Jest to związane z tym, że nadal muszą pracować na ziemi dzierżawionej, bo w 2001 roku wprowadzono moratorium na sprzedaż gruntów rolnych.

Dlatego też nie inwestowali oni w uprawy wieloletnie, o wyższej wartości dodanej i według międzynarodowych standardów osiągali jedynie niskie plony.

Wynikiem tego jest też to, że co roku z mapy Ukrainy znika 30 wiosek. Negatywne konsekwencje tej polityki dla ukraińskiego handlu zagranicznego i budżetu państwa są ogromne, podkreślił ekspert. Dlatego też konieczne jest przełamanie oporu skorumpowanych i oligarchicznych grup interesów broniących się przed zniesieniem moratorium.

Oczekuje się, że ceny gruntów rolnych na Ukrainie gwałtownie wzrosną po zniesieniu moratorium zaplanowanym na 1 stycznia 2019 r. Cena ziemi szacowanej obecnie na 1000 - 1500 dolarów amerykańskich za hektar po wygaśnięciu moratorium ma wynieść 3000 - 3500 dolarów za hektar.

Dyrektor Banku Światowego na Ukrainę, Białoruś i Mołdawię skrytykował celowo opóźniane przez rząd ukraiński otwarcie rynku ziemi rolnej, aby nie dopuścić do utraty głosów w nadchodzący jesienią 2019 r. wyborach.

Na Ukrainie jest około 6,9 mln właścicieli ziemskich i otrzymują oni najniższe ceny dzierżawy w Europie, chociaż gleby ukraińskie należą do ​​najlepszych na świecie. Bank Światowy zaoferuje większe wsparcia finansowe Ukrainie, jeśli moratorium zostanie zniesione.