Projekt ustawy o zmianie ustawy o Agencji Rynku Rolnego i organizacji niektórych rynków rolnych zawiera zapis przewidujący konieczność zawierania pisemnych umów sprzedaży: od producenta, przez tego, który skupuje, do przetwórcy.

- Istotną kwestią jest też to, że umowa ta powinna obejmować również cenę, termin zapłaty, ilość dostarczanych produktów, terminy dostawy, okres jej obowiązywania i oczywiście, jak każda umowa, zgodnie z Kodeksem cywilnym klauzule dotyczące jej rozwiązania i szczegółów w odniesieniu do płatności, w tym terminów – tak podczas ostatniego posiedzenia Sejmu relacjonował projekt wiceminister rolnictwa Tadeusz Nalewajk.

- Tak się dzieje, że kiedyś w Polsce takie umowy funkcjonowały, nazywaliśmy je umowami kontraktacyjnymi – mówił poseł Mirosław Maliszewski, zabierając głos w imieniu PSL. - Później, jak sobie zaimportowaliśmy zupełnie wolny, liberalny rynek, wielu operatorów z tych umów zrezygnowało, nie chcąc się wiązać z rolnikami takimi umowami, i wielokrotnie na wielu rynkach widzieliśmy, że brak tych umów prowadził do ogromnej destabilizacji. Zauważyła to, jak widać, może też słysząc głos docierający z Polski, Komisja Europejska i zawarła tu pewne tezy, sugestie, dając państwom członkowskim możliwość wprowadzenia tego typu umów w obrocie wewnętrznym – umów między rolnikami i operatorami na rynku, zarówno tymi, którzy zajmują się dystrybucją bezpośrednią tych produktów, jak i tymi, którzy zajmują się ich przetwarzaniem.

Jak dodał poseł, tego typu uregulowania są dobre dla polskiego rolnictwa nie tylko z punktu widzenia rolnika, ale także dystrybutorów i przetwórców. Dlaczego?

- Takie umowy pozwoliłyby okiełznać produkcję, okiełznać rozmiary tej produkcji i wprowadzić pewne regulacje, które byłyby istotne z punktu widzenia rolnika – przekonywał poseł. - On by miał perspektywę, tym bardziej że mówi się, że w tych umowach powinny czy muszą być zawarte ceny, miałby perspektywę sprzedaży swoich produktów w długoletnich okresach, uzyskiwania za te produkty określonej ceny, a przez to opłacalności swojej produkcji. Także dla tych, którzy tymi produktami by dysponowali, stanowiłoby to pewną gwarancję, że to, co kupią od rolnika, stanie się elementem zakupu przez nabywców zarówno w kraju, jak i w obrocie zagranicznym, w eksporcie. To ze wszystkich stron jest zjawisko pozytywne.

Poseł wskazał, że potrzebne jest takie wprowadzenie w życie ustawy, „aby zachęcić czy może zmusić operatorów na rynku do tego, aby takie umowy podpisywali” i pytał: - Krótko mówiąc, jak zachęcić, a może zmusić podmioty do tego, aby takie umowy były podpisywane?

Wiceminister rolnictwa Tadeusz Nalewajk tak objaśnił intencje rządu w tym zakresie:

- Chcemy w polskim systemie prawnym, który będzie obowiązywał, obowiązkowo powiązać łańcuchy żywnościowy i marketingowy ustawami. Każde dostarczenie produktu ma być potwierdzone w formie pisemnej, tyle. Wynika to z Prawa spółdzielczego, a status spółdzielni przewiduje, że są umowy, bo reguluje to inne prawo, tak że w polskim systemie prawnym chcemy obligatoryjnych umów, tak jak tu kolega nazwał, kontraktacyjnych. Nazywamy to umowami, bo są tam pewne elementy umowy, czyli cena, dochodzenie, płatność, takie rzeczy. Tak jak powiedziałem, w Parlamencie Europejskim trwa dyskusja, jak zrównoważyć poszczególnych graczy, czyli elementy w łańcuchu marketingowym, bo najsłabsze ogniwo to jest producent, tym bardziej że jest zwykle, tak jak u nas, niezrzeszony w grupy czy w organizacje, czyli ma małą siłę przebicia. Nie było wielkich uwag do propozycji organizacji rolniczych czy samorządowych, czyli izb rolniczych, w tej kwestii, dlatego jesteśmy zdeterminowani i dlatego proponujemy obligatoryjne te umowy.

W uzasadnieniu projektu ustawy podano, że zgodnie z art. 168 ust. 1 rozporządzenia nr 1308/2013 państwo członkowskie może (ale nie musi) postanowić, że w odniesieniu do produktów rolnych należących do sektora, o którym mowa w art. 1 ust. 2 tego rozporządzenia (m.in. zboża, chmiel, tytoń, owoce i warzywa, produkty z przetworzonych owoców i warzyw, wołowina i cielęcina, wieprzowina, baranina i kozina, jaja, mięso drobiowe, produkty pszczele, wina, drzewa i inne rośliny żywe), każda dostawa na jego terytorium tych produktów przez producenta do przetwórcy lub dystrybutora musi być przedmiotem pisemnej umowy między stronami lub że pierwsi nabywcy muszą złożyć pisemną ofertę zawarcia umowy dostawy na jego terytorium tych produktów rolnych przez producentów.