PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Na narodowym bogactwie… fabryka pralek

Na narodowym bogactwie… fabryka pralek Fot.: Grzegorz Tomczyk

Autor: Grzegorz Tomczyk

Dodano: 27-01-2018 07:21

Tagi:

O gospodarowaniu na glebach II klasy bonitacyjnej większość rolników może tylko pomarzyć. W tej klasie mieści się mniej niż 3 proc. wszystkich gruntów rolnych w kraju i podlegają one ustawowej ochronie jako narodowe bogactwo. W województwie łódzkim takie gleby to rzadkość, mimo to właśnie takie grunty przeznaczono pod… zabudowę przemysłową.



Jan Józefczyk, rolnik z Górki Pabianickiej w gminie Pabianice (woj. łódzkie), łączy produkcję roślinną i zwierzęcą. Niedawno rozbudował oborę, specjalizuje się w produkcji mleka. Utrzymuje stado liczące łącznie 100 sztuk bydła. Inwestował i rozwijał gospodarstwo, bo dzięki dzierżawie gruntów z zasobów Agencji Nieruchomości Rolnych nie musiał martwić się o paszę dla zwierząt i opłacalność produkcji mleka w okresach dekoniunktury. Ta dzierżawa to 23-hektarowa działka o glebach głównie II klasy bonitacyjnej tuż za granicą sąsiedniej gminy Ksawerów. Dzięki niej powiększył areał swoich użytków do 100 ha i mógł rozwinąć produkcję. To już jednak przeszłość, bo Agencja zerwała umowę na dzierżawę, a grunty przekazała Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Ma na nich stanąć… zakład produkujący pralki.

ANEKS JAK WYROK

- Kiedyś rósł tu piękny sad, działała prężna spółdzielnia sadowniczo-warzywnicza. Spółdzielnia padła w latach 90. Potem miał tu powstać Łódzki Rolno-Spożywczy Rynek Hurtowy, ale pomysł nie wypalił - opowiada Jan Józefczyk. - Zostało ok. 70 ha ziemi "na wagę złota", ale nie miała ona szczęścia do dzierżawców. Gdy ja stanąłem do przetargu w 2013 r., zarosła już i zdziczała. Udało mi się wywalczyć 23 ha i podpisałem z Agencją umowę najpierw do 2015 r., a potem Agencja przedłużyła mi dzierżawę do września 2018 r. Cieszyłem się, gdy gmina wybudowała drogę dojazdową do tych pól - kontynuuje gospodarz spod Pabianic. - Byłem jednak naiwny, bo okazało się, że wójt wcale nie myślał o rolnikach. Chodziło tylko o zapewnienie dojazdu z obu stron parceli, aby zachęcić inwestora do ulokowania tu fabryki.

Po wybudowaniu autostrad dzierżawione przez gospodarza działki znalazły się obok trasy S14 z doskonałym połączeniem z trasą S8 i autostradami A1 i A2. W styczniu br. Jan Józefczyk został wezwany do ANR, gdzie przedłożono mu do podpisania aneks do umowy. Oznaczał on zgodę na skrócenie dzierżawy o rok.

- W Agencji usłyszałem, że sprzeciw na nic się zda, bo grunty te przeznaczone są pod zabudowę przemysłową w ramach Łódzkiej Strefy Ekonomicznej. Dano mi do zrozumienia, że opór się nie opłaci - przyznaje rolnik. - W umowie miałem roczny termin wypowiedzenia, więc gdybym nie podpisał tego aneksu, sprawa by się przeciągnęła, a inwestor być może zniechęcił. Ta sprawa nie daje mi spokoju. Zainwestowałem w ten grunt wiele sił i pieniędzy, by przywrócić mu rolniczą przydatność, na samo paliwo do maszyn przy karczowaniu tych zarośli wydałem ponad 20 tys. zł. Ziemia mi się jednak pięknie odpłaciła. W ubiegłym roku mimo gradobicia z 1ha zebrałem 14-16 t ziarna kukurydzy i 10 t pszenicy ozimej. Ten sezon też był obfity, mimo deszczowej pogody udało mi się zebrać 12-14 t kukurydzy, 8 t pszenicy ozimej i aż 10 t z hektara pszenicy jarej. Jak można takie gleby dać na zmarnowanie?

- Decydując się na dzierżawę, wiedziałem, że ziemia znajduje się w planowanej strefie, ale brałem to na karb "błędów przeszłości" - twierdzi nasz rozmówca. - Kiedyś władza nie wiedziała, jak ten teren zagospodarować, ale dziś nie zabrakłoby rolników chętnych zarówno do dzierżawy, jak i zakupu. Przez ostatnie 2 lata często słuchałem polityków mówiących o konieczności ochrony ziemi rolnej przed wyprzedażą w obce ręce i degradacją przez przemysł i wielkopowierzchniowy handel. Ani ja, ani wielu znajomych gospodarzy nie wierzyliśmy, żeby ktoś najcenniejsze rolniczo grunty chciał faktycznie zabetonować i przykryć blachą! - ubolewa Jan Józefczyk.

INWESTOR Z ZEZWOLENIEM

Okazało się jednak, że rzeczywistość pisze własne scenariusze. Rolnik z Górki Pabianickiej usiłował interweniować u władz gminy Ksawerów. Uczestniczył w sesjach lokalnego samorządu, by uświadamiać samorządowcom, że niszczenie tak wartościowych gruntów rolnych to działanie na szkodę rolników i rolnictwa. Nic jednak nie wskórał. ANR natomiast 10 sierpnia br. oficjalnie sprzedała grunty Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Strefa ogłosiła przetarg, a ofertą zainteresowała się firma Miele Technika, producent sprzętu AGD, który zamierza tu wybudować zakład produkcyjny. W oficjalnym komunikacie ŁSSE informuje, że Miele chce zainwestować w Ksawerowie 200 mln zł, a w planowanej fabryce zatrudnienie znajdzie minimum 350 osób. W listopadzie br. Tadeusz Kościński, wiceminister rozwoju, wręczył przedstawicielom Miele Technika zezwolenie na działalność w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Inwestor ma do dyspozycji w "Strefie Ksawerów" obszar o powierzchni 29 ha.

- W Agencji dowiedziałem się, że jeśli wciąż jestem zainteresowany, to nadal mogę uprawiać część swojej dawnej dzierżawy, bo inwestor zabuduje tylko połowę. Muszę się jednak porozumieć z nowym właścicielem terenów - mówi Jan Józefczyk. - Oczywiście, że jestem zainteresowany, bo ziemi ornej nie da się ani w mojej gminie, ani w całym województwie kupić. Rolnicy biją się o każdą piędź, która znajdzie się na wolnym rynku, czy agencyjnym przetargu. Ale wciąż zachodzę w głowę, jak to wszystko stało się możliwe?

- Zarówno w samej Łodzi, jak i we wszystkich gminach województwa nie brakuje nieużytków, na których nic nie wyrośnie i z którymi nie wiadomo co począć. W promieniu kilku czy kilkunastu kilometrów od mojej dawnej dzierżawy są całe połacie niezagospodarowanych gruntów VI klasy - wylicza nasz rozmówca. - Władze Ksawerowa chwalą się znalezieniem inwestora, który zapewni miejsca pracy. Mnie te argumenty jednak nie przekonują. Do Łodzi można stąd przejść piechotą, to raptem kilka kilometrów, a tam brakuje już teraz rąk do pracy. Brakuje ich również w fabrykach innych firm, które ulokowały się w łódzkiej strefie. Według mnie straty są niepowetowane, a korzyści pozorne, bo w zakładzie będą pracowali raczej Ukraińcy niż Polacy, a gmina nieprędko zarobi na podatkach, bo inwestorzy w specjalnych strefach są zwykle zwolnieni z obciążeń. Pod znakiem zapytania wciąż stoi też przyszłość reszty 70-hektarowego areału. Uważam, że gdyby ANR przekazał je rolnikom, korzyści byłoby więcej. Mogłyby być źródłem utrzymania dla wielu rodzin, które płaciłyby lokalne podatki i w Polsce lokowały wypracowane zyski - uważa gospodarz z g miny Pabianice.

CZYSTA SPRAWA?

- Gmina Ksawerów nigdy nie była stroną w tej sprawie - zapewnia zastępca wójta Jarosław Pinder. - Właścicielem wspomnianych gruntów była ANR i ona zawierała wszelkie umowy dotyczące dzierżawy. Od dawna nie były to jednak grunty klasyfikowane jako rolne. Nie my zdecydowaliśmy też o przekazaniu tych terenów ŁSSE, choć oczywiście współpracujemy ze Strefą, choćby w kwestii pozyskania inwestorów. Z powierzchnią 13,6 km kw. jesteśmy najmniejszą gminą w województwie i nie dysponujemy żadnymi własnymi terenami inwestycyjnymi. O ile mi wiadomo, pozostała część wspomnianego areału również znajduje się pod zarządem ANR i znajdzie się w strefie.

Okazuje się, iż Agencja Nieruchomości Rolnych nie ma sobie jednak nic do zarzucenia, bo działki dzierżawione dotąd przez Jana Józefczyka już od 1999 r. przeznaczone były w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego pod działalność przemysłową. Agencja wydzierżawiła je zaś "wyłącznie z powodu przeciwdziałania degradacji nieruchomości do czasu pozyskania inwestora". Nie ma tu więc mowy o zmienianiu ich funkcji rolniczej, bo takiej nie posiadały - argumentuje rzecznik ANR. Umowa dzierżawy z Janem Józefczykiem zawarta zaś została na grunty nierolne i z zastrzeżeniem, że objęte nią działki mogą zostać wyłączone z przedmiotu umowy, a w razie sprzedaży dzierżawca nie będzie mógł skorzystać z prawa pierwokupu.

W komentarzu Agencji czytamy również: "Na wprowadzenie na gruntach rolnych II i III klasy bonitacyjnej przemysłu (uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego) musi zgodzić się i marszałek województwa i minister rolnictwa. Stosowne zgody zostały uzyskane przez gminę Ksawerów, do której należy uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (opiniuje to Powiatowa Izba Rolnicza)".

- Powiatowa Izba Rolnicza wyraziła negatywną opinię w tej sprawie. Podzielamy stanowisko Pana Józefczyka. Niszczenie tej ziemi to bezsensowne marnotrawstwo - mówi Grzegorz Antoniewski, delegat izby.

Opinia ta nie miała jednak, jak widać, wpływu na ostateczne decyzje. W ten sposób najwartościowsze gleby pogrzebane mają zostać pod betonem i asfaltem…

 

Artykuł ukazał się w styczniowym wydaniu miesięcznika "Farmer"



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (14)

  • Mieszkaniec Ksawerowa 2018-01-29 10:02:41
    Mieszkam w tej okolicy całe swoje życie. Marnować takie ziemie klasy II na przemysł, gdzie obok graniczą one z gruntami po byłym zakładzie 40 ha tylko trzeba tam włożyć więcej pracy bo jest masa betonu i gruzu po byłych szklarniach i budynkach (zobaczcie na geoporcie) który też leży w strefie ekonomicznej - tego nie rozumiem. Obok jest przyległe osiedle mieszkaniowe w którym mieszkają ludzie i nie podoba im się to wszystko bo już dziś sąsiadują z dwiema firmami pracującymi w systemie 4 brygadowym 24godzi i 7 dni w tygodniu gdzie płace są na niskim poziomie 1900 zł i mniej. Władze z tej części Ksawerowa nie biorą pod uwagę ludzi którzy tam mieszkają.
  • Niereformowalny 2018-01-29 08:50:37
    MIEJSCOWY PLAN ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO i wszystko jasne. Przejzyjcie sobie w gminach jakie tam jaja. Plam robione x lat temu przewaznie bez poinformowania mieszkancow.
  • nickt 2018-01-28 14:43:33
    to prawda w czernobylu po 30 latach wszystko las zarósł nawet beton,za 200 śladu nie bedzie
  • Truskawka 2018-01-27 14:23:41
    W Zatorze ( woj. Małopolskie) dziesiatki hektarow ziem klasy 1 i 2 przeznaczono pod strefe ekonomiczną i park rozrywki. Na takie inwestycje powinno wykorzystywac się minimum 5 klasy
  • Miki2 2018-01-27 14:19:13
    Tu nie chodzi o to jakie ziemie pod co tylko że jak ja chce na mojej dzialce to się nie da ale jak urzad chce to odrazu i brak odwołania czytając takie artykuły jestem za odpowiedzialnością urzednika za decyzje
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.204.227.250
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.