Posłowie nie zgłosili poprawek w czasie wczorajszego drugiego czytania projektu ustawy o zmianie ustawy o płatnościach w ramach systemów wsparcia bezpośredniego oraz niektórych innych ustaw, co oznacza, że projekt czeka już tylko na przyjęcie w bloku głosowań.

Wszystko wskazuje na to, że od głosu wstrzymają się wszystkie kluby – poza PiS.

Poseł sprawozdawca Jan Krzysztof Ardanowski zrelacjonował w Sejmie debatę przeprowadzoną nad projektem podczas pierwszego czytania w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Poseł Robert Telus zapowiedział poparcie PiS.

Więcej: 12 lutego będzie znana wersja demo aplikacji ewniosekplus

Poseł Artur Dunin powtórzył na forum Sejmu swoje obawy i w imieniu swojego klubu – PO – zapowiedział wstrzymanie się od głosu podczas głosowania. Jak mówił, ustawa jest nieprzygotowana, brak informacji o zmianach, a wiceprzewodniczący komisji zgłosił pięć poprawek do tej ustawy.

Podobny krok podejmą zapewne posłowie z Kukiz’15. Poseł Jarosław Sachajko zapowiedział bowiem:

- Informatyzacja składania wniosków o płatności bezpośrednie jest bardzo dobrym rozwiązaniem, jednak z uwagi na brak przygotowanej, działającej i sprawnej aplikacji będę rekomendował posłom klubu Kukiz’15 wstrzymanie się od głosu.

Również poseł Ewa Lieder, Nowoczesna, wskazała na to, że „projekt jest jeszcze, można powiedzieć, daleko w polu” – i zapowiedziała wstrzymanie się od głosu, aby jednak dać rządowi szansę na realizację tego projektu.

„Dając państwu kredyt zaufania, żebyście nie zepsuli kolejnej sprawy istotnej dla polskiego rolnictwa”, jak to określi poseł Mirosław Maliszewski, od głosu wstrzyma się też PSL.

W bloku pytań pytano o to, czy gminy pomogą w składaniu wniosków, jakie działania podejmą ODR-y, „ile polski podatnik zapłacił za kolejną już aplikację dotyczącą obsługi wniosków oraz ile będzie kosztowało jej roczne utrzymanie?”, „czy w ARiMR będą stanowiska, pracownicy oddelegowani tylko i wyłącznie do pomocy rolnikom?”

Odpowiadając na te pytania wiceminister Ryszard Zarudzki powiedział, że wdrażanie podobnych aplikacji w innych krajach trwało kilka lat (Litwa wdrażała ją 7-8 lat i obecnie 100 proc. wniosków składanych jest przez Internet).

Więcej o konieczności wdrożenia e-wniosku:

Wnioski o dopłaty w 2018 r. będą składane według harmonogramu

- Jeśli chodzi o tę sytuację, jaką zastaliśmy 2 lata temu, to chciałbym odpowiedzieć panu posłowi Maliszewskiemu, że w 2014 r. była aplikacja 1%, w 2015 r. była aplikacja, która przyjmowała 1% - mówił Zarudzki. - Przypomnę, że w resorcie rozpoczęliśmy pracę w listopadzie w 2016 r., kiedy system nie działał, więc na 2016 r. nie można było zmienić na tyle aplikacji, aby były wnioski w formie elektronicznej. Mogę powiedzieć najprościej tak, że gdyby wtedy były rozpoczęte prace, gdyby wtedy aplikacja działała według dobrych zasad czy chociaż przyzwoitych… Jak przy tej aplikacji pracowało 600 osób jednocześnie, wszystko się blokowało. Trzeba było podjąć działania, trzeba było przyjąć pewne formuły i na dzień dzisiejszy jesteśmy w takiej oto sytuacji, że 15–20 tys. osób, a nawet i więcej, jak zakładamy, pomysłodawca zakłada, może siąść jednocześnie i system nie będzie się blokował – mówił Zarudzki. Jak podkreślił, obecnie prace nad aplikacją przebiegają prawidłowo:

- Zarzut, że 14 marca aplikacja nie będzie aktywna, jest bezpodstawny, bo po prostu przyjmowanie wniosków zaczyna się od 15. Wcześniej są próby, testy i niezależnie od wszystkiego zawsze będzie czyszczenie, będą kwestie testowe, jak w przypadku każdego systemu. My nie przyjmujemy wniosków 14–15. Już w tej chwili są prowadzone prace, są konkretne doświadczenia, żeby ten system mógł zafunkcjonować. My nie mówimy, że on będzie uruchomiony, tylko on będzie już funkcjonalny po przetestowaniu, tak jak będą wdrażane procedury profesjonalnego uruchomienia programu.

Jak mówił, w agencji jest już 800 komputerów, to są specjalne stanowiska, pomoc techniczna:

- Agencja będzie miała 800 komputerów – to już jest zamówione, rozdysponowane – będą pracownicy. Co to znaczy: dodatkowo? Nie będzie zatrudnionych dodatkowych 800 osób, tylko będą ci pracownicy, którzy są zatrudnieni w biurach, w szczególny sposób przydzieleni do tego, jak będą rolnicy. Będą pomagać technicznie, będą rozstrzygać pewne sprawy, ale kluczowa praca do wykonania… Po pierwsze, nie mówmy, że rolnicy nie są w stanie tego wypełnić. Pierwsze testy mówią, że ta aplikacja – nie mylić jej z tą, która była w latach 2014–2015, tylko to jest nowa, zbudowana od podstaw prowadzi krok po kroku i też pokazuje rozstrzygnięcia, w jaki sposób to zrobić.

Jak zapewnił, wprowadzane podczas prac komisji poprawki wynikały tylko ze zmian wchodzących w życie od 1 stycznia i wcześniej nie można było ich uwzględnić.

ODR-y pomogą rolnikom odpłatnie:

- Jeśli chodzi o sprawy zasadnicze, które były, to mamy całą kampanię, jeśli chodzi o jednostki doradztwa – mówił wiceminister. - Część rolników do tej pory też, jeśli doradcy płacili za wnioski papierowe, pewne opłaty wnosiła. Ten system będzie częściowo utrzymany. Do wdrażanego w tej chwili działania w ramach PROW-u wprowadzamy usługę doradczą, czyli w ramach PROW-u będzie świadczona usługa doradcza związana z wypełnianiem wniosku elektronicznego. Tutaj wprowadzamy więc taki system, który będzie równocześnie mógł działać i wspierać tych, którzy będą chcieli z tego skorzystać.

Wiceminister nie odpowiedział na pozostałe pytania, zapowiadając odpowiedź na piśmie.

Zaapelował o zaangażowanie wszystkich w tę pracę, „aby jak największą grupę rolników zmobilizować i pomagać”.