Według danych urzędu skarbowego dotyczących własności i dzierżawy gruntów rolnych w Australii, 30 czerwca 2021 r. w rękach cudzoziemców znajdowało się łącznie prawie 53,0 mln hektarów. Ich udział w ogólnej powierzchni użytków rolnych wzrósł o 0,3 punktu procentowego do 14,1 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem.

Chiny uprawiają 2,3 proc. powierzchni

Liczba gospodarstw rolnych należących do cudzoziemców wzrosła o 3,9 proc. do 10 284. Przy tych danych należy jednak zauważyć, że Australijczycy mogą być również współwłaścicielami ziemi lub gospodarstw rolnych, na przykład, jeśli chodzi o kooperację lub spółki holdingowe.

Pomimo aktualnych napięć politycznych i konfliktów w handlu rolnym z Chinami, najwięksi inwestorzy nadal pochodzili z tego kraju. W połowie 2021 r. uprawiali łącznie 8,5 mln ha, a więc 2,3 proc. gruntów ornych, przede wszystkim australijskich pastwisk. W ubiegłym roku Chińczycy sprzedali jednak dużą hodowlę bydła i bawełny, dlatego powierzchnia upraw spadła o 700 tys. ha, czyli o 7,6 proc. w porównaniu do 2020 roku.

83 proc. w dzierżawie

Na drugim miejscu wśród zagranicznych rolników znalazły się osoby fizyczne lub firmy z Wielkiej Brytanii. W czerwcu 2021 r. ich łączna powierzchnia wynosiła 8,25 mln ha, co odpowiadało 2,2 proc. powierzchni uprawnej Australii. Z 2,93 mln ha USA zajęły trzecie miejsce wśród zagranicznych rolników, tuż za nimi uplasowała się Holandia z 2,82 mln ha.

Jeśli pominie się dzierżawę i przyjrzy się tylko powierzchni będącej własnością, to Holendrzy mieli największy obszar (1,66 mln ha). W przeważającej części, bo w 85 proc., ziemia uprawiana przez cudzoziemców jest wykorzystywana w produkcji zwierzęcej, przede wszystkim wołowiny i mleka. Na 3,8 proc. tych obszarów uprawia się rośliny uprawne, a kolejne 2,8 proc. jest porośnięte lasem. Zdecydowanie największa część powierzchni produkcyjnej posiadanej przez cudzoziemców jest wydzierżawiona. Stanowi ona 45,2 mln ha lub 83 proc. ziemi znajdującej się w ich rękach.