PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Bezumowni, bezkarni, nieuchwytni

Bezumowni, bezkarni, nieuchwytni

14 500 ha ziemi jest u bezumownych użytkowników. I niestety tylko takim podsumowaniem sytuacji związanej z bezumownym użytkowaniem ziemi dysponuje ANR. Narzędzia dane w nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami nie są stosowane, a liczba ha znajdujących się w nielegalnej uprawie rośnie.



Czy ANR rzeczywiście zamierza uporać się z bezumownym użytkowaniem ziemi?

Jak wynika z udzielonej nam odpowiedzi na pytania o stan sytuacji w tym zakresie, ANR nie bardzo nawet wie, jak duży jest to problem. A z pewnością brak orientacji w problemie nie sprzyja jego rozwiązaniu.

- To duży problem na naszym terenie, w niektórych powiatach nawet 1000 ha jest użytkowanych bez umów – mówił nam niedawno Julian Sierpiński, prezes Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej. - Często zdarza się tak, że bezumowni użytkownicy wchodzą na grunty pochodzące z wyłączenia od dzierżawców. Tacy użytkownicy ograniczają możliwość sprzedaży. Grunt obciążony umową dzierżawy można sprzedać, ale z takim bezumownym użytkownikiem – nie można. Podobała mi się wypowiedź dyrektora Malickiego, który nazwał to złodziejstwem ziemi. Ograniczenie zagospodarowania przez bezumownych użytkowników jest obecnie największym problemem na naszym terenie.

Jednak jak wynika z odpowiedzi udzielanych przez ANR, dobre porozumienie między OT ANR w Szczecinie a ZIR nie dotyczy kwestii bezumownych użytkowników – ANR nie widzi problemu w sprzedaży ziemi z takim obciążeniem, o czym dalej.

Podobna sytuacja jest z problemami występującymi na Dolnym Śląsku: tu z kolei izba rolnicza sugerowała, że bezumowni użytkownicy doprowadzili do zawleczenia stonki kukurydzianej. OT ANR nie ustosunkował się do tych zarzutów, a ANR w Warszawie nie ma nic na ten temat do dodania.

Jest wobec tego problem z bezumownymi użytkownikami, czy też nie ma go? – chcieliśmy dowiedzieć się w ANR.

Ile jest przypadków i ile ha znajduje się w bezumownym użytkowaniu? – zapytaliśmy. Na dzień 31 maja doliczono się 14500 ha, ale ile jest takich przypadków – tego już nie wiadomo. W końcu 2012 roku powierzchnia gruntów znajdujących się w bezumownym użytkowaniu wynosiła 12,7 tys. ha. Było to o ponad 30 proc. mniej niż rok wcześniej. W tym roku zatem więcej hektarów uprawiają ci, co nie powinni.

Co całkiem dziwne, ANR nie skorzystała dotąd z możliwości dostępu do danych ARiMR, które miały jej pomóc uporać się z problemem. Wyjaśnia:  „Jednak Agencji obecnie trudno jest na bieżąco oszacować liczbę bezumownych użytkowników. Po pierwsze dlatego, że osoby zajmujące się omawianym procederem tworzą m.in. szereg spółek prawa handlowego, a realizacja bezumownego użytkowania za pośrednictwem spółek utrudnia Agencji windykację należnych opłat z tego tytułu i dotarcie do faktycznych bezumownych użytkowników. Po drugie, dopiero 15 kwietnia br. na bazie znowelizowanej ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa podpisane zostało porozumienie pomiędzy ANR a ARiMR zapewniające bezpośredni dostęp ANR do danych zgromadzonych w systemie ewidencji producentów, ewidencji gospodarstw oraz ewidencji wniosków o przyznanie płatności za pomocą przeglądarki internetowej oraz usług sieciowych. Dzięki temu Agencja posiada już odpowiednie narzędzia, które w trybie pilnym pozwalają jej weryfikować tożsamość wszystkich bezumownych użytkowników. Dlatego po zakończeniu roku, przy podsumowaniu działalności Agencji za 2013 rok będzie można już w miarę precyzyjnie określić: liczbę bezumownych użytkowników, areał gruntów przez nich zajęty, wysokość sankcji nałożonych na bezumownych użytkowników oraz środki pozyskane z tego tytułu.”

Czy na pewno „tryb pilny” zastosowano wobec narzędzi danych w nowelizacji  ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi? Brak informacji na temat nielegalnych użytkowników i czynszu uzyskanego od nich to ewidentne nieużywanie narzędzi danych w nowelizacji, po których tak wiele obiecywali sobie niektórzy posłowie i rząd.

Nadesłano tylko zapewnienie o tym, że ANR robi wszystko – choć niewiele może: „Z informacji sygnalizowanych przez oddziały terenowe wynika, iż o ile wcześniej przeważającą liczbę bezumownych użytkowników stanowili byli dzierżawcy odmawiający wydania nieruchomości, to obecnie widoczny jest nasilający się problem samowolnego i bezprawnego zajmowania gruntów Zasobu. Agencja podejmuje działania związane zarówno z próbą odbioru nieruchomości, jak i generalnie z próbą „napiętnowania” takiego sposobu postępowania. Od wielu lat Oddziały zobowiązane są do powiadamiania odpowiednich instytucji o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jednak w blisko 70 proc. przypadków zgłoszonych na Policję lub do Prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na bezprawnym zajęciu gruntów Zasobu – Policja lub Prokuratura odmawiały wszczęcia postępowania lub umarzały sprawę.

Mimo braku reakcji organów ścigania, oddziały terenowe ANR nadal zobowiązane są do niezwłocznego podejmowania wszelkich działań prawnych mających na celu odebranie nieruchomości od osób nieuprawnionych, w tym powiadamiania odpowiednich instytucji o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Niezależnie od powyższego Agencja sama podjęła również próbę „ochrony” gruntów przed samowolnymi zajęciami. W tym celu poszczególne oddziały wynajęły agencje ochrony, która pilnowały gruntów przed „zajazdami”. Ochroną objęto najbardziej newralgiczne, duże rozłogi.

Poza tym, Agencja w granicach samoobrony koniecznej natychmiast po stwierdzeniu faktu zajęcia gruntów Zasobu, wynajmuje maszyny i sprzęt rolniczy i przeprowadza stosowne prace uprawowe. W takich przypadkach grunt najczęściej jest wydawany Agencji. Następnie nieruchomość trafia na przetargi na dzierżawę.

Agencja zatem podejmuje wszelkie, dostępne prawem czynności zmierzające do wyeliminowania procederu bezumownego korzystania z nieruchomości. Działania te jednak w dłuższej perspektywie czasu i na znacznie większą skalę bądź są mało skuteczne, bądź kosztowne i ze względu na długotrwałość procedur związanych z zamówieniami publicznymi – wątpliwe do zastosowania. Zarówno wynajęcie ochrony jak i ewentualne wynajmowanie sprzętu (w ramach samoobrony koniecznej), w przypadku woli zastosowania tego mechanizmu na większą skalę jest zarówno bardzo kosztowne jak i wymagające zastosowania przepisów ustawy prawo zamówień publicznych (przy przekroczeniu określonych progów).”

Jak z tego wynika, kwestia bezumownego użytkowania ziemi jest problemem, z któym ANR nie tylko sobie nie radzi, ale też poradzić sobie nie zamierza.

I niewiele zmienia w tej sytuacji fakt, że ANR rozwiewa wątpliwości prezesa Sierpińskiego, dotyczące sprzedaży gruntów nielegalnie uprawianych: „Bezumowne użytkowanie gruntów nie uniemożliwia Agencji ich sprzedaży na przetargach ograniczonych skierowanych do rolników chcących powiększyć gospodarstwa rodzinne. Już od 2008 r. została wprowadzona możliwość sprzedaży nieruchomości znajdujących się w bezumownym użytkowaniu o ile bezumowny użytkownik nie wystąpił o uznanie jego prawa do dzierżawy bądź nabycia nieruchomości. Ponadto, tam gdzie umowy wygasałyby w trakcie okresu wegetacyjnego, Oddziały Terenowe i Filie zostały zobowiązane do przedłużania umów dzierżaw do zakończenia zbiorów. W przypadku odmowy wydania nieruchomości w określonym terminie i uchylania się od wydania - Oddziały występują z pozwami do sądów, a tam gdzie to możliwe kierują bezpośrednio wnioski do komornika.”



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (22)

  • aa 2013-10-25 08:42:37
    Mnie się to w głowie nie mieści żeby w Polsce za jechanie po 2 piwach chłopa kilka razy zamknąć a nie móc sobie poradzić z bezumownym korzystaniem z gruntów .
    Biedaczki pilnują jak sieją , po co ??????????? przypilnować jak jest do zbioru i zebrać i więcej nie zasieje
    ale pewnie jest tak że ten co ma zasiać podzieli się łupem z tym co nie może poszukać tego co zasiał
    niewykluczone ze jeszcze ten co pilnuje pola i mu płaci anr to właśnie ten co zasiał
    ludzie gdzie my żyjemy ???????????? przecież to jest śmieszne , ale pomału ziarno tanieje to pewnie proceder się zmniejszy
  • rolnik 2013-10-25 07:19:51
    U nas na Dolnym Sląsku kwestia bezumownego kożystania z Gruntów ANR , jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Starostw jest notoryczna. Pytanie jedno kto daje im wykazy działek wchodzące w skład ANR, Starostw,Gmin. Słyszałem od jednego członka z PSL że składano mu propozycje zarabiania w ten sposób kasy i posiadano wykazy działek ANR i innych. Propozycje takiego zarabiania padały od członka PSL wysoko postawionego.
  • Antykomuch 2013-10-25 07:12:56
    Pytanie do Pana Leszka Grali z PSL i Dolnośląskiej Izby Rolniczej??? Jak Pan uporał się ze Stonką Kukurydzianą i jak to zrobiliście że tak szybko znikła. Drugie pytanie do Pana Leszka GralI. Kto z ANR przedłużył Panu umowy na dzierżawę gospodarstwa przy okoliczności kiedy Nik stwierdził nieużytkowanie gospodarstwa zgodnie z umową z ANR??? Przecież budynki bez zgody ANR zostały rozebrane a niektórym za tylko małe nieprawidłowości umoy wypowiedziano?? Kto wiecznie kryje wam tyłek????
    Panie Grala gdzie Pan sprzedaje kukurydzę i czy kontrachentów poinformował Pan o Stonce Kukurydzianej na Gruntach ANR bo takie też Pan dzierżawi????
  • Roman 2013-10-25 07:06:43
    A co zrobić kiedy zapowietrzy się ziemię Stonką Kukurydzianą przywiezioną w Odpadach z Biogazowni z Niemiec???? Skazi się Grunty ANR o tym pisał do ANR Wrocław Prezes Dolnosląskiej Izby Rolniczej Leszek Grala? Czy Panuje Stonka na Dolnym Śląsku w powiecie Lubańskim dzie Leszk Grala Uprawia ponad 1000 Ha Kukurydzy> Czy PSL udaje że problemu niema. Czy nałożona będzie kwarantanna na uprawę kukurydzy na terenach Powiatu i Prezesa DIR Pana Leszka Grali z PSL??? Czy PSL sprawdzi gdzie pojechała kukurydza z powiatu bo z tego co słyszałem to do NIemiec do biogazowni!!!
  • stary 2013-10-25 00:32:40
    A więc państwo ma prawo,a zwłaszcza interpretację tego prawa do niczego. Na podstawie tych przepisów samo nie potrafi wyegzekwować ani chronić praw do swojej własności. Co wiec czyni? Ano zrzuca ta przyjemność na swego uczciwego obywatela i niech on walczy z wiatrakami.Jaką wartość mają więc w tym państwie akty własności i umowy dzierżawy jeżeli mimo ich posiadania musisz długo i kosztownie udowadniać w sądzie, że nie jesteś wielbłądem. Jak może to czynić szary obywatel ,jeśli dla bogatej i naszpikowanej prawnikami agendy państwowej jest to zbyt kosztowne i nieopłacalne. Jechać taki porządek prawny.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.81.89.248
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.