Wiele wskazywało na to, że ukończenie podyplomowych studiów na kierunku Studium Wiedzy o Unii Europejskiej ,,Agro-Unia", prowadzonych przez Uniwersytet Rolniczy w Krakowie, nie wystarczy, aby być uznanym przez ARiMR młodym rolnikiem, godnym premii z PROW.

Więcej: Kiedy „Młody rolnik” jest wykształcony według ARiMR?

Okazało się w końcu, że wystarczy zmiana interpretacji przepisów, co jednak wcale nie było proste…

Najpierw nasza czytelniczka otrzymała pismo z ARiMR (cytat dosłowny): „W związku z ponowną analizą wniosku o płatność drugiej raty pomocy na operacje typu ,<Premie dla młodych rolników w ramach poddziałania ,<Pomoc w rozpoczęciu działalności gospodarczej na rzecz młodych rolników> objętego PROW 2014-2020 oraz pismem Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 27.02.2020 r. dotyczącym interpretacji przepisów w kwestii spełnienia warunku uzupełnienia wykształcenia w zakresie kwalifikacji zawodowych na poziomie studiów podyplomowych.

Biuro Wsparcia Inwestycyjnego informuje, iż w wyniku pozytywnej oceny złożonych dokumentów dnia 05/03/2020 r. zostało wystawione zlecenie płatności.”

- I tyle – mówi czytelniczka. – Ani słowa o tym, że może coś wyjaśniamy, prostujemy czy przepraszamy.

Ba, nie dodano nawet, kiedy nastąpi wypłata owej II raty należności i czy nastąpi z odsetkami za zwłokę.

Próbowaliśmy dowiedzieć się czegoś w ARiMR. Zapytaliśmy: „27 lutego MRiRW nadesłało do ARiMR Oddział w Lublinie pismo w sprawie interpretacji przepisów dotyczących wykształcenia młodego rolnika. Proszę o wyjaśnienie, jak wygląda aktualnie ta interpretacja”.

Odpowiedź nadesłana przez Biuro Prasowe Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa – delikatnie mówiąc – nie świadczyła o znajomości tematu. Stwierdzono, że „przepisy dotyczące zasad weryfikacji spełnienia przez beneficjentów premii dla młodych rolników warunku uzupełnienia kwalifikacji rolniczych na poziomie studiów podyplomowych nie uległy zmianie”, przypomniano je. Jakieś poświadczenie podjęcia myślenia stanowiło dopiero ostatnie zdanie: „Należy podkreślić, że każdorazowo oceny warunku uzupełnienia wykształcenia, w tym również w odniesieniu do studiów podyplomowych, dokonuje właściwy dyrektor oddziału regionalnego ARiMR na podstawie całości posiadanej dokumentacji w sprawie”.

Więc może dokonał?...

Niestety - nie wiemy. Wygląda raczej, że… dostał polecenie zmiany interpretacji tych niezmienionych przepisów. Świadczy o tym wyjaśnienie sytuacji nadesłane przez Rektora UR w Krakowie:

„W odpowiedzi na Pani pytanie dot. dalszych losów sprawy kwalifikacji zawodowych przydatnych do prowadzenia działalności rolniczej uprzejmie wyjaśniam, iż Uniwersytet Rolniczy im. Hugona Kołłątaja w Krakowie otrzymał odpowiedź z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, z której wynika, iż Ministerstwo podjęło się sprawy wyjaśnienia istniejących w temacie rozbieżności w interpretacji przepisów. W tym celu MRiRW zwróciło się z prośbą do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa o przyjęcie zaprezentowanego poniżej podejścia w zakresie uznawania kwalifikacji rolniczych w przypadku studiów podyplomowych.

 Przy ocenie programu studiów postępowania:

1) za obowiązkowe w programach studiów uznawać przedmioty wpisujące się w aktualnie obowiązującą definicję „działalności rolniczej", a więc zagadnienia dotyczące produkcji roślinnej i zwierzęcej, np.: technologie produkcji roślinnej, technologie produkcji zwierzęcej, dobrostan zwierząt, biologiczne i agrotechniczne podstawy uprawy roli i roślin, chów i żywienie zwierząt gospodarskich, mechanizacja wykonywanych prac w produkcji roślinnej i zwierzęcej w gospodarstwach rolnych, produkcja ogrodnicza, podstawy gleboznawstwa oraz inne przedmioty zawierające w treściach kształcenia zagadnienia określone w definicji działalności rolniczej;

2) po spełnieniu wymagań określonych w pkt 1 można ewentualnie brać pod uwagę zagadnienia związane z prowadzeniem działalności rolniczej w szerszym znaczeniu niż działalność stricte produkcyjna (w rozumieniu procesów technologicznych w produkcji roślinnej lub zwierzęcej), związane w szczególności z: rachunkowością rolniczą, ekonomiką i organizacją gospodarstw rolnych, agrobiznesem, zarządzaniem gospodarstwem rolnym, marketingiem produktów rolnych, wymogami jakościowymi produktów rolnych, podstawami ekonomii rynkowej i rachunkiem ekonomicznym w odniesieniu do działalności rolniczej, prawodawstwem unijnym (np. w zakresie dobrej kultury rolnej i zasad wzajemnej zgodności) czy zagadnienia dotyczące wspólnej polityki rolnej;

3) w sytuacjach wątpliwych należy przeanalizować szczegółowo treści kształcenia dotyczące.

Jak wynika z otrzymanego z MRiRW pisma, dokument skierowany przez MRiRW do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa był prośbą o interpretacji powyżej wskazanej.

Na ten moment Uniwersytet nie posiada nowych informacji w przedmiotowej sprawie, tym bardziej nie otrzymał stanowiska Agencji RiMR. Wydaje się jednak, ż stanowisko Ministerstwa pozwoli na skierowanie sprawy na jej właściwe tory. Zapewne sytuacja wszechobecnej pandemii wirusowej i kompletne wstrzymanie funkcjonowania wielu organów i jednostek, będzie miało wpływ na czas otrzymania oficjalnego stanowisko ARiMR w przedmiotowej sprawie. Z pewnością jednak Uniwersytet będzie monitorował sprawę.”

Zatem ministerialna „prośba o interpretacji powyżej wskazanej” została przez ARiMR wysłuchana, a wyraz tego stanowi zlecenie płatności drugiej raty należności z PROW. Czy UR doczeka się wyjaśnienia sprawy przez ARiMR? Nie wiadomo, tak jak nie wiadomo czy jej brak to - tylko - pandemia…

Trzeba podkreślić, że zdopingowanie MRiRW do wyrażenia owej „prośby o wskazanej interpretacji” nie było łatwe. Nie udało się np. w następstwie interpelacji poselskiej. A szkoda, można było uniknąć śmieszności. Tymczasem udało się tylko uniknąć procesu sądowego…

Czy styl, w jakim doszło do pozytywnego rozwiązania tego problemu, może napawać otuchą co do tego, że podobne doświadczenie nie stanie się już udziałem innych osób?

Czytelniczka po miesiącu od wystawienia zlecenia płatności otrzymała wreszcie należność. Bez odsetek i jakiegokolwiek wyjaśnienia. Po roku walki, z rocznym opóźnieniem.

„Za Waszym pośrednictwem pragnę dać otuchę i wsparcie wszystkim tym, którzy z błahych i często niezawinionych  powodów muszą walczyć z bezduszną urzędniczą administracją zamiast zajmować się własnym gospodarstwem rolnym. Apeluję też za Waszym pośrednictwem do innych rolników o odwagę przy dochodzeniu swoich praw. Jeszcze raz <Wielkie Dziękuję> za pomoc i wszystko to co robicie dla rolników” - napisała czytelniczka w liście do redakcji. 

Cieszymy się, choć o prawdziwy optymizm – taki opierający się o nadzieję na niepowtarzanie sytuacji – raczej trudno w tych okolicznościach…