Farmer: Czy płacenie po 100 tys. zł za hektar gruntów rolnych może być uzasadnione?

Paweł Jędrzejowski: Płacenie przez rolników po 100 000 zł za hektar wynika z zasad i warunków przetargów organizowanych przez AgencjNieruchomości Rolnych. W celu rzetelnej analizy konieczne by było posiadanie pełnej dokumentacji która posłużyła za podstawę do określenia ceny wywoławczej.
Zgodnie z zasadami i ustawami dotyczącymi organizacji takich przetargów podstawą do ustalenia ceny wywoławczej jest operat szacunkowy wykonany przez rzeczoznawcę majątkowego. Na ogół taką wycenę dokonuje się metodą porównawczą, a za podstawę do porównań bierze się ceny transakcyjne podobnych nieruchomości. Cena do przetargu nie może być niższa niż wartość oszacowana w operacie. Pytanie: czy rzeczoznawca tak wysoko wycenił czy ANR tak podniosła cenę? Ustalenie ceny wywoławczej do przetargu rzez ANR w wysokości 80 000 zł/ ha wymusił na rolnikach cenę końcową.

F: Czy takie wysokie ceny nie wynikają po prostu z potrzeby powiększania gospodarstw i małej dostępności gruntów rolnych na rynku?

P.J: Głód ziemi, a w szczególności dobrej ziemi, w województwie dolnośląskim jest duży. Rolnicy mają świadomość, że nie przystąpienie i nie kupienie gruntów w przetargu ograniczonym spowoduje wystawienie go w wolnej sprzedaży, a tam nie mają szans na jej nabycie.
Według mnie, takim procedurom ANR powinny przyjrzeć się NIK i UOKiK. Jest to wyciskanie z rolników nadmiernych opłat za zakupione grunty. Podbijanie ceny nie wynika z obaw o rok 2016 lecz z niemożności konkurowania w przetargach nieograniczonych.
Należy także zwrócić uwagę, że tak wysokie ceny występują tylko w obrocie pomiędzy ANR a rolnikami. Na rynku prywatnym takich cen się nie obserwuje.

F: Czy należy obawiać się uwolnienia rynku ziemi rolnej w maju 2016 roku?

P.J.: Rok 2016 na pewno wpłynie na ceny gruntów rolnych w Polsce - pytanie tylko jak bardzo. W mojej subiektywnej ocenie w pierwszej fazie spowoduje znaczący wzrost cen ale tylko z pozycji sprzedającego. Napływ kapitału z zachodu nie będzie aż taki znaczący, żeby na trwale ustabilizować ceny na bardzo wysokim poziomie.
W miarę upływu czasu ceny będą się urealniały, a zainteresowanie zakupem gruntów rolnych będzie na podobnym poziomie jak jest aktualnie.

F: Jak bardzo mogą jeszcze wzrosnąć ceny ziemi rolnej w Polsce?

P.J.: Wzrost cen gruntów rolnych w Polsce będzie stabilny. Na pewno grunty będą drożeć gdyż jest ich ograniczona ilość a zainteresowanie działalnością rolniczą jak również powiększaniem gospodarstw jest duże.
W miarę upływu czasu powinny one zbliżać się do cen gruntów w Niemczech, natomiast nie osiągnął wartości takich jak w Danii czy Holandii, gdyż tam dominującym czynnikiem wpływającym na ceny ziemi są uwarunkowania geograficzne i geologiczne.
Wynika z tego, że ceny ziemi powinny wzrosnąć prawie dwukrotnie, ale trudno jest odpowiedzieć na pytanie w jakim okresie czasu to nastąpi. Na tendencje wzrostowe będzie miała także znaczenie polityka Unii, głównie w zakresie dopłat.

F.: Czy zgadza się Pan ze stwierdzeniem, że rynek ziemi rolnej powoli dla inwestorów się kończy ponieważ ceny ziemi w Polsce zbliżają się do poziomów unijnych?

P.J.: Rynek ziemi w Polsce nie ma możliwości skończenia się. Jak każdy towar będzie on przedmiotem obrotu handlowego. Ma jednak tę przewagę nam innymi towarami, że jego zasób jest ograniczony, czyli że może stać się towarem deficytowym , a w związku z tym nie może tanieć.

F.:  Jak postępuje realizacja strategii Funduszu Inwestycji Zamkniętych Inwestycje Rolne?

P.J.: Realizacja strategii FIZ Inwestycje Rolne jest kontynuowana z dobrymi wynikami i drożenie gruntów nie wpływa negatywnie na realizację polityki zakupowej. Co miesiąc realizujemy kolejne transakcje zakupu gruntów. W styczniu zostały zakupione grunty w województwie podlaskim, a aktualnie finalizowane są transakcje w województwach dolnośląskim i warmińsko-mazurskim.

F.:Czy szybki wzrost cen ziemi nie utrudnia zakupu nieruchomości rolnych przez fundusz?

P.J.:Ciągłe drożenie gruntów wpływa pozytywnie na wartość wyceny Funduszu jednocześnie dając gwarancje korzystnej sprzedaży zakupionych grantów w przyszłości. Wbrew pozorom, wzrost cen powoduje łatwiejsze i większe możliwości negocjacji, a co za tym idzie skuteczniejsze jej prowadzenie.