszkodowań – to przecież tylko pieniądze podatników…

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (10)

  • dzik 2019-09-27 17:16:10
    najgorsi to są myśliwi - rolnicy. sami dokarmiają, a potem zabijają. Biedne wilczki
  • Jorguś 2019-09-26 13:43:58
    Procedura odszkodowawcza za szkody łowieckie wymaga udowodnienia że zwierzaka zagryzły wilki a nie np psy, wymaga okazania zagryzionego zwierzęcia które mogło zostać pożarte w całości itd. Słowem wszystko skupia się na tym aby poszkodowanemu nic nie zapłacić za szkodę. Ministerstwo podlega silnym naciskom ze strony naszych i zagranicznych organizacji zajmujących się ochroną przyrody i za nic ma apele rolników i ludności wiejskiej. Nawet silne lobby myśliwych jest bezsilne bo za lewy odstrzał szkodnika idzie się do więzienia. W tej sytuacji najgorszym będzie dla wilka gdy rolnicy wezmą,, sprawy w swoje ręce" i zaczną z nim walczyć za pomocą wykładanej trucizny, wnyków i pułapek. Dopiero wtedy populacja wilka w Polsce może być zagrożona, ale ludzie muszą z czegoś żyć a kłusownika złapać trudno...
  • Piotr 2019-09-26 09:23:39
    Ziemia jest dla ludzi a nie odwrotnie, człowiek jest istota rozumna i dlatego ma panować i pofporzadkowac sobie to co na Ziemi . Jak mozna przedłożyć sprawę jakiesgos drapieżnika nad bezpieczenstwo ludzi . To jest niekompetecja ministerstwa .
    • Wilkomir Wilk 2019-09-26 10:00:38
      Nooo... Wow... człowiek ma panować... tia... -.- No i panowanie człowieka doprowadziło do tego, że nasze dzieci dostały wysypisko. Nasze wnuki będą emigrować na północ bo raport środowiskowy zapowiada drastyczne zmiany klimatyczne, które już się powoli "rozkręcają". Będzie gorzej. Brawo TY - i(d)stoto któraś uczyniła ziemię, sobie poddaną. Biblia, jako książka stosowana jest to WIARY a nie ŚWIATA! Zwłaszcza że jej słowa były ma przestrzani czasu, zwyczajnie zmieniane ( nowe tłumaczenia itp.) Zapal więc Bogu świecę, a diabłu ogarek. Jak nie rozumiesz ostatniego, to się doucz. Czytanie z reguły pomaga.
  • Wolf 2019-09-26 08:30:19
    ALE OD KIEDY ISTNIEJE POLSKA NIKT NIE POTRAFI RZĄDZIĆ, PO CO ZWRACANIE SIE Z POMOCĄ JAK I TAK NIKT WAM NIE POMORZE , TAK BYLO JEST I BEDZIE W POLSCE DLACZEGO 40% WYJECHALO Z TEGO KRAJU . WRACAJAC DO TEMATU , BIERZCIE SPRAWY W SWOJE RĘCE I NIE CZEKAJCIE NA TRAGEDIE !!!
  • Greg 2019-09-26 06:42:05
    Gdy nie przemawiają argumenty ,do głosu dochodzą emocje. Po tym wszystkim ,tzw.kontrolowanie populacji wilka, przejdzie do szarej strefy,i rolnicy ,sami będą bronić swoich hodowli wszelkimi środkami . A wtedy chroń Boże wilka. Gdy hodowcy się za to wezmą ,to nie będzie już żadnej kontroli nad regulacja liczebności tego gatunku ,i wszyscy eko będą mogli grzmieć na łamach różnych gazet do woli ,a i tak truchła wilcze gnić będą po lasach i polach.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.237.16.210
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.