PARTNERZY PORTALU
partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl

Komentarze 16

user mieciuch 2015-09-28 14:10:14
A u mnie kuku 5 zamiast 12 i 10 zamiast 16 i nawt wyzsza cena nie wyrówna
Zgłoś
user john maly 2015-09-04 19:56:51
u mnie owies zamiast 3,5 t/ha jak co roku w tym tylko ok 1t....
Zgłoś
user lekarz specjalista 2015-09-04 17:18:25
rolnik6666 nie dość ze nie potrafisz ziemi obrabiać to portalu też nie rozumiesz słowem jesteś głupi jak lemiesz z lewej strony.
Zgłoś
user pogodynka 2015-09-04 16:55:10
To dla inteligentnych rolników - jak klikną, to miejsce się zmienia
Zgłoś
user rolnik6666 2015-09-04 15:58:58
ciekawa ta gazeta -na górze strony tytuł pogoda dla rolników-warszawa
Zgłoś
user rolnik6666 2015-09-04 15:54:43
naga prawda- przez tą kurews....ą unie mam same straty przed wejsciem traktor kosztował 60 tys dzisiaj 200000 tona nawozu 500 zł dzis 2000 a ceny płodów rolnych takie same jak 11 lat temu albo nizsze zysk z ha zboza 1000 zł na rok razem z dopłata przy dwa razy wyzszym plonie jak 11 lat temu -nie ma gorszego gów...a ja ta unia.
Zgłoś
user myślenie nie boli 2015-09-04 09:17:32
spadaj bezmózgowcu bez osobowości
Zgłoś
user prawda boli 2015-09-04 08:46:17
to ze jesteśmy swiadkami przekretów na wsi to fakt,miasto utrzymuje wieś
Zgłoś
user myślenie nie boli 2015-09-04 08:06:59
kolejna rzekoma prawda, nie obnażaj swojej głupoty. branie szczegółu za całość nie daje obrazu. ISP bada opinię, nie stan faktyczny. Opinie urabiają tacy jak ty. Skup się na jednym elemencie swojej bolesnej wyliczanki i chociaż go przeanalizuj. Proponuję np. dochody. Piszesz:W latach 2005-2011 dochody polskich farmerów poszły w górę o 74 procent. A ile wyniosła inflacja? I od jakiego pułapu szły te dochody? Ile wynoszą? Jak wypada porównanie z dochodami innych farmerów wokół nas? Czy wiesz np. jaką pomoc dał rząd Francji w tym roku tak nadal protestującym swoim farmerom?
Zgłoś
user naga prawda 2015-09-04 07:52:18
Rolnik to ma klawe życie Kogo przerażają klęski nieurodzaju lub urodzaju, kiedy ci najbardziej leniwi mogą po prostu „uprawiać dopłaty” - jak mówi się w rolniczym żargonie. Aby otrzymać dopłatę wystarczy raz w roku zaorać pole czy skosić łąkę. - Z jednego hektara sadu jabłoni wyciągam nawet 2,5 tys. rocznie - chwali się na GoldenLine Marcin W.. Przyznaje, że dla zarabiania na roli rzucił nieźle płatną pracę w mieście. Z 30 hektarów wyciąga ponad 6 tys. miesięcznej pensji. Wprawdzie wcześniej musiał zainwestować w zakup, dzierżawę ziemi, sadzonki - 4 zł sztuka i płot, ale gdy skończy się manna z Brukseli bez problemu pozbędzie się gospodarstwa. Dziś tylko kosi trawę pomiędzy drzewkami, no i pieniądze też kosi. Jego eko-jabłek i tak nikt nie zbiera. Bez oprysków wyrastają przecież karłowate i robaczywe psiary, a za takie przetwórnia płaci grosze. Przed ekojabłkami Marcin W. inwestował w plantacje orzecha włoskiego, bo przy kumulacji kilku dopłat można było wyciągnąć prawie 3 tys. zł. z hektara. Przez orzechowych kombinatorów, to w Polsce, nie we Włoszech czy Turcji, posadzono największe plantacje orzechów. Przekręty ukrócono w 2010 roku po raporcie Najwyższej Izby Kontroli, w którym inspektorzy pokazali wymrożone, karłowate drzewka pośród chwastów, do których Bruksela i polski podatnik tak słono dopłacali. Teraz w modzie są dobrze płatne użytki ekologiczne. Raj fiskalny Polska wieś to raj podatkowy lepszy niż Cypr. Dopłaty to czysty zysk nieobjęty podatkiem. Rolnicy są zwolnieni z podatku dochodowego PIT, płacą jedynie zryczałtowany podatek gruntowy. Według zapowiedzi rządu dopiero w 2015 lub 2016 roku mają go zapłacić ci najbogatsi farmerzy o dochodach powyżej 200 tys. rocznie. Przycichła też sprawa objęcia rolników wyższymi składkami ubezpieczeń społecznych. Za 375 zł (kwartalnie) przysługuje zarówno ubezpieczenie medyczne, jak i emerytura z KRUS. Tymczasem miastowy zarabiający płacę minimalną 1680 zł zapłaci w składkach wielokrotnie więcej - 557 zł miesięcznie. To, że na wsi żyje się całkiem nieźle pokazują też dane Eurostatu. W latach 2005-2011 dochody polskich farmerów poszły w górę o 74 procent. Jedna trzecia gospodarstw domowych rozporządza dochodem 2-4 tys zł miesięcznie. To dlatego rolnicy zaraz po politykach są w badaniach opinii Instytut Spraw Publicznych wymieniani jako grupa, która najbardziej skorzystała na wejściu polski do UE.
Zgłoś
user naga prawda 2015-09-04 07:50:09
W tym roku Unia i rząd dopłacą ponad 1000 złotych do hektara. Inne korzyści? Brak podatku Belki, ubezpieczenie medyczne i emerytura w KRUS za niecałe 126 zł miesięcznie. Polska wieś to raj podatkowy lepszy niż Cypr. Wysyp patentów na wiejskie przekręty finansowe. ADVERTISEMENT - Czemu tu stoisz Stachu. Trzeba się dogadać - zagaił do sąsiada Dariusz Marchlik, uprawiający kalafiory i brokuły rolnik z Błot (woj. kujawsko-pomorskie). Żeby taniej kupić ziemię na przetargu Agencji Nieruchomości Rolnej, zaproponował konkurentom układ. W zamian za odstąpienie od licytowania Stachu Nerowski z Bruków miał dostać 10 tys. zł, a Robert Szwebs 5 hektarów pola. Dzięki temu za ziemię wartą ponad pół miliona rolnik zapłacił 190 tys. zł. Zabawna zmowa cenowa trzech rolników opisywana w styczniu przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukazała nowe zjawisko. Wraz ze wzrostem stawek dopłat bezpośrednich, rolnicy stają na głowie, aby tanio kupić hektary. Bo dziś skrawek ziemi 100 na 100 metrów jest jak lokata w banku. Po kolejnej podwyżce dopłat bezpośrednich w tym roku przyniesie minimum 1012 złotych profitu.
Zgłoś
user kissmy... 2015-09-04 07:42:38
przepraszam za ortografię, troszeczkę brakowało mi snu
Zgłoś
user kissmy... 2015-09-03 23:54:53
bardzo ciekawe wnioski w kuj-pom plony kukurydzy wyższe o 13% niż we zeszłym sezonie, owszem plony w 2014 były podłe (około 3,5t), ale w 2015 ziaren w kolbach nie ma wcale; a co najciekawsze największy jest spadek plonowania rzepaku, który jest najmniej wrażliwy na susze i prawie udało udało im się wszczelić (u mnie zjazd o 30%), podsumowaując wyniki - wartości z sufitu!!!
Zgłoś
user Dubrownik 2015-09-03 21:58:32
Jaki sens ma powoływanie komisji ds. szacowania szkód z powodu suszy w poszczególnych gospodarstwach w danej gminie. Szkoda angażowania osób do tej prac. Susza dotknęła wszystkich rolników w takim samym stopniu. Wystarczy, że wójt czy burmistrz sporządzi wykaz gospodarstw rolnych w gminie z aktualną strukturą zasiewów i wystąpi zbiorowo do urzędu marszałkowskiego z wnioskiem o dotację celową. ODR-y powinny wyliczyć koszty poniesione na uprawę poszczególnych roślin i ta ich wielkość powinna być zrekompensowana w jakichś sposób, np. część w umorzeniu podatku rolnego, część w czynszu dzierżawnym, w składce KRUS, w formie dopłaty do kredytu i w jakiejś dotacji do 1 ha UR. Tutaj trzeba byłoby już zastosować indywidualne podejście i tym powinni się zająć urzędnicy, a nie chodzić po wysuszonych plantacjach. Jeśli rząd ogłosiłby stan klęski żywiołowej w rolnictwie, wówczas musiałby - zgodnie z ustawą z 2002 r. - uruchomić cały zestaw dostępnych środków i działań, aby złagodzić skutki suszy (całkowicie ich usunąć się nie da). Mówi się o suszy rolniczej i mierzy ją wskaźnikiem KBW (Klimatycznym Bilansem Wodnym), ale wg mnie zastrzeżenia budzi interpretacja przez IUNG tych wskaźników. Są one przecież bardzo zróżnicowane nawet na obszarze jednej gminy i wg tych jednostek należałoby rozpatrywać problem suszy.
Zgłoś
user ja 2015-09-03 21:02:59
A co go to obchodzi? Kazali coś powiedzieć, to mówił. Słuchał przełożonych.
Zgłoś
  • 1
  • 2