Przewodniczący wskazał, że na najbliższym, wtorkowym posiedzeniu Rady zamierza przedstawić prezydentowi Andrzejowi Dudzie ocenę dotychczasowego gospodarowania wodą na obszarach wiejskich i przedstawić rekomendacje dalszych działań. Przypomniał, że Polska od lat zmaga się z deficytem wody użytkowej na wsi, a jednym z największych problemów jest zatrzymywanie wody. Wyjaśnił, że wiele inwestycji, które mają poprawić gospodarowanie wodą (tamy, stopnie wodne, wały) jest blokowanych przez "pseudoekologiczne organizacje. Utrudnieniem są też niektóre przepisy.

 

Powołując się na opinie rolników, Ardanowski powiedział, że procedury wybudowania zbiorników tzw. małej retencji są "nielogiczne, długotrwałe i kosztowne". Zaznaczył, że wiele krytycznych uwag słyszał na temat Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, które - jak powiedział - "zarządza wszystkimi wodami w Polsce (...), a nie dysponuje odpowiednimi kadrami, co znacznie wydłuża procedury".

Nawet, żeby wykopać studnię, trzeba mieć zgodę Wód Polskich, poprzedzoną raportem odziaływania na środowisko, które kosztuje. Czekanie na decyzję i ciągłe uzupełnienie dokumentacji sprawia, że wiele ludzi odstępuje od tej procedury i kopie.

Przyznał, że jest to nadużycie prawa, ale też bezradność rolników.

Przypomniał, że już kilka lat temu przygotowany był projekt ustawy o małej retencji, która znacząco upraszczała przepisy np. budowy rowów melioracyjnych czy innych zbiorników na terenach rolniczych.

- Chcemy też, na prośbę prezydenta, przeanalizować jak jest realizowane zarządzanie śródlądowymi zbiornikami wodnymi, czyli stawami i jeziorami w Polsce" - powiedział.

Rada ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP to forum konsultacyjno-doradcze. Do jej zadań należy m.in. wspieranie rolnictwa i obszarów wiejskich, organizowanie tematycznych okrągłych stołów, współpraca z instytucjami rządowymi i samorządowym czy przegląd rozwiązań prawnych w zakresie rolnictwa i obszarów wiejskich.