PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

KOMENTARZE

  • baca56 2020-10-06 09:36:28
    W latach 80-tych miałem MF255, nówkę z Agromy. Była dostępna cała literatura - katalog części, instrukcja obsługi, dane regulacyjne, w księgarni były książki naprawcze.Dziś to najpilniej strzeżone tajemnice. JD udostępnia wprawdzie online katalog części (złośliwie przetłumaczony), ale na tym koniec. Zdobycie książki serwisowej to zadanie dla szpiegów lub służb specjalnych. Ujeżdżam dwa JD (obydwa dość leciwe) i wiedzę "jak to działa" zdobywam na własnych błędach lub metodami szpiegowskimi. .................. Jeden prosty postulat: sprzedajesz maszyny na terytorium RP - masz obowiązek udostępnić instrukcje serwisowe, dane regulacyjne itd. Takie prawo można wprowadzić, co najwyżej trzeba by wdać się w parę sporów prawnych z wielkimi koncernami. Ale prościej dokopać rolnikom przez "5 dla zwierząt", odwrócić uwagę i kręcić lody na zapleczu.
    • Serwisant niezależny 2020-10-11 18:28:52
      Przecież instrukcje napraw są dostępne. Szczególnie do starszych modeli. Ja nie mam z tym żadnego problemu. A rolnikowi nic po instrukcji skoro i tak nie ma wiedzy i narzędzi do naprawy.
  • Emilijann 2020-10-01 14:29:00
    Panie Michale święta prawda A co do mechanikowania to już nie ma mechaników tylko są wymieniacze Podłączyć komputer zobaczyć że zespół się silnik i wymienić go na nowy takie teraz szpece A co do maszyn to mtz 82 Białoruś c 330 c360 zts i stara generacja ciągników Naprawi się na podwórku problem jest z tymi zachodnimi po 20tys mth wyjezdzonymi do zwycięstwa
    • Michał 2020-10-02 10:14:13
      Bynajmniej nie twierdze że zachodnie są złe albo że wschodnie są super. Był okres, kiedy rolnicy kupowali dużo 385, 902, 1211 z dróg albo z kopalni bo twierdzili, że w transporcie maszyny się mniej niszczyły. 75% z nich to była wtopa, maszyny te chodziły cały rok, miały nikt nie wie ile godzin i warstw lakieru, niemniej te 25% było utrzymane dość dobrze i klienci przyprowadzali je zwykle na problemy z podnośnikami i WOM-em bo często były po prostu zastałe albo rozmontowane. Różnica między nimi a zachodnimi w zakupie, że w kraju przed przetargiem, dało się porozmawiać z jakimś kierownikiem albo operatorem i coś dało się dowiedzieć, ewentualnie jakiś znajmy kuzyna tym jeździł. Co do zachodnich to 20tyś mth przy dobrym serwisie też jest do przeżycia. Mieliśmy już pod koniec serwisu Lamborghini odpowiednik Agrotrona 135 i miał na liczniku 36tyś mth. Klient sam go sprowadził chyba z Francji dlatego, że jego znajomy na mim pracował w gospodarstwie i miał skrzynie biegów po kapitalnym remoncie. Do każdej maszyny jak i człowieka trzeba podejść indywidualnie. Wczoraj klient opowiadał że kupił nowego New Hollanda i serwis był już kilkukrotnie bo co chwile jakaś mała awaria mu się przytrafia a jego znajomy ma model o rok starszy i niby nic się nie dzieje. To jest jak z żoną...
  • Serwisant niezależny 2020-09-30 14:22:55
    Czyli stałeś się handlarzem, który żyje z niewiedzy innych. Zarabiasz na 150% marżach, tylko dlatego, że zwykli ludzie nie wiedzą gdzie można kupić oryginalne części za mniej niż połowę twojej ceny.
    • Michał 2020-10-01 16:47:21
      Generalnie nawet i 300% marży mam. Bezpiecznik płytkowy kupuje po 10gr a sprzedaje po 30gr, ale musze kupić paczkę 10 zgrzewek po 100 szt jednorazowo. w tych 30 gr jest to, że pracownik czy podaje bezpiecznik za 30gr. czy sworzeń tłoka za 300 zł i i tak muszę mu za to zapłacić, wydrukować paragon itp. (proszę mi wierzyć że czasem nawet klient przychodzi po 1 szt. jego prawo). Jeśli twierdzisz, że jest tak różowo to otwieraj sklep na co czekasz? Tylko odpowiedz sobie ile tak naprawdę wykazujesz obrotu co miesiąc? U nas może z 10% mechaników bierze fakturę na siebie, reszta to albo paragon albo f-ra na klienta. Miałem kiedyś mechanika który twierdził podobnie jak Ty, więc powiedziałem, że jak już kupi tę część to nie mi kupi na paragon drugą i przyniesie. Do tej pory się nie pojawił. Moje pytanie jest takie: była to totalna lewizna czy znowu budżetowa jakość ze zeszlifowanym znakiem towarowym sprzedawana jako OE (panie oni muszą zdzierać znaki na aftermarket). Wiem, że moja dość odległa "konkurencja" tak robi i wiem to od dostawcy. Policz sobie, że puszczasz 100% tego co zarobisz przez kasę fiskalną a pracownikowi ZUS płacisz od realnej stawki. A skoro twierdzisz, że żyje z ludzkiej niewiedzy no może nagraj albo napisz jakiś poradnik dla gospodarzy jak usuwa się usterki w różnych modelach maszyn, żeby mieli tę wiedzę i mechanika odwiedzali tylko na wymianę filtrów i oleju.
      • Serwisant niezależny 2020-10-01 20:03:44
        Nie będę podawał moich źródeł części, bo byłbyś zbyt mądry. Ja wszystko kupuję legalnie, na fakturę i wszystkim wystawiam fakturę. A oryginalne części kupuję za połowę twojej ceny, a drugą połową dzielę się z rolnikiem. I wszyscy są zadowoleni, poza handlarzami takimi jak ty, bo nie zarabiają.
      • Michał 2020-10-02 09:08:37
        Zasadniczo nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi? Może brałeś u nas kiedyś części i pracownik nie dał oczekiwanego rabatu albo nie nadpisał rachunku "na drogę"? Ja nikogo nie zmuszałem i nie zmuszam do kupowania u nas. Skoro ktoś jedzie po część 15km to zrobi do konkurencji jeszcze 5 jeśli cena albo jakość mu nie odpowiada (choć wiem, że wszyscy mają w okolicy ceny dość zbliżone bo sklepów jest dość dużo i jest wybór). Może boli Cię dolna cześć pleców, że klient kupuje w sklepie ( tak sprzedaje jestem sprzedawcą nie handlarzem - w mojej okolicy handlarzem określa się tych co kupują gniot maszynę zmieniają olej, malują i sprzedają jako igła - tu też jest wybór czy kupujesz od nich czy od rolnika). Dyskusja ma poziom taki jak dyskusji o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocy...
  • Michał 2020-09-28 09:44:55
    Ojciec naprawiał kiedyś Stary, Jelcze itp, później już ze mną przestawiliśmy się na maszyny rolnicze bo było na to więcej roboty. Początkowo robiliśmy 30, 60 czasem jakiegoś Zts. Jak zaczęły wchodzić zachodnie to i je zaczęliśmy naprawiać. Mieliśmy w szczytowym okresie 7 pracowników i roboty w opór. Dziś mamy dwa punkty sprzedaż części (jeden w domu drugi poza) i nigdy więcej już serwisu nie otworzę. Pieniądze z części przyzwoite, ręce w całe łokcie nie poobijane, pracowników mamy 5 i pewnie do sprzedaży kolejnych 5 bez problemu znajdę. Jak chcieliśmy się rozwijać i zatrudnić chociaż pomocnika to oczekiwania były z kosmosu, każdy w gadce był szpecem od którego ja mogłem się uczyć. Popracował miesiąc i okazywało się, że przyszedł się uczyć i podebrać katalogi ale stawkę chciał jak za człowieka z 20 letni doświadczeniem a ledwie wiedział co to kosz satelit. Mam dość klientów z gniotami po 20 tyś mth a na liczniku 6 i zdziwieniem ile to będzie kosztować i tekstami typu tamten s..syn mi robił tyle pinindzy skasoawł i niechodni ale że temu s..synowi powiedział: zrób pan szybko bo roboty tyle, po sezonie przyprowadzę a później jeździ dwa lata i zdziwko że nie wytrzymało. Nam błędy też się zdarzały. Telefony po 22 panie zrób pan bo jutro potrzebny ale pół roku wcześnie już wiedział o awarii a później płaci na raty to standard. Teksty ile pan za ten olej liczy p... Cię na litry kupię za pół ceny były nagminne i zdziwko ja odpowiadałem, że wtedy gwarancji na robotę nie dam. Wszystkich dobrych klientów oddałem znajomemu i wiem że dale do niego zjeżdża na serwis czasem jeszcze i ja do niego zajdę to widzę że nadal kupa gniotów stoi. Dobrego klienta bierze a dupozawracacza, który naczytał się na forum raczej odsyła. U nas nadal widzę klientów typu panie daj pan ten najtańszy tylko żeby żniwa przechodził bo po to zaraz sprzedaje, a za rok przychodzi panie co za gówno mi sprzedaliście nawet roku nie przechodziło ale jak droższe i lepszej firmy to już broń Boże bo drogie. Jak uszczelniacz wału korbowego dobrej marki kosztuje 120 zł to już panie tańszy taki do 20 zł tan znajdź a później się dziwi że cieknie. Brak kultury technicznej i czytania książek serwisowych smar to tylko łt-34 najwyżej więcej włożę i też będzie chodzić... po tylu latach książkę bym napisał o rolnikach, chłopach, serwisach (pseudo autoryzowanych) i serwisantach, którzy pracując w ASO mają dwie lewe ręce ale po godzinie 18 prywatnie to fachura na 4 fajerki. Reasumując, życie jest jedno i jako "były" mechanik powiem, że szkoda go na pracę która bardziej męczy niż sprawia przyjemność (głównie ze względu na kontakt z ludźmi).
  • Antek 2020-09-27 14:20:57
    Te nowe ciągniki wyjdą wam jeszcze czkawką, czujniki, sensory, duperele jak do łazika marsjańskiego potrzebne tak jak w (...) koszula.
  • Paw 2020-09-27 10:00:13
    A ja jestem zadowolony z nowych maszyn tylko trzeba o nie dbac a nie jeden z drúgim zostawi upierdolono maszyne na zime a potem zdziwienie na wiosne bo nie chce dzałac a tam myszki sobie gniazdo zrobiły I kabelki przegryzły
    • Serwisant niezależny 2020-09-27 21:07:04
      To już napisałem wcześniej. Kultura techniczna rolników jest najwyżej na poziomie Ursusa C45. Wszystko nowsze jest dla nich zbyt skomplikowane. I właśnie z tego wynika 95% awarii. Paradoksalnie im sprzęt zrobi bez udziału człowieka tym staranniejszej i bardziej czasochłonnej obsługi wymaga. Nowoczesne maszyny wymagają pewnych procedur obsługowych, których nie da się pominąć. Część awarii wynika też z zakupu nieodpowiedniej maszyny do zastosowania. Przykładem może być zakup ciągnika ze stożkowymi łożyskami w zwrotnicach i montaż na nim ładowacza czołowego. Takie coś nie ma prawa działać.
  • Marek 2020-09-27 08:34:15
    Aby u uniknąć kłopotów najlepiej nie wchodzić w skomplikowane i drogie w ekzplatacji maszyny i ciagniki, wowczas dużo napraw sam rolnik zrobi. Pod katem napraw maszyn i ciągników oraz bhp agencja powinna przeprowadzać szkolenia
  • Piotr 2020-09-26 22:38:50
    A ile taki ASO zapłaci takim rękom do pracy? Bo akurat mam dość dotychczasowego pracodawcy. Ale ręce chcetne do pracy mam, jedyne problemy, to : nie jestem mechanikiem, ale szybko się uczę. Drugi, poniżej stawki 5500 brutto nie zejdę
    • Serwisant niezależny 2020-09-27 08:53:05
      Z takimi umiejętnościami, a właściwie ich brakiem jesteś wart jakieś 2500zł brutto. Dla takiego serwisu do wymiany oleju i sprzątania warsztatu będziesz się nadawał. A uczył nikt Cię nie będzie, bo po pierwsze: właściciel nie ma na to pieniędzy i czasu, a starsi bardziej doświadczeni koledzy są tam po to, żeby zdobyć dokumentacje serwisowe i później otworzyć własne firmy. Tak to wygląda.
      • ja 2020-09-27 10:16:43
        A taki "serwisant niezależny" bez dostępu do dokumentacji i szkoleń jest tyle samo wart... A w ogóle fajne określenie "serwisant niezależny". Zwykły mechanik, który sobie słodzi dodając nazwę "serwisant" i w pewnym sensie usprawiedliwia zawyżone stawki (chociaż oczywiście niższe od ASO) Mam wrażenie, że niektórzy mechanicy powinni płacić rolnikom za możliwość nauki na ich sprzęcie. Ale oczywiście do porażek nikt się nie przyznaje, tylko mówi o sukcesach... W tej branży również aktualne jest powiedzenie "kto to Panu tak spierdolił"? odp. Pan
      • Serwisant niezależny 2020-09-27 20:53:47
        Odpowiedź do @ja: Jeśli o mnie chodzi, to do każdego sprzętu, którego podejmuję się naprawy mam dokumentację serwisową. Wiem jak działają poszczególne mechanizmy i elementy dlatego umiem je skutecznie naprawić, w przeciwieństwie do serwisu dilera, który nie ma o tym bladego pojęcia. jako ciekawostkę mogę podać, że mam 4 najwyższy poziom dostępu do serwerów Fendt. Dzięki temu mogę zmieniać oprogramowanie w każdym sprzęcie tej marki, mimo że ten dostęp przeznaczony jest tylko dla dilerów tej marki i to jeszcze nie dla wszystkich.
      • Piotr 2020-09-27 21:33:30
        Innymi słowy wyzysk. Nic dziwnego że ta branża ma braki rąk do pracy. Młodzieży nie chce się babrać w smarach. Zwłaszcza za takie psie pieniądze. Zwłaszcza, że są branże gdzie taki młody dostanie 3700 i jeszcze mu pokażą co ma robić
      • Andrzej 2020-09-27 21:38:25
        Jak mniemam, takiemu niezależnemu na rękę jest by nowych mechaników było jak najmniej, a stawki dla początkujących były jak najmniejsze . Na swoich następców, współpracowników weźmie kogoś z rodziny lub dobrych znajomych. Dzięki takim zabiegom, może dyktować wyższe ceny.
  • Marcin 2020-09-26 20:06:44
    Serwis tylko naciąga rolników sam byłem świadkiem na bicie klimy 500zl zwykła kradzież m echanikiem jestem od 20 lat
    • JW4819 2020-09-27 09:05:17
      Kup czynnik chłodniczy, stację do napełniania, potem zapłać opłaty za czynnik do ochrony środowiska i napełniaj instalacje po 100 PLN od sztuki. Oczywiście możesz to też robić charytatywnie albo propanem, droga do stwórcy będzie krótsza.
  • Rolnik 2020-09-26 19:53:40
    Zaraz wyskoczy tu zadowolony i napisze że krowiarze mają pieniądze to niech płacą
    • Zdzisław 2020-09-26 22:41:22
      Zawsze zamiast maszyny, mogą zaprząc krowę lub żonę. Jak im praca na nowoczesnym sprzęcie za droga.
  • Jan1234 2020-09-26 18:33:43
    Jak ma być dobrym mechanikiem jak religia jest w szkole na pierwszym miejscu a później dopiero wszystkie inne przedmioty
    • Andrzej 2020-09-26 22:47:09
      Jasne. Szli do zawodówki bo się uczyć nie chciało. Obowiązek nauki do 18. Zero zainteresowania. Wielokrotnie spotykałem w pracy mechaników, nie pracujących w warsztacie, bo nie lubią tego. Murarzy, bi nie mają chęci cegły układać itd itp. Gdyby religia była na pierwszym miejscu. Seminaria pękające w szwach
  • Serwisant niezależny 2020-09-26 18:22:43
    Ale jak mają być kandydaci na mechaników? Robiłem kiedyś szkolenie w technikum mechanizacji rolnictwa. I na 30 osobową klasę 2-3 osoby są zainteresowane, zadają pytania i ogólnie uczestniczą w szkoleniu. Kolejne 5-6 słucha uważnie zbytnio się nie udzielając. A reszta jest tam dlatego, że jak są na szkoleniu to nie mają lekcji. To powinno być tak zrobione, że z całej Polski powinni być wyłapywani najlepsi i powinni mieć zapewnioną naukę i praktyki na najlepszym sprzęcie. Do tego zakwaterowanie i wyżywienie. Kiedyś byłem na szkoleniu z serwisu harvesterów w technikum leśnym w Frankendorf w Niemczech. Tam szkoła jest za darmo, internat za darmo, wyżywienie za darmo i do tego każdy dostaje 800 euro miesięcznie za to, że się tam uczy. Ale wychodzą stamtąd najlepsi specjaliści.
    • Waldek 2020-09-26 19:37:53
      U nas trzeba uczyć się na weterynarzy i leczyć koty kaczki i inne takie tam
    • Paweł 2020-09-26 22:51:12
      A ile taki specjalista zarabia w Niemczech, się ile za serwis takiej samej maszyny zarabia serwisant w Polsce? Skończyć z wyzyskiem Polskich robotników, to i chętni do pracy się znajdą, i zaangażowanie i wydajność.
      • Paweł 2020-09-28 15:10:06
        Problem z wyzyskiem może i jest ale prawdziwym problemem jest niski poziom wiedzy i doświadczenia bo nie ma się gdzie i od kogo nauczyć a jak już jest to zazwyczaj niewielu się chce uczyć niektórzy chodzą do szkoły bo potrzebują papiery.
  • Tomek 2020-09-26 18:12:58
    Co fakt to fakt jestem mechanikiem maszyn rolniczych i budowlanych ostatnio poprawialiśmy JCB po autoryzowanym serwisie jcb . Śmiech na sali co oni wyprawiają za te ceny. Mam 32 lata więc jeszcze dużo nauki przede mną ale sporo druciarstwa już widziałem.szkoda że nie ma młodzieży która sama z siebie chciała by w to iść . Większość serwisantów jest z łapanki ;) znam jednego serwisant cata a nie wie jak wyregulować zawory :)
  • jerzy 2020-09-26 15:52:08
    Masakra z mechanikami poMprostu brak,a ci dilerzy nie bardzo chcą aby coś usprawnić tylko jak wpadnie klijent to oskubią jak kurę .Miałem awarię pompy wtryskowej w zetorze fortierra i nie wiedziałem że pompa ma stożek i bez klina .zawiozłem pompę do naprawy i po przywiezieniu z naprawy nie miał mnie nikt udzielić porady jak ustawić poprawnie zapłon bez rozkręcania pokrywy rozrządu.Ciągnik stał 2 tyg i obdzwoniłem całe woj warmińsko mazurskie i nikogo nie było aby mnie pomógł.Aż dostałem od kolegi telefon do takiego samouka który mnie wytłumaczył jak to zrobić.Tak więc ci dilerzy z jonn dere to jakaś farsa siedzi dwóch za biurkiem i jeden mechanik i mają gdzieś aby pomagać oni tylko za część potrafią tylko przeliczać na euro i kasę trzepać i tak naprawdę to nikogo nie obchodzi że komuś maszyna się zepsuła jak to muwią to jest twój problem.
  • Przemek 2020-09-26 12:24:04
    Z mojej wioski chłopak poszedł do szkoły rolniczej i kiedyś słyszałem że na praktykach uczyli się naprawiać C-360..Oki dobre i to ale jak ktoś 5 ha i jakiegoś poczciwego Ursusa. Ale kiedyś te ursusy znikną z pól i czego będą ich uczyć? Wymienić styl przy Łopacie
    • Miki2 2020-09-26 15:44:54
      Dobrze że naprawiali bo u nas praktyka to siedzenie na ławce przed szkołą. A szczerze mówiąc jak 60 tke naprawi i wie gdzie dwa kable a gdzie jeden to i tak taki czasem zrobi więcej niż serwisant co wymieni cały układ bo nie za jego

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.82.241
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.