O sprawie tzw. zielonej architektury w nowej Wspólnej Polityce Rolnej rozmawiali już w zeszłym tygodniu członkowie Prezydiów Copa i Cogeca. Po raz kolejny zwrócono uwagę, że Komisja Europejska mimo tego, że forsuje swoistą rewolucję w europejskim rolnictwie to do tej pory nie przygotowała tzw. impact assessment, czyli oceny skutków regulacji. – Mówiąc inaczej cały czas nie wiemy jakie będą efekty wprowadzenia w życie strategii „Od pola do stołu” i strategii „Bioróżnorodności”. Poruszamy się po omacku. Nasz niepokój i zdziwienie budzi fakt, że to co powinna opracować Bruksela, zrobił na przykład amerykański Departament Rolnictwa, który obliczył, że Zielony Ład będzie oznaczać nawet kilkudziesięcioprocentowe spadki produkcji niektórych gatunków zbóż – mówi Marian Sikora przewodniczący Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych.

Podczas ostatniego posiedzenia Prezydiów Copa-Cogeca o przyszłej Wspólnej Polityce Rolnej rozmawiano z przewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Parlamentu Europejskiego, który przedstawił dotychczasowe efekty rozmów w ramach unijnego dialogu trójstronnego (trilogu) pomiędzy Komisją Europejską, Parlamentem Europejskim oraz państwami członkowskimi reprezentowanymi przez niemiecką Prezydencję. Organizacje skupione w Copa-Cogeca uznały, że niezbędne jest szybkie spotkanie z wiceprzewodniczącym wykonawczym Komisji Europejskiej Fransem Timmermansem, który odpowiada za wdrożenie Europejskiego Zielonego Ładu.

- Wśród przedstawicieli organizacji rolniczych panuje powszechne przekonanie, że organizacje pseudo ekologiczne wypowiedziały wojnę Wspólnej Politycy Rolnej. A pan Timmermans częściej rozmawia z Zielonymi niż z rolnikami. To jest niedopuszczalne. Aby dojść do sensownego kompromisu niezbędny jest dialog – mówi Witold Boguta prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw.

Takie spotkanie Prezydiów Copa-Cogeca z Fransem Timmermansem odbędzie się już w najbliższy czwartek. Polskie organizacji rolnicze będą przekonywać unijnego komisarza, że przed wprowadzeniem kontrowersyjnych strategii należy najpierw dokładnie określić w jakim stopniu rolnictwo odpowiada za emisję gazów cieplarnianych. Niezbędne jest także wyposażenie Wspólnej Polityki Rolnej w odpowiednio wysoki budżet. – Trzeba zapewnić atrakcyjne środki, które będą zachęcać rolników do wchodzenia w dobrowolne eko-programy. Tymczasem proponowany budżet jest mniejszy niż obecny – powiedział Marian Sikora z FBZPR.

Jednym z postulatów polskich organizacji jest także wzmocnienie pozycji komisarza rolnictwa Janusza Wojciechowskiego, który ich zdaniem powinien w większym stopniu odpowiadać za sprawy wdrożenia Zielonego Ładu w europejskim rolnictwie. Zauważono również niekonsekwencję unijnej polityki, która z jednej strony ogranicza produkcję buraków cukrowych a z drugiej strony zapomina, że liście tych roślin pochłaniają duże ilości CO2.