Precyzyjne określenie, które gospodarstwo rolne jest największe na świecie, jest dość trudne. Wynika to m.in. z faktu, że w oficjalnych danych multimilionerzy, podobnie zresztą jak i rolnicze spółki, przedstawiają całkowitą objętość gruntów, w skład których nierzadko wchodzą lasy czy nieużytki. Ich połacie ziemskie są tak ogromne, że trudno z nich wyodrębnić wszystkie stawy, pola golfowe, parki, a bywa, że też osiedla domów, by jasno, bez cienia wątpliwości podać powierzchnię gospodarstwa rolnego z dokładnością co do 1 ha. Wyjątkiem bywają multimilionerzy, którzy zajmują się wyłącznie rolnictwem - tacy w naszym zestawieniu także są.

Na liście "największych" próżno szukać polskich latyfundystów. Choć na krajowym rynku robią wrażenie, to już na tle chociażby konkurentów z krajów sąsiadujących z Polską wypadają bardzo blado. Wystarczy, że pod lupę weźmiemy wschód Europy - na Ukrainie numerem jeden jest Holding Verevskiy, do którego należy 390 tys. ha. Z kolei w Rosji największym producentem rolnym jest koncern Involga, który prowadzi produkcję roślinną na ponad milionie hektarów. Choć te liczby przemawiają do wyobraźni każdego rolnika, to do największych na świecie gospodarstw wciąż im bardzo daleko.

NAJWIĘKSZE GOSPODARSTWA AZJI

Bez cienia wątpliwości możemy wytypować największe gospodarstwa zlokalizowane na trzech kontynentach: w Ameryce, w Azji i w Australii. Zacznijmy więc od kraju, który słynie między innymi z produkcji ryżu, ale też ma ogromny wpływ na koniunkturę światowego rolnictwa.

Prawdopodobnie największe gospodarstwo na świecie znajduje się w Chinach, w Mudanjiang City, w rejonie Heilongjiang. O jego docelowej powierzchni będziemy mogli powiedzieć w ciągu najbliższych 2 lat, ponieważ farma wciąż jest unowocześniana i powiększana. Póki co obejmuje ok. 9 mln ha, na których wypasanych jest ponad 100 tys. krów. Rocznie produkują one 800 mln l mleka. Cóż z nim zrobić? Najlepiej eksportować. Wbrew pozorom tak wysoka produkcja to dla Chińczyków nie problem. Farma rozwija się doskonale, a produkowany surowiec w większości trafia do... rosyjskich konsumentów. Chińskie mleko jest dostępne praktycznie w każdym zakątku Rosji. To właśnie ta jedna farma jest głównym eksporterem mleka do naszego wschodniego sąsiada.

Jeszcze kilka lat temu listę największych gospodarstw otwierała farma w chińskim Anhu. Ona również specjalizuje się w produkcji mleka. Obejmuje 4,4 mln ha, posiada 40 tys. krów i produkuje 600 t mleka dziennie.

W naszej klasyfikacji bardzo wysoko plasuje się gospodarstwo, o dziwo, z Arabii Saudyjskiej, które znajduje się m.in. na terenach pustynnych. Średnia temperatura wynosi tam 50oC. Gospodarstwo specjalizuje się w produkcji mleka i jest w dużej mierze klimatyzowane! Statystyki firmy są wręcz oszałamiające. Całe stado produkuje 2,5 mln l mleka... dziennie. Średnio, każda z krów daje ok. 40 l mleka. Gospodarstwo w Almarai powstało w 1977 r., w ramach osiągnięcia krajowej samowystarczalności i początkowo miało "tylko" 300 sztuk bydła. Aby wyżywić krowy, raz na 1,5 miesiąca zza granicy trafia tu 75 tys. t zboża. Szejkowie zatrudniają 720 pracowników. Do pracy wykorzystywanych jest ponad 50 ciągników. Znajdują się tam głównie krowy rasy holstein.

Do grona największych latyfundystów zaliczyć trzeba także największe na świecie gospodarstwo bydła znajdujące się w Australii. Gospodarstwo Anna Creek posiada stado 185 tys. sztuk bydła (powierzchnia 2,4 mln ha). Pod koniec ubiegłego roku zostało przejęte przez firmę Williams Cattle Company.

NAJLICZNIEJSI Z NAJWIĘKSZYCH

Pora na kraj, który ma największy odsetek rolników uprawiających ponad 100 ha ziemi. John Malone - określany mianem kowboja z Kolorado - to 76-latek, który jest popularny w całej Ameryce. Ma, bagatela, 900 tys. ha ziemi! Jednak popularność zdobył dzięki swoim inwestycjom. Malone, choć dzieciństwo spędził na farmie, to na wiele lat porzucił spokojne życie na roli, by rozwinąć swoje medialne imperium. Dziś jest właścicielem m.in. znanej w Polsce firmy UPC, posiada udziały amerykańskiego przedsiębiorstwa medialnego 21 Century Fox, a także kanałów Eurosport czy Discovery. To nie wszystko. Niedawno wykupił 100 proc. udziałów w Delta Topco, spółce matce Formuły 1. Kiedy doszedł do gigantycznej fortuny, postanowił wrócić do korzeni i powiększyć swoje rodzinne gospodarstwo, którym przez lata zajmowała się jego rodzina. Zmodernizował je i zainwestował sporą część swojej fortuny, by stać się jednym z największych farmerów na świecie. W zakupie kilkuset tysięcy hektarów nie przeszkodziła mu nawet niechlubna historia miejsca, nad którym ponoć wisiało fatum. Jego poprzednicy, najpierw Wiliam N. Lane, a później jego syn Jeff w odstępie kilku lat stracili życie na ranczu w wypadku lotniczym. Dramatyczna przeszłość tego miejsca wcale nie odstraszyła Malone’a. Jego rolniczy teren jest tak rozległy, że ma nawet swój własny kod pocztowy. Majątek 76-letniego Amerykanina szacowany jest na 7,1 mld dol.

Cóż można robić na tak ogromnej powierzchni? Malone specjalizuje się w hodowli bydła. Hoduje też konie.

W czołówce największych latyfundystów jest także Ted Turner - kolejny Amerykanin, który podobnie jak jego rodak fortuny dorobił się, pracując w mediach. Jest założycielem stacji CNN. Jego tereny znajdują się w kilkunastu stanach: Kansas, Montanie, Nebrasce, Nowym Meksyuk, Oklahomie i Południowej Dakocie. W sumie szacuje się, że ma ok. 800 tys. ha ziemi. W styczniu ubiegłego roku powiększył jeszcze swoje ranczo o 43 tys. ha. Jego Bluestem Ranczo specjalizuje się w hodowli bawołów. Jak podają amerykańskie media, życie farmera z Kansas wcale nie jest łatwe. Niestety, Turner albo nie ma szczęścia do pracowników, albo nie potrafi ich przekonać do pracy na roli. Z powodu ogromnego niedoboru pracowników uprawia się tam zaledwie ok. 80 proc. gruntów. Pracę na jednym z największych gospodarstw świata można dostać praktycznie od zaraz.

A W POLSCE...

Na koniec prezentujemy jeszcze największe gospodarstwo w Polsce. Wszystko wskazuje na to, że na szczycie znajduje się spółka Top Farms, założona w 1995 r. przez brytyjską Farmwealth Ltd. Zaczynała swoją działalność od prawie 2100 ha gruntów rolnych w Siedlisku koło Nowej Soli. Dziś dysponuje 30 tys. ha.