- Z czerech kontroli poselskich przeprowadzonych w Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa przez posłów Koalicji Obywatelskiej wynika, że dochodzi do urzędniczego łamania przepisów odnośnie dzierżaw ziemi, w którym udział biorą politycy związani z PiS - oświadczyli posłowie Dorota Niedziela, Kazimierz Plocke i Jakub Rutnicki na zorganizowanej pod koniec października br. specjalnej konferencji prasowej w Sejmie.

Jak przypomniała Dorota Niedziela, w 2016 roku PiS, wprowadzając ustawę o zakazie sprzedaży ziemi obiecywał, że bezwarunkowo ziemia rolna z Zasobu Skarbu Państwa będzie przeznaczana na powiększanie rodzinnych gospodarstw rolnych, w obszarze danej gminy. - Ale na tym skończyły się wszystkie obietnice. Po naszej kontroli widzimy, że były to tylko puste słowa, a proceder poddzierżaw rozwija się na coraz większą skalę - podkreśliła w czasie konferencji posłanka Niedziela.

Posłowie KO podali przy tym trzy przykłady na, ich zdaniem, urzędnicze łamanie przepisów i niekonsekwencję w ustawie o ochronie ziemi.

Przykład Norberta Kaczmarczyka

Jako pierwszy, Dorota Niedziela omówiła znany już szeroko "przypadek" byłego wiceministra rolnictwa - Norberta Kaczmarczyka.

- W Małopolsce głód ziemi jest powszechnie znany. Średnia gospodarstwa to 4,22 ha. W 2020 r. starszy pan, którego dzierżawa się kończyła, złożył informację, że już nie ma siły i nie będzie dzierżawił ziemi. To od tego momentu zaczyna się historia brata Pana wiceministra Kaczmarczyka, który wszedł w posiadanie poddzierżawy 141 ha. (...) Od 2017 roku nigdy, żaden wcześniejszy dyrektor KOWR nie wydał zgody na poddzierżawę tak dużej ilości ziemi osobie która ani nie jest związana rodzinnie, ani nawet nie mieszka w tej gminie. Rodzina Pana wiceministra Kaczmarczyka nigdy nie mogłaby nawet startować w przetargu do dzierżawy tej ziemi, ponieważ nie mieszkają w tej okolicy, a po drugie takie duże obszary ziemi byłyby podzielone i rozdzielone między rolników mieszkających w tej gminie. Wyraźny był tu nacisk polityczny - stwierdziła w czasie konferencji poseł Dorota Niedziela.

Pokazała też pismo małopolskiego oddziału Ośrodka, na którym widnieje zgoda na poddzierżawę 141 ha wydana przez Wojciecha Kędzię, zastępcę dyrektora KOWR, ale co ważne - wydana bez żadnego uzasadnienia. Zdaniem poseł Niedzieli, dotychczas żadna zgoda na jakąkolwiek poddzierżawę podpisana przez dyrektora Kędzię nie była wydawana bez uzasadnienia. Do tego - jak sprawdziła poseł Niedziela - zgoda została wydana w trybie natychmiastowym - bez wielotygodniowego rozpatrywania i analizowania - jak to ma miejsce zazwyczaj w takich przypadkach.

- To jest złamanie wszelkiego rodzaju procedur. Nie ma takiej możliwości, żeby nie uzasadniać dlaczego w Małopolsce, w której średnia gospodarstwa to 4 ha, a wydzierżawia się 34 krotnie większą ilość ziemi, bez uzasadnienia, a tylko z podpisem akceptuję - zaznaczyła poseł Niedziela na konferencji prasowej.

Przykład Top Farms Głubczyce

Kazimierz Plocke omówił przykład, jak to nazwał: "afery opolskiej, która odkrywa, w jaki sposób działają osoby publiczne na rzecz wyłudzenia ziemi państwowej dla rolników. - Z tym, że ziemia dla rolników to hasło pod którym się kryją działania osób, dla których ma być przeznaczona ziemia; myślimy tu o osobach prawnych - zaznaczył poseł Plocke. 

 - Nie może być tak, że osoby fizyczne będą dysponować ziemią państwową. Od tego jest uprawniona agenda rządowa, na dziś KOWR - podkreślił i dodał, że według informacji uzyskanych w ramach interpelacji poselskiej, do końca 2033 roku przestanie obowiązywać 225 umów dzierżawy i ziemia z tych dzierżaw trafi do Skarbu Państwa. Będzie to ponad 137 tys. ha. - Ta ziemia, decyzją KOWR powinna być rozdysponowana wśród rzeczywistych rolników. Natomiast obserwujemy, że działania podejmowane na Opolszczyźnie miały w sposób nielegalny ten proces przyspieszyć. Już handlowano ziemią, która jest użytkowana przez prawowitego dzierżawcę. Nie ma na to naszej zgody - stwierdził Kazimierz Plocke.

- Chcemy wiedzieć, jakie będą propozycje KOWR po ewentualnym przejęciu ziemi na rzecz Skarbu Państwa. Czy (w sensie tworzenie - dop. redakcji) osławione już Centra Produkcji Rolniczej - czy to nie będzie powrót do byłych PGR? Dziwnie nam to wszystko wygląda. Będziemy się tym tematem dalej zajmować, bo dziś mówimy tylko o trzech przypadkach nagannych i niezgodnych, sprzecznych z prawem - przyznał poseł Plocke i zapowiedział kontrole poselskie w kolejnych oddziałach terenowych KOWR.

Przykład Zbigniewa Ajchlera

Przykład poddzierżawy 300 ha Spółdzielni Produkcyjnej w Lubosinie (poddzierżawa na 49 dni) omówił w czasie konferencji poseł Jakub Rutnicki.

Więcej na ten temat dowiecie się Państwo z tej wiadomości:

- Nie ma naszej zgody na jakiekolwiek działania mające służyć temu, że ziemia, która powinna trafiać do rąk rolników indywidualnych, o czym często mówił prezes PiS - Jarosław Kaczyński, tak naprawdę trafia do swoich, czyli osób które wspierają rząd PiS, są rodziną, znajomymi, albo osobami, które dzięki tym układom i dziwnym powiązaniom z władzą te grunty otrzymują - stwierdził poseł Rutnicki.

Zapewnił, że KO będzie nadal przyglądać się działaniom KOWR w kwestii zagospodarowywania gruntów Skarbu Państwa i pilnować, by trafiała do rolników indywidualnych a nie do znajomych posłów i polityków PiS.  

- Wszystkie te przypadki mówią nam, że jest to absolutna korupcja polityczna do której używa się ziemi rolnej, po to tylko, żeby mieć większość sejmową - przyznała poseł Niedziela.

- Z tego miejsca wzywamy wicepremiera Henryka Kowalczyka, aby zrealizował obietnice z sali sejmowej z 15 września br., kiedy mówił, że dokładnie przeanalizuje, sprawdzi i wyciągnie konsekwencje z tego co się wydarzyło w KOWR, dotyczącego ziemi - zaapelowała posłanka KO, a także wniosła do wicepremiera o stworzenie rejestru poddzierżaw i uszczelnienie tego - jak nazwała - "procederu", który w jej ocenie stał się mechanizmem korzystania z państwowej ziemi bez przetargów. 

Posłowie postanowili także wnieść sprawę poddzierżaw do organów ścigania.

Poprosiliśmy Biuro Prasowe KOWR o odniesienie się do zarzutów posłów KO względem omówionej wyżej działalności Ośrodka. Czekamy na odpowiedź w tej sprawie.