Ardanowski był pytany, czy po planowanej na jesień rekonstrukcji rządu zostanie w Radzie Ministrów. Minister odparł, że na razie rozmowy dotyczą "nie stanowisk, ale relacji między PiS a koalicjantami". Jak podkreślił, to one zdecydują o liczbie ministerstw.

Zdaniem ministra resort rolnictwa jest jednym z kluczowych i "może nawet zostać rozbudowany do takich rozmiarów jak w innych krajach UE, czyli powiększone o rybołówstwo, łowiectwo". "Samą rekonstrukcją zaś tak bardzo się nie ekscytuję. To nie jest tak, że nie śpię po nocach, zaciskając zęby" - powiedział, zaznaczając, że jemu najbardziej zależy na realizowaniu wiejskiego programu rolnego, którego jest współautorem.

Polityk podkreślił, że rolnicy muszą mieć przekonanie, że minister jest ich sojusznikiem. - Jeżeli nie będą tego czuli, to mogą zareagować niechętnie na przemiany na wsi, a one muszą zachodzić - przekonywał.