PARTNERZY PORTALU
partner portalu farmer.pl partner portalu farmer.pl

Komentarze 78

Walczymy z niemerytorycznymi, niestosownymi, nasyconymi agresją i nienawiścią komentarzami. Jeśli zauważysz taki komentarz wcześniej prosimy zgłoś go natychmiast!
user Rolnik z Lubelskiego :-) 2017-01-02 17:29:41
I Bardzo Dobrze Ustawa trafiona w " Dziesiątkę" ziemia powinna być dla rolnika teraz tylko notariusze żalą się bo transakcje stanęły i nie mają zarobków i artykuł skierowany do Nich ale jak to mówią " Życie" i tak dobre pieniądze zarabiają więc nie narzekać :-) . Teraz prawdziwy rolnik ma większe szansę na kupno ziemi niż " nierolnicy" chcący kupić ziemie aby tylko mieć . Pozdrawiam PiS
Zgłoś
user krukar 2017-01-02 17:09:14
Pod rządami tej nowej ustawy mnóstwo ziemi jest po prostu niesprzedawalna. Szansę na kupca-rolnika mają tylko grunty wartościowe pod względem rolnym, jakieś większe areały, wyprostowane pod względem notarialnym. Tymczasem np. połowa świętokrzyskiego jest podziabana na małe działeczki, którymi się sąsiedzi zamieniali „na gębę”, sprawy spadkowe nie załatwione dwa pokolenia wstecz, a do każdej po kilku spadkobierców. Jak przychodzi do sprawy spadkowej to okazuje się, że koszty wyprostowania papierkologii znacznie przewyższają wartość tej ziemi, tym bardziej, że nie ma co liczyć, że jakiś sąsiad będzie nią zainteresowany. Chcę dokupić pół hektara piachów do swojej działki rekreacyjnej. Zaczął się trzeci rok chodzenia koło tego, a księgi wieczystej nadal nie ma. Działka jest warta może z 15 tys., a koszty związane z prostowaniem spraw urzędowych już wyniosły prawie 6 tys. i końca nie widać. Nie wiem sama czy dalej to finansować skoro PIS uważa, że nie godnam, żeby być właścicielką tej ziemi i prawnie mi tego zakazał, ale głupio mi wobec ludzi, którzy chcą ją sprzedać, bo potrzebne im pieniądze i liczyli na tą transakcję. Zapomina się też o jednym istotnym elemencie nowych przepisów. Rolnik wprawdzie może bez przeszkód kupić ziemię w gminie, w której mieszka i ma gospodarstwo, ale przez dziesięć lat jest właścicielem tej ziemi tylko warunkowo. Musi tą ziemię osobiście uprawiać przez 10 lat, bez możliwości sprzedaży czy przekazania komukolwiek poza rodzonym dzieciom, czy chociażby czasowego zamieszkania poza gminą, bo w takiej sytuacji ANR ma prawo mu tą ziemię odebrać wypłacając najwyżej arbitralnie ustalone odszkodowanie. Czy ktoś się może dziwić, że rolnicy wstrzymują się z decyzjami o zakupie? Większość ludzi liczy, że te idiotyczne przepisy się wkrótce zmienią. Rolnikiem się człowiek staje dopiero jak od pięciu lat samodzielnie prowadzi własne gospodarstwo, więc można np. pracować z rodzicami w gospodarstwie całe życie, a kupić kawałek ziemi będzie można dopiero pięć lat po tym jak rodzice zdecydują się przekazać gospodarstwo. A teraz jeszcze podwyższono wiek emerytalny dla rolników, więc ludzie później będą przekazywać gospodarstwa dzieciom. Sensu to nie ma za grosz.
Zgłoś
user Rr 2017-01-02 16:39:13
Bzdury mowia notariusze. Po prostu brak chetnych na sprzedaz ziemi . Napewno w gminie znajda sie rolnicy do kupna ziemi jesli juz taka bedzie i ustawa w niczym nie przeszkadza
Zgłoś