Nie są to jednak konkretne zapowiedzi.

- W tej chwili pracujemy nad zmianą formuły, jeśli chodzi o wykorzystanie funduszy promocji, ale nic bez tych, którzy te fundusze tworzą, więc musi to być bardzo szeroka konsultacja – mówił w Sejmie. - Mamy dziewięć tych funduszy promocyjnych, w skali roku to jest ponad 50 mln zł i rzeczywiście trzeba zacząć rozmawiać z właścicielami tych funduszy, czyli przede wszystkim z rolnikami, bo oni mają przewagę w tych komisjach, które decydują, na co pieniądze mają być wydane. Trzeba po prostu pokazywać, że efektywność tych pieniędzy, które są w jakiś sposób przez nich zbierane, musi być zdecydowanie większa. Nie mówiłbym tutaj tylko i wyłącznie, powiedzmy, o wydatkach zewnętrznych i rynkach zewnętrznych. Myślę, że warto również spojrzeć na rynek krajowy i tutaj też skutecznie promować dobry polski produkt, żeby było go jak najwięcej na półkach sklepowych.

Wiceminister podkreślał aktywność Ministerstwa Rolnictwa w promowaniu polskich producentów na rynkach pozaunijnych:

- Chcę jeszcze dodać jedną rzecz: istotna jest przede wszystkim współpraca z poszczególnymi branżami. Jeżeli jesteśmy obecni np. na rynkach azjatyckich na różnego rodzaju bardzo wielkich targach, to zapewniam państwa, że nie jedzie tam wycieczka z ministerstwa rolnictwa, tylko jest tam ciężka praca. Byłem nie tak dawno w Dubaju na naprawdę wielkim, chyba jednym z największych rynków, na targach związanych tylko i wyłącznie z przemysłem rolnym i tam polska branża była. Jesteśmy tam po to, żeby po prostu pomagać im organizować bilateralne spotkania. W ciągu 2 dni było sześć spotkań, w tym cztery na szczeblach ministerialnych. Naprawdę było co robić. Jest duża szansa i nadzieja na to, żeby po prostu być na trwałe na tych rynkach, bądź co bądź odległych, ale dla nas bardzo atrakcyjnych.

Zdaniem ministra Babalskiego, eksport polskiej żywności ma wartość 27 mld euro.

- Jeżeli mamy, praktycznie rzecz biorąc, rekordowe dochody z eksportu polskiej żywności w postaci ponad 27 mld euro, to świadczy to o tym, że produkt wychodzący z rąk polskiego rolnika jest dobrej jakości i jest chętnie widziany nie tylko w Unii. Prawdą jest, że głównie jest tutaj, ale jest również na rynkach trzecich – mówił Babalski. Wiceminister jest też zadowolony z przeciwstawiania się dyskryminującym praktykom wobec polskiej żywności:

- Co do spraw wykraczających poza tę ustawę, to – trochę o tym wspomniałem – jeśli chodzi o ochronę rynku zewnętrznego i o to, w jaki sposób radzimy sobie z państwami, które może trochę w sposób dyskryminujący podchodzą do polskich produktów, to nie jest tu, powiedzmy, stosowana zasada: oko za oko, ząb za ząb, ale musimy sobie radzić w tym całym procesie i próbujemy rolników wspierać. Walka jest bezwzględna, jeśli chodzi o żywność, szczególnie jeśli chodzi o rynki unijne. Możemy się obronić i polski rolnik – ja w to głęboko wierzę – obroni się, tylko i wyłącznie dając najwyższej jakości produkty z polskich pól.

Od pół roku w Sejmie leży projekt Kukiz’15 dotyczący funduszy promocji.

Więcej: Projekt Kukiz'15: Jeden fundusz promocji żywności zamiast dziewięciu