Australia jest zwolennikiem wolnego rynku i jest również otwarta na zagraniczne inwestycje w swoim sektorze rolno-spożywczym.

Potwierdzają to obecnie publikowane przez organy podatkowe dane dotyczące zagranicznej własności i dzierżawy gruntów rolnych. W rezultacie 30 czerwca 2020 r. w rękach nie-Australijczyków znalazło się łącznie 53,0 mln hektarów gruntów rolnych.

Stanowiło to 13,8 proc. całkowitej powierzchni rolniczej kraju. W porównaniu z ubiegłorocznym badaniem powierzchnia posiadana przez zagranicznych inwestorów wzrosła o 900 tys. ha, czyli o 1,7 proc.

Liczba gospodarstw rolnych należących do zagranicznych właścicieli wzrosła nawet o 9,4 proc. do 9 897. Mając jednak te dane należy zauważyć, że Australijczycy również mogą być współwłaścicielami terenów, na przykład, jeśli są w spółkach kooperacyjnych lub inwestycyjnych.

W połowie 2020 roku Chińczycy zarządzali łącznie 9,2 mln hektarów, a więc 2,4 proc. gruntów ornych, a przede wszystkim pastwisk w Australii. W poprzednich latach niektóre duże gospodarstwa hodowlane zostały w całości lub w części przejęte przez chińskich inwestorów.

W 2020 roku nie było jednak większych zakupów, a obszar zarządzany przez Chińczyków wzrósł tylko o 0,5 proc. w porównaniu do 2019 roku.

Na drugim miejscu wśród inwestorów są ludzie lub firmy z Wielkiej Brytanii. Pod koniec czerwca 2020 r. ich nieruchomości rolne zajmował łącznie 8,17 mln ha, co odpowiada 2,1 proc. powierzchni ziemi rolniczej Australii. Jednak od kilku lat brytyjscy inwestorzy wycofują się z tego kraju. Ostatnio powierzchnia ich gruntów rolnych zmniejszyła się o 9,5 proc. w porównaniu z 2019 r.

Z około 2,8 milionami hektarów każdy i po 0,7 proc. ziemi rolniczej kraju, Holendrzy i Amerykanie zajmowali trzecie i czwarte miejsce wśród zagranicznych rolników.

W przeważającej części, bo 85 proc., grunty posiadane przez cudzoziemców są wykorzystywane do produkcji zwierzęcej, głównie wołowiny i mleka. Uprawa roślin odbywa się na 3,7 proc. tych obszarów. Dalsze 2,7 proc. porastają lasy.

Większość obszaru produkcyjnego posiadanego przez osoby niebędące Australijczykami, czyli 45,0 mln hektarów, albo 83 proc. jest dzierżawiona.