Trzy lata temu KE przedstawiła projekt trzech rozporządzeń, które mają regulować przyszłą Wspólną Politykę Rolną. Od tamtej pory trwają negocjacje – najpierw prowadzone w Radzie UE i Parlamencie Europejskim, a od listopada ubiegłego roku pomiędzy tymi instytucjami i przy udziale Komisji Europejskiej (trilogi). W końcu czerwca udało się doprowadzić do kompromisu.

Do 1 stycznia mają powstać krajowe Plany Strategiczne, wdrażające WPR.

Jak ocenił dziś w KRiRW wiceminister rolnictwa Ryszard Bartosik, zawarte porozumienie uwzględnia wiele korzystnych dla Polski rozstrzygnięć:

- Pozytywnie oceniamy pozostawienie państwom członkowskim znacznej swobody we wdrażaniu płatności bezpośrednich. Dotyczy to takich elementów, jak stosowanie definicji „aktywnego rolnika” – rolnicy otrzymujący do 5 tys. euro z tytułu płatności bezpośrednich będą automatycznie uznawani za aktywnych. W przypadku płatności redystrybucyjnej i płatności dla młodych rolników zrezygnowano z proponowanych przez Parlament niskich limitów powierzchniowych. Ustalone rozwiązania umożliwią odpowiednie wsparcie gospodarstw rodzinnych i zmian pokoleniowych, z uwzględnieniem lokalnych potrzeb i specyfiki.

Polska jest zadowolona z utrzymania dopłat związanych z produkcją na poziomie 15 procent całej puli.

- Minimalny poziom wydatków na ekoschematy ustalono na 25 proc. płatności bezpośrednich i połączony jest z szeregiem elastyczności dotyczących ich wdrażania – zapowiedział wiceminister. – Przewidziane elastyczności ograniczają ryzyko niewykorzystania i utraty środków przeznaczonych na ekoschematy, które będą nowością dla rolników.

Wiceminister podkreślił, że większość ustaleń dotyczących mechanizmu warunkowości oceniamy pozytywnie, wątpliwości wynikają jedynie wobec normy GAEC 9 i konieczności przeznaczania 4 proc. powierzchni gruntów ornych na obszary nieprodukcyjne. Istotne jest jednak, że normy GAEC 9 i GAEC 8 (dotyczy zmianowania upraw) nie będą dotyczyć gospodarstw posiadających do 10 ha gruntów ornych – ocenił wiceminister.

Utrzymano przejściowe wsparcie krajowe (u nas - do tytoniu).

Polska opowiadała się za wzmocnieniem stabilizacji rynków rolnych i ochrony przed importem z krajów trzecich i ten postulat zrealizowano.

- Istotną dla Polski kwestią na ostatnim etapie negocjacji reformy WPR był poziom wydatków środowiskowych II filara. Parlament proponował limit na poziomie 37%. Ostatecznie nie przekroczy 35%. Dodatkowo do limitu wydatków na środowisko wliczone będzie 50 proc. wsparcia dla obszarów ONW.

Jak podkreślił wiceminister, osiągnięty kompromis nie oznacza końca prac nad reformą. Kolejna prezydencja musi teraz dopilnować przełożenia kompromisu na zapisy w rozporządzeniach. Przewiduje się, że Parlament przyjmie rozporządzenia w październiku.

Joanna Czapla, dyrektor Departamentu Płatności Bezpośrednich w MRiRW, przyznała, że konieczność wyłączenia 4 proc. gruntów ornych będzie trudniejsza do spełnienia niż obecnie – grunty orne będą wyłączone tylko na elementy krajobrazu, w całości muszą być niewykorzystywane rolniczo.

Obecny na posiedzeniu Krzysztof Jurgiel, europoseł i były minister rolnictwa, zapowiedział, że ma zamiar głosować przeciw reformom WPR, gdyż żadne z polskich postulatów mówiących o równych warunkach konkurencji czy wyrównaniu dopłat bezpośrednich nie zostały spełnione.

Trilogowi nie podlegały ustalenia finansowe, przyjęte rok temu, ale kwoty przeznaczone na unijne rolnictwo są zbyt małe. W Polsce na dopłaty mamy mieć 21 mld 640 mln euro i 35 mln euro na pszczelarstwo, 9 mld 532 mln to II filar, 934 mln euro będzie z Funduszu Odbudowy, łącznie daje to 32 mld 092 mln, a teraz było 32 mld 158 mln euro – czyli w nadchodzącej WPR o kilkaset milionów euro mamy mniej - wyliczał Krzysztof Jurgiel.

Wiceminister Ryszard Bartosik ustosunkował się do wyliczeń Krzysztofa Jurgiela i podał, że na rolnictwo będzie 21,6 mld na I filar i 9,5 mld euro na II filar oraz 944 mln euro z FO – ale to „na szybko”, dokładne wyliczenia dopiero obiecał poczynić…